Mieszkańcom Staromieścia zablokowano dojazd do bloku. Mieszkańcy protestują

121
Reklama

Betonowe płyty blokują mieszkańcom rzeszowskiego osiedla Staromieście dojazd do bloku przy ulicy Zabłocie 14. Właściciel działki nie dogadał się z mieszkańcami. Ci liczą na pomoc ratusza.

 

Mieszkańcy od kilku dni mają problem z wyjazdem z osiedla. Inwestorem bloku nr 14 przy ul. Zabłocie była firma deweloperska Wikana. Jak się okazało, jeszcze w ubiegłym roku Wikana sprzedała 5-arową działkę Wojciechowi Czarnemu. Czarny jest mężem Marty Niewczas, sześciokrotnej mistrzyni świata w karate tradycyjnym, byłej radnej Rzeszowa.

Droga dla mieszkańców jest bardzo ważna, bo to właśnie z niej korzystali, by dojechać do osiedla. Ci mieszkańcy, którzy nie mają parkingów podziemnych, wykorzystywali drogę także jako parking. Teraz nie mają ani swobodnego dojazdu, ani miejsc parkingowych, bo nowy właściciel działki zablokował drogę betonowymi płytami.

– Nie ma gdzie nawrócić. Aby wyjechać, trzeba wcisnąć wsteczny i tak jechać kilka metrów, bo ul. Trembeckiego, którą teraz wjeżdżamy, jest wąska. Tam też parkują samochody, co również utrudnia ruch – mówi jedna z mieszkanek bloku przy ul. Zabłocie 14.

Problem z dojazdem do osiedla mają również karetki pogotowia ratunkowego, wozy straży pożarnej, a nawet kurierzy, którzy mieszkańcom dostarczają codzienne przesyłki i paczki. 

– Obecny właściciel zaproponował za użytkowanie drogi około 40 zł za miesiąc od każdego mieszkańca. Nie zgodziliśmy się, bo to nie fair, że zabrano nam jedyną swobodną drogę dojazdu do bloku. Jest teraz mniej bezpiecznie, a do tego spada wartość naszych mieszkań. Kto kupi mieszkanie bez dobrego dojazdu? – zastanawia się kolejny mieszkaniec.

Wojciech Czarny od mieszkańców zażądał miesięcznego czynszu w wysokości 5500 zł. 

Mieszkańcy: Prezydencie, pomóż!

Mieszkańcy są też wściekli na dewelopera, który, jak twierdzą, wystawił działkę na sprzedaż, nie informując o tym wspólnoty mieszkaniowej. – Gdybyśmy wiedzieli, że działka jest na sprzedaż, to zrobilibyśmy zrzutkę, aby ją odkupić – twierdzi jedna z mieszkanek.

Mieszkańcy chcą, aby pomógł im rzeszowski ratusz. Z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa, umówili się na spotkanie w połowie stycznia. – Liczymy, że prezydent pomoże. Zostaliśmy bez dojazdu do bloku i nikt z tym nic nie zrobi – twierdzą mieszkańcy.

Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa: – Wszystko zależy od tego, co jest zapisane w księgach wieczystych. Jeśli jest w nich zapisana np. służebność drogi, to wówczas właściciel musi ją udostępnić. Jeśli nie, to obawiam się, że nawet prawnicy niewiele w tym temacie będą mogli zdziałać, skoro działka jest własnością prywatną.

A może wykup działki? – Tej sprawie trzeba się bliżej przyjrzeć i przeanalizować. Na ten moment wykup działki w tamtym miejscu prawdopodobnie nie wchodzi w grę – wyjaśnia rzecznik Chłodnicki.

Tabliczka z napisem “Teren prywatny”

Wojciech Czarny powołuje się na zapisy aktu notarialnego. Zgodnie z jego treścią, sporna działka nie była obciążona żadnymi długami, prawami, roszczeniami na rzecz osób trzecich. Działka nie była też przedmiotem żadnego postępowania egzekucyjnego, zabezpieczającego ani rozgraniczeniowego.

Czarny przysłał nam fragment aktu notarialnego. Działka o numerze 2398 nie jest także objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. – Nie było więc żadnych przeszkód w rozporządzaniu tą nieruchomością – przekonuje nas. Przyznaje, że mieszkańcom pobliskich bloków proponował dzierżawę działki na “określonych warunkach”.

– Wyznaczyłem termin do podjęcia decyzji przez mieszkańców do 4 stycznia br. do godz. 24:00, uprzedzając jednocześnie, że po tym czasie moja działka zostanie odgrodzona – wyjaśnia nam Wojciech Czarny. Mieszkańcy na zebraniu nie zgodzili się jednak podpisać umowy dzierżawy. W związku z tym Czarny 5 stycznia zablokował korzystanie z działki. 

– Została otaśmowana i zawieszona tabliczka: „teren prywatny” – potwierdza Wojciech Czarny. Mieszkańcom bardzo się to nie spodobało. Prowizoryczne ogrodzenie trzykrotnie zostało już zniszczone. Czarny o zniszczeniu mienia powiadomił policję.

Do śmietnika dojdą, do bloku nie dojadą

Czarny przekonuje nas, że przed zakupem działki nie wiedział, że wspólnota mieszkaniowa miała z deweloperem umowę dzierżawy na korzystanie z działki od 2011 roku.

– O fakcie istnienia umowy dzierżawy nie zostałem poinformowany w czasie podpisywania aktu notarialnego przez sprzedającego [dewelopera – przyp. red.]. Informację o umowie dzierżawy otrzymałem drogą mailową od zarządu wspólnoty – twierdzi Wojciech Czarny.

Umowa dzierżawy dawała mieszkańcom bloku nr 14 przy ul. Zabłocie prawo do korzystnego z działki, ale jako swobodne dojście do wiaty śmietnikowej bez prawa przejazdu i postoju na tym terenie. Czarny położył więc na działce płyty betonowe, zostawił jedynie dojście do wiaty śmietnikowej oraz wypowiedział umowę dzierżawy.

– Mieszkańcy mają swobodny dojazd do swojej posesji od strony ul. Trembeckiego i tak zostało wydane pozwolenie na budowę – twierdzi Wojciech Czarny.

Kto wiedział o ofercie sprzedaży?

Powołuje się na zapisy ewidencji gruntów, w której nie ma śladu po tym, by działka, którą kupił, była zapisana jako droga. Jest po prostu działką. – A to, że została zrobiona na niej kostka brukowa, wytyczając tym samym drogę i postawiona została tam wiata, było osobistą decyzją poprzedniego właściciela – przekonuje Czarny.

Twierdzi także, że od początku chciał polubownego załatwienia problemu ze wspólnotą mieszkaniową. Zaznacza również, że mieszkańcy byli co najmniej od roku informowani przez zarząd wspólnoty o chęci sprzedaży przez firmę developerską działki. Wojciech Czarny mówi, że mieszkańcy nic w tym kierunku nie zrobili, więc w konsekwencji działkę mógł kupić każdy. 

Mieszkańcy twierdzą jednak, że zarząd wspólnoty w ogóle ich nie poinformował o ofercie sprzedaży działki. W tej sprawie w piątek skontaktowaliśmy się z deweloperem. Katarzyna Kuśtra-Sadleja, kierownik rzeszowskiego oddziału biura sprzedaży w Wikanie, potwierdziła nam jedynie, że problem jest im znany, ale odpowiedzi na nasze pytania nie dostaliśmy.

