Mieszkańcy Rzeszowa świętowali 100 lat niepodległości. Wybił “Dzwon Niepodległości” [FOTO]

13
Reklama

– Nie dajmy się omamić stwierdzeniom o rzekomym nacjonalizmie i antyeuropejskości – mówiła Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki, podczas rzeszowskich uroczystości 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. 

 

Uroczystości rozpoczęły się przed południem mszą świętą w kościele farnym, a przewodniczył jej biskup rzeszowski Jan Wątroba. Po mszy żołnierze przemaszerowali pod pomnik płk. Leopolda Lisa-Kuli. Cały plac Farny był wypełniony mieszkańcami. W uroczystości uczestniczyły władze województwa na czele z wojewodą Ewą Leniart i marszałkiem Władysławem Ortylem oraz prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem.

Uroczystości rozpoczęły się od odsłonięcia “Dzwonu Niepodległości”, który ufundował samorząd wojewódzki. Dzwon o wadze jednej tony został odlany w pracowni ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. Znajduje się na nim godło Polski, herb Podkarpacia oraz tekst „Roty” Marii Konopnickiej.

– Niech jego ton będzie głosem naszych serc dla wolnej Polski – mówił później marszałek Władysław Ortyl, który jako pierwszy dokonał symbolicznego uderzenia w dzwon. Po tej części podniesiono flagę, odśpiewano hymn państwowy, a dowódcy Garnizonu Rzeszów wręczyli wojskowe odznaczenia oraz decyzje dotyczące awansów na wyższe stopnie.

Leniart: nie liczmy na cud

Przemówiła także wojewoda Ewa Leniart. Mówiła m.in. o potrzebie budowy piękna “nowego polskiego życia”. – Nie możemy dać się zwieść wielkim słowom o obronie wolności, czy niepodległości i obronie konstytucji. Bo niepodlegli jesteśmy a wolność i konstytucja dobrze się mają. Nie liczmy na cud. Nie mówmy, że w interesie Polski będzie występował ktoś inny niż Polak – mówiła Leniart. 

Apelowała, by “zmieniać to wszystko, co wymaga naprawienia, bo na tym polega wolność”.

– Nie liczmy na szczęście tylko to, co sami wypracujemy. Nie dajmy się omamić stwierdzeniom o rzekomym nacjonalizmie i antyeuropejskości. Przyznanie się do polskości nie oznacza prawa do bycia Niemcem, czy Brytyjczykiem. Występowanie w obronie własnych interesów i prezentowanie własnego zdania nie oznacza negacji Unii Europejskiej – zaznaczała Ewa Leniart.

Wojewoda tym samym nawiązywała do panoszącego się w Polsce nacjonalizmu oraz obaw, że rząd PiS szykuje nam “Polexit”, choć temu zaprzecza. – Nikt bardziej niż Polska położona w sercu Europy nie jest europejski – zapewniała Leniart. 

– Nie ulegajmy presji i szantażowi, że szacunek dla drugiego człowieka i tolerancja dla odmiennych jego poglądów, czy ochrona życia to nienormalność. Mieszkańcy tego przygranicznego województwa wiedzą to lepiej niż wszyscy inni, co znaczy wolność i tolerancja – dodała wojewoda podkarpacki. 

Wielki wysiłek Polaków

Duży łagodniejsze wystąpienie miał marszałek Władysław Ortyl. – Mamy wolną ojczyznę, naszą umiłowaną Polskę. Polski nie było na mapie Europy 123 lata, a duża część dzisiejszego Podkarpacia znalazła się pod zaborami już wcześniej. Mimo to, tutaj i na pozostałych ziemiach, polskość przetrwała. Przetrwał naród, dzięki wielkiemu wysiłkowi Polaków – mówił marszałek Ortyl. 

Podczas rzeszowskich uroczystości 100. rocznicy niepodległości odczytano list marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. “Przed 100 laty w tym właśnie dniu odrodziła się polska niepodległość. Z satysfakcją i dumą powracamy do tamtych wydarzeń, jak do korzeni naszej tożsamości. Jednocześnie składamy należny hołd wszystkim, których poświęcenie i miłość ojczyzny stworzyły podstawy naszej niezależności” – napisał pisał w liście marszałek.

Defilada wojskowa na koniec

Kolejnym punktem uroczystości było odczytanie Apelu Pamięci. Następnie żołnierze 1. Batalionu Strzelców Podhalańskich oddali salwę honorową, po której goście uderzyli w „Dzwon Niepodległości” i dokonali wpisu do Księgi Pamiątkowej. Po złożeniu wieńców i wiązanek kwiatów przez liczne delegacje, Orkiestra Wojskowa z Rzeszowa odegrała Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego. Uroczystość zakończyła się defiladą wojskową.

W Rzeszowie z okazji 100 lat niepodległości w niedzielę odbył się także 6. PKO Bieg Niepodległości. Wygrał go Ukrainiec Dmytro Didowodiuk. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

13 KOMENTARZE

  1. “Nie liczmy na cud. Nie mówmy, że w interesie Polski będzie występował ktoś inny niż Polak – mówiła Leniart. ”

    27 : 1

    Tyle w temacie – hipokryzji Pisu.

  2. Bardzo smutne i nudne te obchody. Odznaczenia, przemówienia, apel poległych- ciągnęło się to jak flaki w oleju. Było tak dużo rodzin z dziećmi. Gro osób odchodziło po odznaczeniach, nie chciało słuchać tych przemówień. Nie mogła zagrać orkiestra wojskowa, nie można było wspólnie pośpiewać???????. Mogło być rodzinnie i radośnie, ale nie było.

  3. a gdyby tak raz w roku celebrować wolność, bez uciekania się do polityki, poglądów, podziałów.
    Wyjść na miasto z flagą, odśpiewać hymn, uczcić minutą ciszy ofiary walki o wolność, nie manifestować żadnych opcji, poglądów, podziałów.

    Wierzę że u nas dałoby się to zrobić

  4. “… Nie ulegajmy presji i szantażowi, że szacunek dla drugiego człowieka i tolerancja dla odmiennych jego poglądów, czy ochrona życia to nienormalność. Mieszkańcy tego przygranicznego województwa wiedzą to lepiej niż wszyscy inni, co znaczy wolność i tolerancja – dodała wojewoda podkarpacki. ”
    Po czym jej polityczne pryncypały z Warszawy z opisanym wyżej szacunkiem potraktowali Prezydenta Europy Donalda Tuska. Żenada i dwulicowość przemielona z małostkowością i małością właściwą piaskownicy.

  5. “Wojewoda tym samym nawiązywała do panoszącego się w Polsce nacjonalizmu” – gdzież się ten nacjonalizm panoszy? Leniart tak powiedziała, czy redakcja zmanipulowała słowem?

  6. A ten dzwon był takim testem na IQ tych tzw. vipów. Koncertowo oblanym. Zamiast każdy osobno bić sercem dzwonu o jego czaszę – wyglądało to idiotycznie, a i dźwięk był mizerny – mogli choć na tę chwilę połączyć swe siły, raz w jedną, potem w drugą rozruszać dzwon (jakieś sznury też można było wcześniej załatwić) i wspólnie, zjednoczeni wysiłkiem mogli tę naszą Niepodległą uczcić. Ale oni tylko o Ojczyźnie pi……..lić potrafią, działać już nie.

  7. Takie polityczne przemowy w to Święto wszystkich Polaków, mogła pani Leniart sobie darować, ponieważ to nie był wiec wyborczy i nie byli tam sami wyznawcy pisu. To tylko pokazuje jej małość a Ortyl pozytywnie zaskoczył.

Comments are closed.