Mamy je otrzymać w poniedziałek. Do tematu wrócimy.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

121 KOMENTARZE

  1. Pani Łazarow pracuję u pani Marty niewczas jako instruktor karate to znaczy Powiedzmy że uczy karate w jej szkole więc już wiadomo skąd było wiadomo o sprzedaży działki i dlaczego pan cz. ją kupił…. swoją drogą patrząc na to jak postępuje pani ł. Jakim jest człowiekiem to było oczywiste że prędzej czy później dzbanek się przeleje

  2. Wywiązywał się ze swoich obowiązków ? Przepraszam bardzo, chyba w kwestii zasadzenia dwóch drzew i postawienia koszy na psie odchody. Brawo zarząd !

  3. Jeśli już to tylko Pan T.K. się angażował. Magda ł zero aktywności na rzecz wspólnoty. Działa tylko przeciw wspólnocie. Jej żądza kasy wyszła teraz. Chciała nas z kumplem WC doić. A jeszcze nie jedno z pewnością wyjdzie. Biegły sprawdzi księgi. Kara ją nie ominie.

  4. Moim zdaniem nie wywiązywał się dobrze. Do pani Ł. ciężko się było dodzwonić a na każdą prośbę reagowała agresją. Zachowywała się tak jakby była tu właścicielką a nie pracownicą, a dostawała pensję z naszych pieniędzy. Do pana T. nie mam większych zastrzeżeń aczkolwiek ostatnie wydarzenia pokazały, że nie do końca jednak możemy na niego liczyć. pozdrawiam

  5. Pani Magdalena Ł. ,miejmy nadzieję, już niedługo za to odpowie przed prokuratorem. Mieszkańcy nie są ciemną masą tak jak to “babie” się wydawało i już podjęli odpowiednie kroki prawne za zatajenie przed nimi tak ważnych informacji. A do jej wiadomości- na szczęście takie informacje szybko się rozchodzą i jakoś nie wróżę jej dalszej kariery w zarządzaniu nieruchomościami.

  6. Do tej pory zarząd wywiązywał się ze swoich obowiązków. Z uwagi na obecną sytuację należałoby zatrudnić zewnętrzną firmę administracyjną.

  7. Jest rozwiązanie Drodzy Państwo.
    Może koszty 5500 zł miesięcznie, związane z możliwością przejazdu pokryje zarządczyni bloku przy ul. Zabłocie 14 – Pani MAGDALENA Ł. Kto zawalił niech płaci !!!!!!!!! Pani narobiła syfu a teraz swoje mieszkanie wystawiła na sprzedaż. Pobawiła się w pseudo “zarządce” i ucieka. Tak nie może być.

  8. Panie Czarny swoimi działaniami ściągasz kłopoty na swoją uczelnie i długo nie zejdzie jak wejdą na uczelnie odpowiednie kontrole.Abedzie co sprawdzać oj bedzie

  9. Ciekawe dlaczego dziennikarz nie zapytał pana Czarnego w jakim celu kupił ową działkę ? Jakie ma plany w związku z zakupem tej działki ? I Skąd się dowiedział o możliwości zakupu tak beznadziejnej dzialki ? Porażka …

  10. …a to rozumiem, że to nie jest jednoosobowy zarząd, to jak tam sobie tak ktoś hasa i robi co chce? Mało w tym kraju oportunistów- chcących poprzez służbę dla swoich mieszkańców robić i czynić dobro 🙂 ? ( tu akurat chodzi mi o panią startującą już we wszystkich wyborach do wszystkiego co już było w tym kraju ) drugiej nie znam.

  11. Jak dla mnie profesor pod komisję dyscyplinarną. Człowiekowi z taką pozycją i zaufaniem nie wypada zarabiać na czyjejś szkodzie.

    Już dawno mówiłem, że trzeba działkę kupić. Z tego co pamiętam, to deweloper nie chciał jej sprzedać wspólnocie. Droga, która została dostarczona przez dewelopera jest zastawiona parkującymi autami, więc nie ma się co dziwić, że dojazd jest trudny. Prawdą jest też, że nie wiadomo jak w przypadku braku “drogi wyjazdowej” zawracać.

    Nie wiem kto zapłaci za ten cyrk. Pewnie wspólnota.

  12. Właśnie i to chodzi , że jeśli by to była działka na której właściciel chciał by coś wybudować to nikt by nie protestował. Niestety działka została kupiona żeby z nas ciągnąć kasę i to nie małą. I jeszcze fakt zatajenia przed nami informacji o sprzedaży działki przez panią Magdalenę Ł z zarządu a następnie zakup przez jej przyjaciół. Tak się nie robi. To jest normalne świństwo a zarząd zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej już niedługo. Dla właściciela też nie będzie dobrego zakończenia historii bo biznes nie wypalił i kasa poszła w błoto. A mieszkańcy okazali się mądrzejsi od was i nie dadzą wam ani złotówki

  13. Dodajmy jeszcze, że nowy właściciel zakupił ją tylko i wyłącznie dlatego, że jako mieszkańcy nie mieliśmy bladego pojęcia o sprzedaży działki, o czym wielokrotnie tu już pisaliśmy. Z pewnością staralibyśmy się ją kupić. Jeśli wszystko było takie jawne, dlaczego fakt sprzedaży został przed mieszkańcami zatajony. Dlaczego nie mogliśmy jak równy z równym stanąć do kupna.

  14. Jak widać według według Pana Czarnego my mieszkańcy jesteśmy bezmózgimi jeleniami, którzy pokornie zapłacą za możliwość przejazdu. Chyba się jednak zdziwi. Polecam na mapy.geoportal.gov.pl zobaczyć jakiej wielkości jest zakupiona działka (dosłownie długość od zakrętu od strony bloku – do wiaty śmietnika, a szerokości może 5-6 metrów). Ciężko byłoby się zmieścić nawet z tym grillem : D
    Niestety genialna inwestycja polecona przez Magdalenę Ł. chyba nie wypali, wtopione 60 tys miało się zwrócić w niecały rok, a później miesięczna pensja wpadałaby na konto.
    Pomijając już fakt, że tytuły Czarnego powinny światczyć o człowieku dobrze, to pozdrawiam osoby komentujące, że jego działka to jego sprawa. Pamiętać trzeba, że została ona zakupiona przez niego TYLKO i wyłącznie w celu dojenia mieszkańców, kwotą 80 razy wyższą niż była do tej pory za możliwość wykorzystywania drogi – po prostu chamstwo i wyzysk. I tak chodzi o przejazd, nie tylko “bezpłatny parking” jak tu część osób komentuje.
    Cała zamieszana trójca czyli Pani Magdalena Ł, Czarny wraz z żoną chcieli zrobić na Jeleniach interes życia, ale Jelenie nie takie głupie jak myśleli. Jak widać tendencje polityka to wykorzystywania ludzi zostają na zawsze : )

  15. Najgorsze jest to, że takie sytuacje w naszym Rzeszowie są i będą. Deweloperzy robią co chcą. WZ wydawane są bez głowy – ważne aby tylko wszystko zgadzało się w papierach, nikt z urzędników nie weryfikuje szerokości dróg dojazdowych vs ilość mieszkań, czyli ilości potencjalnych pojazdów.

    W całej tej sytuacji winnych jest 2, a może nawet i 3:
    1. Deweloper Wikana, wprowadzający wprost mieszkańców w błąd co do dróg dojazdowych;
    2. Urzędnicy wydający bezsensowne WZ, tylko po to żeby “robota się robiła”;
    3. Klienci Wikany, czyli mieszkańcy wierzący ślepo w zapewnienia developera, bez weryfikacji stanu faktycznego.

    Tak długo jak WZ będą wydawane tak jak są i tak długo jak ludzie będą kupować “dziurę w ziemi”, bez zweryfikowania developera co do dojazdów/infrastruktury itd, to takie patologiczne sytuacje będą miały miejsce.
    Większa świadomość kupujących PRZED zakupem,a nie PO – może uchronić przed takimi sytuacjami, na ratusz nie ma co to liczyć !!!

  16. Panie mieszkaniec, mówisz o tym by ktoś się podpisał, bo jesteś mieszkancem tego bloku a Ty się podpisales z imienia i nazwiska?

    Odpowiedz mi na kilka pytan :

    1. Pani Magdalena Ł jest przyjaciołka Marty Niewczas?
    2. Pani Magdalena jest w zarządzie czy poinformowała mieszkańców pisemnie o tym ze jest działka unieregulowana?
    3. Czy Pani Magdalena Ł poinformowała mieszkańców iż developer Wikana chce sprzedać działkę?
    4. Jak poinformowała to w jaki sposób?
    5. Dziwnym trafem ta działke kupił mąż Marty Niewczas tak? a nie jakiś Jan Kowalski ? to skąd Pan Czarny wiedział ze można kupić działke a mieszkancy nie? ;/

    Dlaczego tutaj sa osoby wmieszane jak Wojciech Czarny i Marta Niewczas? już CI odpowiadam ;-), bo Pani Magdalena Ł jest przyjaciołka Marty Niewczas a działke kupił jej mąż.

    Cos dodam jeszcze, obiektywnie patrząc masz może trochę racji ze ktos niepotrzebnie pisze cos o Uniwersytecie, ze pisząc nazwisko Niewczas to się lepiej sprzeda, tak to prawda w 100% ale jak oni sa w to wszystko zamieszani, postąpili zgodnie z prawem ale bardzo nieetycznie, nie fair play, a przypusczam ze Pani Magdalena Ł już nie zgodnie z prawem.

  17. Rzeszowiak, tak masz racje wolny rynek ok, może postawić sobie grilla ok, nabył ja całkowicie legalnie tutaj nie ma zadnych wątpliwości ale pytanie, Pani Magdalena Ł jest przyjacioleczka Pani Marty Niewczac i ona dała cynk o tym ze jest działka na sprzedać, dziekan Czarny zwietrzył interes i kupił obie ta dzialke, gdzie pomyślał sobie a kupie ja za 60 tys, w rok mi się odrobi a później kasa na czysto..;-) Pani Magdalena Ł jest w zarządzie wspólnoty tego bloku i ona nie poinformowała mieszkańców ze jest działka do kupna!!!! Taka Pani Niewczas jest fair play a tutaj kosztem mieszkańców jej maz kupił działke i całe TRIO jest zadowolone. Lubiłem Pania Marte Niewczas kibicowałem jej ale teraz jak jest jakikolwiek wątek staromiescia, czy karateczki albo tego Pana Czarnego to wszystkim dookoła przytaczam to co zrobili na Zabłociu. ps. Pani Magdaleno życze Pani by tego mieszkania nie udało się Pani sprzedać.

    Ze sportowym i dziekańskim pozdrowieniem.

  18. W normalnych warunkach deweloper mógłby sprzedać swoją działkę i nie byłoby większego problemu. Ma prawo rozporządzać swoim mieniem i nikomu nic do tego, ale nie w tym przypadku. W chwili sprzedaży mieszkań wskazywano że jest droga, tylko jakoś nie wspomniano że na prywatnym gruncie. Wszystko było fajnie dopóki Wikana miała mieszkania na bloku, a jak już nie ma to niech się dzieje co chce. Nabywca nie kupił tej działki w celu inwestycyjnym bo tam zainwestować się nie da. Otoczenie sieci gazowej, rozdzielni elektrycznej, mediów w gruncie i sama szerokość działki nie pozwalają na wybudowanie tam żadnego obiektu, oprócz takiego tworu jak nieszczęsna wiata śmietnikowa. No chyba że jeszcze TOI TOI-a. Ten zakup jest ewidentnie ustawiony pod możliwość dojenia mieszkańców z pieniędzy, czynsz dzierżawny został podniesiony 82,5 – krotnie względem tego co było umówione z Wikaną. Nabywca udaje wariata że nie wiedział o umowie, ale to nie zwalnia go z obowiązku realizacji umowy dopóki nie ulegnie ona rozwiązaniu. To właśnie jest kwestia która wiąże się z jego miejscem pracy (nawiązując do kilku komentarzy co ma z tym wspólnego UR), jako osoba z tytułem i na stanowisku powinien prezentować jakiś poziom i jakieś standardy.
    Niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności, niech ma pretensje do Wikany że go nie poinformowała, albo niech wyciągnie konsekwencje za wprowadzenie w błąd przed urzędnikiem państwowym, na to jest paragraf. Ale umowę ma obowiązek wykonać. Natomiast blokowanie wykonania umowy drugiej stronie też jest objęte przepisami i szanowny pan prędzej czy później będzie się musiał z tego wytłumaczyć.
    Cała ta transakcja i jej wykonanie wyglądają na jakąś dziwną ustawkę i śmierdzą na kilometr.

  19. Sprawa naprawdę jest śmierdząca ,to co zrobił profesor z uniwersytetu Wojtus Czarny i. Marta Niewczas.Niby ludzie na poziomie a tu sie okazuje ze chamstwo i buta ,a władze uczelni zatrudniają kogoś takiego .Znam Wojtka iMartunie ,jak im nie wchodzisz w paradę to cię tolerują .Tacy ludzie nie powinni mieć kontaktów z młodzieżą aszczegolnie pan Wojtus casanowa i podrywacz studentek.A co sie tyczy pani Magdaleny ta to już sięgnęła dna służąca pana Wojtka i pani Marty .

  20. Ratusz mieszkańcom nie pomoże.
    Zrobi tyle co w tym przypadku:
    https://rzeszow-news.pl/dojazd-do-ogrodkow-dzialkowych-zdrowie-zablokowany-mieszkancy-sie-skarza/
    czyli NIC.

    Mieszkańcy powinni sprawdzić nie tylko treść księgi wieczystej obecnie obejmującej działkę, ale także zapisy w księgach wieczystych poprzednich oraz ewentualnie LWH (właściciele niejednokrotnie zatajają obciążenia gruntowe).

    Wizyty w ratuszu sa tylko strata czasu i bez pisania oficjalnych pism mieszkańcy straca tylko terminy na wniesienie ewentualnych wniosków/pozwów i in., na wniesienie których jest w przepisach określony okres czasu od momentu powzięcia informacji…

    RATUSZ NIE POMOŻE, BO URZĘDNICY UM MIASTA RZESZOWA SAMI ŁAMIĄ PRAWO NP. W ZAKRESIE NIEPOWIADAMIANIA STRON O WYDAWANYCH DECYZJACH POZWOLENIA NA BUDOWĘ I NIE UZNAWANIA ZA STRONĘ WŁAŚCICIELI NIERUCHOMOŚCI WŁADNĄCYCH (orzecznictwo sądów administracyjnych).

    Strata czasu…

  21. Sąsiedzie drogi z trzeciej klatki, widać kto nie jest w temacie. A jeżeli twierdzisz że już od dawna wiedziałeś o sprzedaży działki ( pozostali mieszkańcy nie wiedzieli) to może też masz z tego jakieś profity. Trzeba się temu przyjrzeć

  22. Dokładnie jest tak jak ktoś poniżej napisał. Mieszkańcy mają parkingi podziemne a tam parkowali mieszkańcy ulicy kolorowej. Z drogi korzystali wszyscy, nie tylko mieszkańcy ulic kolorowa i Zabłocie więc dziwny jest fakt iż blok nr 14 miałby sponsorować drogę, z której korzystają wszyscy mieszkańcy Rzeszowa. O to żeby droga była przejezdna powinno zadbać miasto.

  23. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.Pan Czarny polakusil sie na taka działeczkę ? Żenada żenada panie profesorze.Jak panu nie wstyd .I jakich to ludzi zatrudniają nasze uczelnie. Co oni naucza nasza młodzież jak sami nie maja kręgosłupa moralnego? A co na to władze uczelni ,może im tez warto sie przyjrzeć i coś pewnie znajdziemy. Jak to mówią ręka rękę myje.Jestem oburzona postępowaniem kolegi W Czarnego ,znamy sie z pracy ale wstyd mi za niego .pozdrawiam Wojtus

  24. A czemu czepiacie sie mieszkańców ul Zablocie?Wiekszosc aut parkują tam mieszkańcy z ul Kolorowej.Zablocie ma swoje podziemne parkingi.Ci co takie bzdury wypisują na mieszkańców niech sie zastanowią po co normalny człowiek kupuje taka działkę ?Przeciez nic na niej nie postawi ,rzeczywiście tylko szalet publiczny a pan Czarny będzie robił za babcie klozetowa .

  25. Mieszkaniec czytam co napisałeś i nie mogę w to uwierzyć ..zarzucasz ludziom że ukrywają się pod różnymi nickami a sam jestes anonimowy , każdy i tak ma swoje przypuszczenia .. zapraszamy na spotkanie wspólnoty i wypowiedź na forum, jak tak jesteś pewien swego i MN, WC i MŁ.. poprzyj to faktami bo mieszkańcy nimi właśnie, operują, przeinaczasz publicznie fakty, pytanie tylko po co ? Nikt tu nie oczekuje, że pan Czarny kupił działkę aby robić nam dobrze , kwestia tego jak to wszystko się odbyło i że tak naprawdę zostaliśmy oszukani .. czy masz pojęcie co to są zasady fair play ? takie też powinny obowiązywać w biznesie .. śmierdzi mi tu przekrętem, nie trzeba byc Sherlock Holmes patrząc na powiązania prywatne i służbowe pani MŁ z tym właśnie małżeństwem oraz kwestię zatajenia możliwości zakupu przez zarząd owej działki .. stuknij się w łeb 😉 haha a i jeszcze haha jak Ci tak wesoło .. trzym się !

  26. W 2018r wspólnie z żoną nabyliśmy mieszkanie w bloku nr 14 przy ul. Zabłocie. Podczas zakupu pracownica rzeszowskiego oddzału Wikany informowała nas, że Wikana w związku z tym, że droga od Trembeckiego nie spełnia odpowiednich wymogów wykupiła działkę i wybudowała drogę którą ma przekazać na wspólnotę lub miasto.

    Minęło ponad dziesięć lat i nagle dowiedziałem się niestety po fakcie, że ktoś w niejasnych okolicznościach kupił tą działkę i zaproponował za jej użytkowanie naprawdę dużej kwoty. Uważam, że jako członkowie wspólnoty powinniśmy mieć możliwość zakupu tej działki. Ja osobiście czuję się oszukany. Sprawa wymaga wyjaśnienia.

  27. W artykule pan Wojciech Czarny twierdzi, że mieszkańcy bloku byli od co najmniej roku informowani przez zarząd bloku o chęci sprzedaży działki przez firmę developerską Wikana. Jestem mieszkanką tego bloku i zapewniam pana Wojciecha Czarnego, że zarząd nas absolutnie nie poinformował o sprzedaży działki przez Wikanę. Jako mieszkańcy zrobilibyśmy wszystko, aby tą działkę kupić. Jest to oczywiste. Jak się w ostatnim czasie dowiedzieliśmy, zarząd bloku otrzymał od Wikany pismo w sprawie sprzedaży działki na wakacjach 2018. Zarząd bloku nas – mieszkanców o tym nie poinformował – po prostu przemilczał ten fakt. Zastanawiam się skąd pan Wojciech Czarny ma informacje, że zarząd od co najmniej roku informował mieszkańców, skoro pismo od Wikany w tej sprawie przyszło do zarządu na wakacjach 2018. Skąd ewentualnie pan Wojciech Czarny miałby informacje o tym jakie informacje przekazuje mieszkańcom zarząd bloku? Proszę o odpowiedź.

  28. Tytuł i stanowisko powinno zobowiązać bynajmniej do prawego i uczciwego zachowania ..na takie bynajmniej się promują osoby WC i MN.. proszę poczytać komentarze i zapoznać się dokładniej ze sprawą a nie mówić o prestiżu artykułu dzięki tym nazwiskom, z prestiżem nie maja one nic wspolnego..

  29. Radzę zapoznać się ze sprawą zanim głupoty zacznę wypisywać 😉 proszę poczytać komentarze a później się wypowiadać .. tzw. Czytanie ze zrozumieniem 🙂

  30. Tak się kończy kupowanie od developerów a nie od spółdzielni. Jaka wspólnota? Polska to nie Szwajcaria – za duży blok, żeby się można z kimkolwiek porozumieć. Czytam choć nie jestem kompletnie związany z tym miejscem i wydaję mi się, że Czarny jak najbardziej chce zrobić biznes – to akurat jest oczywiste, a czy moralne ? Podobno mamy wolny rynek: kupił – to kupił niech sobie jak ktoś tu pisał: nawet grilla postawi. Może da się kupić działkę obok – blok widzę duży to można pozbierać dobrą sumę.
    W Rzeszowie jest więcej takich ciekawych miejsc z ciekawymi deweloperami. Kupujesz mieszkanie z widokami na pagórki a za 3 lata masz widok na kuchnie sąsiada, albo sklep z wielkimi klimatyzatorami na dachu buczącymi 24/7 lub wyjazdem z bloku, gdzie nawet czołg w zimie nie podjedzie.

  31. A Pan ” Wojtek” Cz i Pani Marta N nie zdawali sobie sprawy z tego, że się to wyda, że ich nazwiska będą podawane. Że to wszystko śmierdzi przekretem na kilometr jak zamieszana jest w to osoba z zarządu bloku co sprzedała pomysł na dobry interesiki swoim znajomym ? Zdziwiło się lekko towarzysto “Wojtusia” …? Mieszkańcy nie jelenie chociaż nie obyło się bez takich co nimi chcą być i płacić, walczą i walczyć będą.

  32. Mieszkaniec do “Mieszkańca” – jak Pan ma gest i zbędne 5500zł to niech Pan płaci. Za rok A może nawet wcześniej “Wojtek” jak Pan nazywa nowego właściciela – A może powiązania jakieś znowu mamy? Może się tu ktoś zna ? Hmm kolega i te sprawy ….? podniesie na 100zł i więcej bo Jak Pan mówi ma do tego “prawo” to my mamy mu płacić jak banda jeleni. Chcesz być Pan jeleń płać sobie sam.

  33. Można wyjechać o ile nie jedzie kilka aut naraz no wtedy niestety się korkuje. Ale co może wiedzieć ktoś kto tu nie mieszka i nie powinien się wypowiadać na temat poruszania się tą drogą.
    To jest jego prywatna działka i może sobie z nią zrobić co chce bo na mieszkańcach na pewno nie zarobi. Co więcej mieszkańcy Rzeszowa dowiedzą się jak dobre serce mają pani Niewczas i czarny. Bo nikt mądry nie kupuje samej drogi . Wymyślili sobie biznes a tu klapa 🙂

  34. Piszesz: Czekam teraz na hejtowanie mnie za to co napisałem. Pisanie, że jestem osobom z otoczenia pana Wojtka Cz. czy Marty N. i specjalnie to napisałem hahaha Niestety taka jest prawda.
    Sam się przyznajesz, że ta NIESTETY jesteś z otoczenia. Aż żal mi się Ciebie zrobiło.

  35. Przedstaw się Mieszkaniec z imienia i nazwiska. Twoje inicjały to MD co nie? Widać, że to twój kolega ten WC, a Mł przyjaciółka. Chcesz to płać sobie 5.500 miesięcznie i będziesz miał przejazd tylko dla siebie. Informowali na zebraniu, podaj datę kiedy? Najprawdopodobniej tak jak pisać nie umiesz (w l.poj. osobą nie osobom) tak nie słuchasz i nie czytasz ze zrozumieniem.

  36. Myślę że ktoś tu się przeliczył…Myśleli że mieszka tu ciemnota i że kwota jest niewielka to łykną to, ale niestety nikt nie zgodzi się na przekret jakiego dopuściła się pani Magdalena Ł wraz ze swoja przyjaciółką i jej mężem… A ty idź sobie kup tą buteleczke alkoholu albo odrazu więcej bo mieszkańcy nie odpuszcza i z interesu życia będzie wielkie G…

  37. Drogi kolego dla Ciebie na pierwszy rzut oka jest oki, natomiast tu chodzi o zasadę jak traktowani są mieszkańcy oraz jak robi się na nich interesy. Pewnie Ty również szanujesz bardziej ludzi, którzy uczciwie zarabiają na siebie a nie wykorzystują znajomości do robienia interesów. PS. Twój przelicznik na 0,7 jest trochę obraźliwy tam naprawdę mieszkają młodzi i ambitni ludzie.

  38. Dlaczego post nie został podpisany z imienia i nazwiska, bo być może dlatego że nawet głupi domyśli się w czyim interesie lobbuje pseudo mieszkaniec, może w swoim. To jak panie Wojtku czy pani Marto proszę o więcej odwagi.
    Nawiasem mówiąc kupowanie takiej działeczki w jakim celu? Bez dojazdu z dwóch stron? Co innego gdyby działka była przestronna długa i szeroka wtedy w zupełności zrozumiałbym nowego właściciela że droga koliduje z jego planami inwestycyjnymi.
    A tak, na co to komu potrzebne, to jak wsadzanie kija w mrowisko. Nikt normalny i uczciwy by tego nie kupił. Mam nadzieję że mieszkańcy nie zgodzą się na jakiekolwiek opłaty chociażby symboliczne, bo działka została zakupiona z myślą o robieniu na nich interesu.
    Miałem lepsze zdanie o tym deweloperze, przy takiej inwestycji powinien zapewnić służebność przejazdu, rękojmia się skończyła to robi ludzi w konia.

  39. aaa i gdyby to kupił Jaś Kowalski a nie Wojtek Cz. mąż Marty N. to i artykuł by nie miał takiego rozgłosu i Wy nic byście publicznie nie zyskali bo wiedzielibyście jak się nazywa nowy właściciel. I kogo w Rzeszowie by to interesowało, że Jaś Kowalski to zrobił. Chyba tylko Was 🙂

    A tak to wiadomo Marta N. była radna, Wojtek Cz. dziekan i prestiż artykułu idzie w górę i zasięg i zainteresowanie.

    A tak to dalej nic nie zyskacie, piszę o hejterach i tych co ubliżają, jedyne co to publicznie możecie obrażać i to jest Wasza wygrana w tym wszystkim 🙂 bo prawnie niestety nic nie możemy zrobić bo Pan Wojtek zrobił wszystko zgodnie z prawem.

  40. No kurde. To podobnie jak u mnie. Kupilem i ogrodzilem swoja dzialke to sasiedzi okoliczni maja pretensje bo przez ta moja dzialke mieli droge przez milion lat, mapy klamia i najlepiej jakbym odstapil za darmo kawalek na drozke…. walta sie. Moje i koniec. Zeby nie bylo kazdy dojazd do swojej posesji ma tylko teraz musza nadrabiac ola boga odleglosci kosmiczne 100metrow….

  41. Może ja napiszę coś od siebie, jako mieszkaniec:

    Proponuje osobom które tak ubliżają i obrażają, żeby nie chowały się za fikcyjnymi nazwami 🙂 jak tacy mocni jesteście to podpiszcie się z imienia i nazwiska, wystawcie się na publiczny wgląd – internetowi napinacze 🙂

    Co do całej sprawy. Każdy pisze tyle ile wie i uważa, że jego opinia jest najlepsza i najsłuszniejsza. Proponuje zapoznać się z całością materiału w sprawie a nie kierować się emocjami i informacjami niekompletnymi.

    Wojtek Cz. kupił działkę od dewelopera do której miał pełne prawo. Jest osobom fizyczną. Nie rozumiem mieszania w to jego tytułu i pracy na uczelni. Co ma piernik do wiatraka? Fakt, fajnie to medialnie wygląda, że prof. dr hab. Wojciech Cz. ale serio mieszać w to tytuły i uczelnie? Tak samo UR. Po co w to mieszać jego miejsce pracy :)? Nie kupił tej działki za środki wydziału czy uniwersytetu tylko za swoje prywatne.

    Jako mieszkaniec, z tego co mi wiadomo to fakt, deweloper wysłał wiadomość do zarządu, ale zarząd później poinformował na zebraniach, że istnieje taka możliwość. Warto wspomnieć, że na zebrania chodzi garstka ludzi z całej wspólnoty i to oni robią największe zamieszanie. Wypowiadacie się za cały nasz blok 🙂 Druga sprawa, jesteśmy ułomną osobą prawną jako wspólnota. Nie możemy od tak sobie kupić działki, bo musi być zgoda wszystkich mieszkańców. Wystarcz, że jedna się nie zgodzi 🙂

    Powoływanie się na to, że kurierzy nie mogą przejechać jest śmieszne 🙂 Proponuje, nie parkować wzdłuż drogi która prowadzi od Trembeckiego do bloku to będzie więcej miejsca, żeby się wyminąć i straż przejedzie i karetka i Policja. Zawsze jak tam idę jest sznur auto po dwóch stronach drogi do bloku. Po za tym, na ostatnich zebraniach co poniektórzy mówili, że gdyby oni kupili tą działkę to by postawili szlaban 🙂 A zarzucacie Wojtkowi Cz. że ograniczył Wam dostęp do tej działki, pamiętacie? Proponuje chodzić na zebrania. I nie wmówicie mi, że 5 osób kupi tą działkę i za darmo odda wspólnocie, serio? haha. A pamiętacie Państwo jak było z placem zabaw który zarząd chciał postawić? Nie zgodziliście się bo Wam było szkoda paru złotych dla rodzin z dziećmi, żeby pociechy się bawiły a teraz piszecie, że jako wspólnota kupilibyście działkę dużo, dużo droższą niż plac zabaw. Proszę Was hahaha

    Kolejna kwestia. Z tego co mi wiadomo to ta kwota która podała redakcja ( te 30-40 zł ) ma iść NIE jak napisano na mieszkańca a na mieszkanie 🙂 To jest zasadnicza różnica. No, ale kogo to obchodzi.

    Kolejna. Może niech przyznają się osoby które zniszczyły ogrodzenie. Wasze? Nie? To co, mogę pod osłoną nocy przyjść i rozwalić. Zróbmy psikusa właścicielowi działki. Oj postawił nam betonowe bloki. To nic. Zablokujemy ciężarówkę, i będziemy szantażować kierowcę, że jak nie zdejmie bloków to go nie wypuścimy 🙂 O tym, też nikt nie wspomniał w artykule? No tak…

    Proponuję pretensje mieć do naszego Dewelopera który zgodził się na takie coś a nie do osoby która ją kupiła i podniosła nam czynsz. Deweloper ogłosił, że jeżeli my się nie zdecydujemy to sprzeda działkę innemu podmiotowi. I sprzedał.

    Z tego co czytałem to deweloper w naszej umowie zaznaczył tylko, że możemy przejść swobodnie do wiaty ze śmieciami. To, że stawialiśmy sobie auta i przejeżdżaliśmy było deweloperowi obojętne. Zgodnie z tym nowy właściciel zapewnił swobodny dostęp do wiaty, ale o przejeździe i stawianiu aut nie było mowy. Sam Wojtek Cz. zresztą nie wiedział, że coś takiego deweloper podpisał z nami.

    Mieszanie w to Marty N. Po co? Bo będzie medialnie fajnie wyglądać, no tak zapomniałem. Mieszanie w to jej miejsca pracy, klubu czy poglądów? Serio? Co ma piernik do wiatraka. A co, jak już obrażamy to jedźmy po wszystkim. Jakie to polskie 🙂 I skąd szanowny kolega pod nickiem “student” wie co im się pali pod nogami haha?

    Proponuje ograniczyć się do działki a nie szukania i obrażania wszystkich dookoła.

    Proponuję, abyśmy mieszkańcy zastanowili się co robimy. Myślę, że te 30-40 zł to nie majątek. Więcej wydamy idąc na miasto czy kupując butelkę dobrego alkoholu. Nie obrażania nowego właściciela i jego poczynań, bo są jak najbardziej zrozumiałe. Chce gość zarobić. Po to to kupił, a nie po to żeby stawiać tam hotel czy oddać Nam za darmo. Miał do tego pełne prawo i nikt mu nie zabroni. A Nasz deweloper zgodził się na to.

    Prawda jest taka, że nam mieszkańcom żal dupę ściska, że ktoś może mieć lepiej ode mnie i zarobić trochę grosza. Typowo polskie.

    Pisanie o moralności? Ludzie… nie kupił tej działki, żeby jako superman oddać ją nam za darmo. Za uznanie i podziękowanie. Proste. Gdybyście, nie mieszkali u Nas na osiedlu a mieli takie środki i możliwość zakładam, że to samo byście zrobili. A przepraszam. Teraz odezwą się rycerze sprawiedliwości którzy mi napiszą, że oni by oddali wspólnocie bo to nie moralne czy by nie kupili tej działki bo nie robili by pod górkę.

    Taka jest prawa. Wojtek Cz. miał prawo do kupna, miał prawo do podniesienia czynszu i miał prawo do zablokowania drogi, tak samo jak każdy z Nas. Tym bardziej, że jak sam mówił chciał to polubownie rozegrać. Trzeba było negocjować warunki a nie się obrażać i wypowiadać w imieniu wszystkich mieszkańców, że Wam to się nie podoba bo ktoś nam zabrał dojazd. Zabrano nam wygodę wyjazdu a nie dojazd do bloku i wyjazd z niego, Jeszcze raz przypomnę, ten dojazd i miejsca postojowe nie był od samego początku przyznany prawnie.

    Pozdrawiam wszystkich od który daje jadem na kilometr. I którym obrażanie idzie tak dobrze.

    Czekam teraz na hejtowanie mnie za to co napisałem. Pisanie, że jestem osobom z otoczenia pana Wojtka Cz. czy Marty N. i specjalnie to napisałem hahaha 🙂 Niestety taka jest prawda.

    Pozdrawiam 😉

  42. Co za wałek. Gościwi się pali grunt pod nogami na uczelni. Wszyscy o tym słyszą. Już szuka stałej pensji. Jego żona też ledwo co przędzie. Nikt nie chce zapisywać dzieci do jej pseudo akademii. Jeździ po okolicznych wioskach i miasteczkach chcąc tam filie tworzyć. Błaźni się prosząc o pomoc burmistrzów, wójtów, dyrektorów szkół. Fama poszła. Pastwi się, krzyczy na zajeciach na dzieci. Jakbym miał dziecko to nigdy bym nie dał do niej swojej pociechy. Omijać szerokim łukiem.

  43. Jeśli rzeczywiście było to ustawione, tak jak można dowiedzieć się tego z poprzednich komentarzy a członek zarządu celowo w określonym zamiarze ukrył informację od dewelopera Wikana to cała sytuacja podchodzi pod niekorzystne rozporządzanie mieniem mieszkańców wprowadzając sytuację która ma stworzyć takie niekorzystne rozporządzanie jednocześnie – sytuacja podchodzi pod okreslony paragraf i z pewnością nie jest bez rozwiązania.
    A pan Chłodnicki niech już tak nie przekreśla całej sytuacji bo pomimo tego że pani Niewczas to wasza koleżanka (należała do rozwoju rzeszowa) to mimo wszystko pan jak i pańscy koledzy macie obowiązek pilnowania interesu mieszkańców nie zważając na koneksje.
    Zresztą całe to czerwone towarzystwo jest warte tyle samo czyli nic, może się kiedyś ludzią oczy otworzą.

    Aha przez tą działkę przechodzi jeszcze wodociąg, więc pewnie i mpwik dostanie opłatę za użytkowanie uzaleznioną od m3 dostarczanej wody od janusza biznesu rzeszowskich nieruchomości.

  44. Przecież jest dojazd od Trembeckiego, a na wysokości wjazdu do parkingu podziemnego, można swobodnie zawrócić i wyjechać przodem jak człowiek, bez potrzeby cofania kilkunastu metrów, no chyba, że prawo jazdy znalazło się w czipsach, wtedy może być problem. Tam jest czyjaś prywatna działka, to i może robić co chce. Najlepiej rozkopać i zostawić wąski chodnik do kontenerów na śmieci.

  45. Temat pokazuje jaki jest totalny burdel z planowaniem w naszym mieście imitacji:
    Buduje sie bloki, nie myśli o drogach,odpowiednich parkingach,trotuarach – normalny kociokwik
    Po jakimś czasie jak coś wyjdzie nowego tu zakup terenu – okazuje że że cuś nie gra bo droga jest ale wąska i zaczyna sie wariactwo
    Tak zapewne jest w wielu rejonach miasta – bo to miasto imitacji wszystko jest przypudrowane ,zakamuflowane a nie otwarte,jasne i zrozumiałe.
    Teraz jest zgryz Mieszkańcy i Pan co kupił teren i co ?
    Salomon w ratuszu to rozstezygnie dobre sobie smiech na sali dzikie węże ; O !

  46. Kluczem do całej sprawy jest Pani Magdalena Ł. Która jest pracownica Pani Niewczas. Dziewczyny chciały zarobic na waciki na ludzkiej krzywdzie. Ale w tym wszystkim Profesor UR to jakaś masakra co za kadry w Polsce mamy. Rozumiem Pani Magdalena Ł. inteligencji brak ale dwójka pozostałych. !!! Głupków nie brakuje widać.
    PANIE PROFESORZE UNIWERSYRETU RZESZOWSKIEGO … SHAME ON YOU

  47. To się nazywa rozwój miasta wg niektórych Miasto wydaje WZtki developerom bez żadnego ładu i składu, bez dróg dojazdowych i przy łamaniu wielu innych norm, ale kasa się zgadza, i oczywiście znajdą się lemingi gotowe zawsze i wszędzie wychwalać decyzje ratusza, “bo miasto się musi rozwijać”

  48. Przecież nie usunie kostki. Przecież nie o to mu chodzi aby mieć nic nie warty kawałek ziemi. Ten artykuł jasno wskazuje że chce kasy, jak najwięcej wyciągnąć od mieszkających tam ludzi.

  49. Przecież właściciel zaproponował mieszkańcom kwotę za możliwość użytkowania swojej własności. 40 złotych od osoby na miesiąc za miejsce parkingowe i przejazd przez cudzą działkę. Czy to nie jest dużo? 0.7 litra wódki

    Mieszkańcy odmówili. Nie rozumiem pretensji.

    To tak jakby w zakładzie wulkanizacyjnym ktoś oferował za małą kwotę zmianę opon na zimowe. I teraz pretensje że auto ślizga się po śniegu. A mieszkańcy piszą donos do portalu że nikt im za darmo nie wymienił opon. I prezydencie pomóż 🙂

  50. Po profesorze Uniwersytetu Rzeszowskiego spodziewał bym się większej kultury no ale cóż począć jak słoma z butów wychodzi. Do twojej wiadomości-mieszkańcy bloku mają miejsca w garażu podziemnym. A tutaj chodzi po prostu o chęć zarobienia pieniędzy na mieszkańcach. Niestety zabrakło w tej sprawie ludzkiej przyzwoitości, której chociaż trochę powinien mieć profesor i była radna Miasta Rzeszowa. No ale czego można się spodziewać po takich ludziach. Widać po komentarzach, że brakuje ogłady. I oby Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego dowiedział się jacy dobrzy ludzie u niego pracują

  51. Mi mama powtarzała ucz się żebyś znalazł dobrze płatną pracę. Uczylem się pilnie i stać mnie na wszystko. I nie piszę po gazetach że mi ktoś zabrania parkować na trawniku. Biedacy cebularze weżcie się do pracy zamiast tracić czas na internet i biadolenie. Bo tu ewidentnie ktoś ma ból dupy że drugi ma lepiej. Ot zwykła zazdrość że ktoś kupił działkę. Jakie to polskie.

  52. Oj piszczą prosięta piszczą. Tak to jest jak sie zabiera miejsca parkingowe komuś kto myślał że za darmo będzie parkował. Ale to musi boleć ha ha ha.

    Piszcie piszcie tyle tego co sobie popiszczycie. Właściciel kupił płaci podatki i sam będzie decydował o swojej własności. A wy se rower kupcie albo sieciówkę na hamobus i stójcie na mrozie.

  53. Sprawdziłem numer działki na mapkach ewidencyjnych i powiem tylko że to wałek na kilometr, bo jaki sens ma kupowanie działki której granica nie kończy się przy ulicy Ks. Józefa Stafieja, kończy się zaraz za śmietnikami dalej są działki o innych numerach w dodatku wymieniona w artykule działka 2398 jest niewiele szersza jak szerokość drogi dojazdowej nie mając tym samym żadnej wartości inwestycyjnej, inaczej mówiąc to tzw wąski pasek wciśnięty między inne działki.
    Morał jest tutaj oczywisty i nie przystoi osobie z tytułem naukowym.
    Wstyd, do czego to ludzie w obecnych czasach potrafią się posunąć…

  54. Tak to sobie wymyślili . Czarny z małżonką i służącą MŁ z zarządu bloku przy ul. Zabłocie 14 myśleli że kupią nieużytek a głupi mieszkańcy będą płacić. Ale tu się przeliczyliście. Mieszkańcy znajdą rozwiązanie a wy zostaniecie z tym swoim nieużytkiem i będziecie sobie mogli co najwyżej grilla zapalić

  55. Tak właśnie rządzi Ferenc daje zezwolenia na nie swoje działki by tylko do kiedy wpadło szkoda gadać burdel na kułkach w tym mieście

  56. Teren prywatny to świętość dla sądów Nic nie ugrają. A drogę faktycznie dobrze by było kopareczką zebrać. I mogą nawet do Steazburgera pisać.

  57. Ha A jak sobie ludzie w tej Polsce elegancko interesiki robią haha cudzym kosztem tylko teraz pech …. Mieszkańcy płacić nie chcą działeczka nie przyniesie zysku jak dojna krowa? Co zrobić? …

  58. Jak najszybciej trzeba rozebrać drogę. I mogą sobie poprotestować. Przyjdą do prezydenta a ten powie panowie jest już po ptokach. Jaka droga, nic tam nie ma.

  59. Członek zarządu mówię tu oczywiście o członku zarządu tego właśnie bloku. Pracuje on u Pani Marty M. w Akademii K. No toż to naprawdę zadziwiający przypadek.

  60. Nie zapomibajcie panie Profesorze Czarny wraz z małżonką Niewczas ze obowiązuje was Kodeks Cywilny.

    I jeszcze to że mamy Prezydenta Tadeusza Ferenca, który dba o swoich wyborców !!!

  61. Mieszkańcy z chęcią kupili by tą działkę gdyby o tym wiedzieli. Dziwnym trafem pismo jakie zostało wysłane od dewelopera o przystąpieniu do rozmów sprzedaży nie zostało nam przedstawione. A dziwnym trafem jeszcze członek zarządu jest bliskim znajomym Pani Marty M oraz Wojciech C. Przypadek ? Chyba logiczne, że mieszkańcy gdyby wiedzieli że ta działka jest na sprzedaż woleli by się złożyć i ją kupić a nie płacić za użytkowanie obcej osobie. Ludzie przjżyjcie na oczy jest to przekręt. Wszystko robione dla pieniędzy.

  62. Problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Przecież ci napisał że są dwa dojazdy. I co z tego że jeden właściciel zagrodził jak dojedziesz z drugiej strony. I gdzie tu jakiś pronlem. Po co artykuł który wprowadza w błąd?

  63. Rzeczywiście cel wart 60 tyś PLN. Na koniec tylko tyle z tej działki zostanie profesorowi. NAPIS Z KOSTKI ZA 60 TYS PLN. HA HA HA

  64. Ja na miejscu właściciela działki w poniedziałek O 7:00 kopareczką rozebrałbym swoją drogę za zniszczenie ogrodzenia. A z kostki ułożyłbym napis o metrowych literach tak żeby z bloku był widoczny.

    Napis oczywiście:

    HA HA HA CIOŁKI

  65. Trzeba zapytać Rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego czy takie “interesy” Profesora Czarnego przystoja pracownikowi tej uczelni.

    Interes który burzy spokój mieszkańców i powoduje sytuację że Karetka Pogotowia może odjechać z martwym mieszkańcem
    bloku Zabłocie 14 bo Profesor Wojciech Czarny postawił betonowe płyty i Pogotowie nie zdążyło na czas…

  66. To jakaś bzdura. Przecież dojazd z 2 stron od zajezdni mpk a druga prywatna od strony hotelu Alabaster. Przecież normalnie można dojechać. Jak mnie nie wierzycie włączcie sobie gogle mapy

  67. Jestem mieszkańcem tego osiedla i może kilka słów odemnie:

    Były dwie drogi dojazdowe bedzie jedna fakt wąska ale jednak nie zostają bez dojazdu do domów. Nowy właściciel prosił mówił wyjaśniał chciał dobrze. Niestety moi mieszkańcy myślą że już zawsze będą parkować za darmo na cudzym gruncie bo tak było całe dziesięciolecia. Właściciel złożył ofertę a mieszkańcy sami wybrali.

    Socjalizm sie skończył chcesz miejsce parkingowe na cudzym to zapłać chcesz drugiej krótszej drogi płać. Ja sprzedałem auto i korzystam z komunikacji miejskiej i do głowy by mi nie przyszło niszczyć komuś ogrodzenie. Prezydent Ferenc powinien jasno wyjaśnić czym jest TEREN PRYWATNY i jakie do niego prawa mają całkim obcy ludzie.

  68. Czy to nie ustawka co by kroić jeleni?.Moze zastanowia sie kolejni nabywcy nieszkan od tej firmy czy aby potem im drogi dojazdowej nie sprzeda komus co by myto pobierał?.Jak mozna kupowac mieszkania bez sprawdzenia czy jest dojazd przeciez jakby nie kupowali z powodu zlego dojazdu to by deweloper na glowie stanal i pazurami ta droge wydrapal co by sie tylko mieszkan pozbyc.

  69. Pan Profesor Wojciech Czarny otrzymał od mieszkańców kopię umowy dzierżawy między Wikana S.A. a mieszkańcami na kwotę 200zł na kwartał.

    Umowę wypowiedział w styczniu i odrzucił pismo mieszkańców iż do końca marca jesteśmy dzierzawcami tego terenu.

    Ceny 5500 za miesiac dzierżawy również nie zmienił pomimo tego że zna wczęśniejszą cenę 200zł za kwartał.

    Ciekawe co sądzi o poczynaniach profesora WC Pan Rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego

  70. Jest tam droga dojazdowa ale tak wąska że jak wjedziesz to żeby wyjechać musisz cofać (nie kilka tylko) kilkadziesiąt metrów. Mieszkańcy pewnie robili tak że wjeżdżali jedną stroną i wyjeżdżali na tzw. przestrzał druga stroną 😉 jeżdżę trochę z pizza po mieście więc kojarzę tamtejszą topografię i przyznam szczerze że mam nadzieję że nikt już z tamtego bloku nie zamówi pizzy w restauracji w której pracuję haha xd

  71. Jesteś pewny, że wszystkie działki na początku drogi na Zabłociu są własnością Gminy. Obyś sie nie zdziwił jak w pewien dzień szlaban na drodze zobaczysz i Pana w budce pobierającego opłaty za przejazd.

  72. Artykuł na korzyść p. Czarnego niebawem zapraszam do poczytania bardziej rzetelnego wywiadu , który pokaże całą prawdę o tym złotym strzale !

  73. Panie profesorze! A gdzie “nienaganna moralność”??? Jakie ma Pan plany inwestycyjne dla tej działki? Budowa sali gimnastycznej, park, czy choćby sklep? Czy jedyną motywacją do zakupu była żądza bogacenia się z pieniędzy mieszkańców bloku, ciemiężenie ich i utrudnianie życia? Jeśli tak, to udało się panu. Choć na krótko…

  74. Fakty są nieco inne niestety , żaden z mieszkańców nie wiedział o możliwości kupna owej działki !!! Informacja ta została zatajona dla mieszkańców, a przez kogo ? to już proszę zapytać Pana Czarnego !
    40 zł brzmi całkiem ładnie ale 5500 zł miesięcznie juz troszkę gorzej , tyle pieniążków płacić za możliwość przejazdu to jest chore , działeczka odrabia się w rok !!!!

  75. Osiedla w tamtej okolicy pomiędzy ulicą Rzecha, Lubelską, Trembeckiego a Wisłokiem mają koszmarne drogi dojazdowe. Pobudowano tam bardzo wąskie uliczki, tak wąskie że 2 auta nie mogą się ze sobą minąć. Normalnie to powinny być ulice jednokierunkowe. Tym bardziej że są jeszcze pozwężane zaparkowanymi wszędzie autami przez co jest ogromny ścisk. Przecież miejsca było tam sporo by zrobić porządne, szerokie ulice dwukierunkowe. Za nic w świecie nie chciałabym mieszkać w tamtej okolicy.

  76. Pan WC “proponował dzierżawę działki na “określonych warunkach”” – Czyli 5.500 złotych miesięcznie za dojście do śmietnika.
    “Czarny przekonuje nas, że przed zakupem działki nie wiedział, że wspólnota mieszkaniowa miała z deweloperem umowę dzierżawy na korzystanie z działki od 2011 roku ” – Ale wiedział od członka zarządu wspólnoty czyli Pani MŁ, która jest jego bliską znajomą.
    “Mieszkańcom bardzo się to nie spodobało.” – Chybione i urojone sugestie.
    “Prowizoryczne ogrodzenie trzykrotnie zostało już zniszczone.” Domniemywam, że sam pod osłoną nocy niszczył aby tylko bezpodstawnie nas oskarżać. Dowody proszę podać.
    “Zaznacza również, że mieszkańcy byli co najmniej od roku informowani przez zarząd wspólnoty o chęci sprzedaży przez firmę developerską działki.” No i sam potwierdza, że zna członków zarządu wspólnoty a jedną dość dobrze.
    Zaznaczamy – zarząd wspólnoty nigdy nie informował mieszkańców o chęci sprzedaży działki przez dewelopera.
    “Wojciech Czarny mówi, że mieszkańcy nic w tym kierunku nie zrobili, więc w konsekwencji działkę mógł kupić każdy.” – Zarząd wspólnoty mieszkaniowej Pani MŁ ukryła pismo od dewelopera, który dawał nam pierwszeństwo zakupu. A teraz tym ukryciem zajmą się już odpowiednie służby.
    Czytając to widzę niski poziom wypowiedzi, zachłanność, złośliwość a tu tytuł naukowy z przodu!
    A na koniec ta działka jest działką nieatrakcyjną inwestycyjnie, że nawet toalety Pan WC sobie nie postawi. Jedyną inwestycją jak tam może być to właśnie próba wymuszenia myta od nas.

  77. Widać jak Pana Dziekana Profesora Wojciecha Czarnego żona Pani Marta Niewczas nauczyła dbać o ludzi w Rzeszowie. Z kim się zadajesz taki się stajesz.

    Joanna Owcarz

  78. Umowa dzierżawy między Wikaną S.A. a mieszkańcami na tą działkę wynosiła 200zł za kwartał.
    Pan Wojciech Czarny – Profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego po “tajemniczym” zakupie działki 2398 za plecami mieszkańców Zabłocie 14 zaoferował tymże mieszkańcom skromne 5500 zł miesięcznie za możliwość przejazdu.

    Znaj Chamie gest PANA !!!

  79. Kto wydał pozwolenie na budowę bloków bez drogi dojazdowej? Rzeszów, stolica innowacji! 😀 A teraz “Tadziu, pomóż”, hahaha.

  80. Profesor Dziekan wydziału UR Pan Wojciech Czarny i jego żona sportowiec, która uczy dzieci zasad “fair play” Pani Marta Niewczas – która nie raz podkreślała, jak bardzo jej zależy na dobru mieszkańców Rzeszowa, robią takie rzeczy? Co nimi kieruję? Ta pomoc? Brak pieniędzy? Czy czysta chęć zysku kosztem mieszkańców. Ja dziękuję za takie autorytet.

  81. Mają podziemny parking – 2 poziomy.
    A dojazd mają od Trembeckiego po asfalcie do wybudowało SM Geodeci dla swoich bloków. Wikana ma ich gdzieś.
    Po temacie.

  82. “Mieszkańcy mają swobodny dojazd do swojej posesji od strony ul. Trembeckiego i tak zostało wydane pozwolenie na budowę – twierdzi Wojciech Czarny.

    Czy Pan Profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego zapoznał się z Pozwoleniem na Budowę i Planem Zagospodarowania działki ?

  83. “Czarny twierdzi także, że od początku chciał polubownego załatwienia problemu ze wspólnotą mieszkaniową. Zaznacza również, że mieszkańcy byli co najmniej od roku informowani przez zarząd wspólnoty o chęci sprzedaży przez firmę developerską działki. Wojciech Czarny mówi, że mieszkańcy nic w tym kierunku nie zrobili, więc w konsekwencji działkę mógł kupić każdy.”

    Pan Profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego ma na to jakieś dowody ?
    Od kogo ma te informacje, że “mieszkańcy nic w tym kierunku nie zrobili, więc w konsekwencji działkę mógł kupić każdy” ???

Comments are closed.