Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Do szpitala trafił 13-letni chłopiec, który w poniedziałek rano na ulicy Błogosławionej Karoliny w Rzeszowie został potrącony przez 39-letnią kierującą fordem focusem.

Do wypadku doszło doszło po godz. 7:00. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że 39-letnia mieszkanka Rzeszowa, która kierowała fordem, jechała ul. Błogosławionej Karoliny w kierunku ulicy Witosa.

– Na wysokości ulicy Leskiej potrąciła 13-letniego chłopca, który szedł chodnikiem po prawej stronie jezdni. W pewnym momencie chłopiec zaczął bieg. Wbiegając na przejście dla pieszych został potrącony przez forda. 13-latka przewieziono do szpitala – mówi Ewelina Wrona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Na miejscu wypadku pracują policjanci, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

12 KOMENTARZE

  1. Masz rację, do chodzenia są chodniki, które prowadzą bezpiecznie również do szkoły… Ale jak to mówią dzieci “bogatych” rodziców 500 +, na nogach chodzi tylko patologia… Co za czasy…

  2. A czy ktokolwiek z komentujących zauważył zdanie “(…) Zaczął bieg. Wbiegając na przejście dla pieszych (…)”. Kierowcy i ich prędkość to jedno. Rano tą ulicąjedzie się dosłownie w korku, nie jest się w stanie rozwinąć 80km/h! Z opisu wynika, że wina leżała po stronie biegnącego chłopca, który wtargnął na jezdnię nie patrząc, czy cokolwiek nadjeżdża…

  3. Od budowy infratruktury jest miasto osiedle juz nie takie nowe bo mieszka juz na nim pare tys mieszkanców a jak sie buduje nowa szkole to trzbe przemyslec drogi dojazdowe. Ta by można bylo bezpieczne podwozic dzicko to tej super nowoczesnej szkoły. Drogi sa od tego zeby po niech jezdzic a nie chodzic na nogach. BL Karolny juz dawno powinna byc poszerzona wystarczy stluczka i cale osiedle stoi.

  4. Największym problemem komunikacyjnym na tym osiedlu jest notorycznie przekraczana prędkość. Na ulicach gdzie max prędkość to 40 km/h większość kierowców jeździ ponad 80 km/h. Wszyscy czują się bezkarni gdyż policja w ogóle nie kontroluje tam prędkości. Wszyscy jeżdżą ile się da no i częste wyścigi o późnych godzinach wieczornych to juz niemal standard. Oczywiście urząd miasta nie ma pieniędzy na progi zwalniające no bo po co, lepiej inwestować w jakieś bzdurne tablice albo okrągłe kładki. Kompletnie niezrozumiałe jest to, że na tak dużym osiedlu, gdzie jest mnóstwo ludzi jest zerowy poziom bezpieczeństwa na drodze.

  5. Jak sie kupuje mieszkanie na nowym osiedlu to warto sprawdzic infrastrukture.Niedawno miasto nowoczesną szkołę wybudowało za miliony to może teraz innym potrzebne światełka.Całe osiedle można w kilkanascie minut na nogach obejść to może jak tak cięzko dojechać i zeby korków nie generować to ruszyć tyłek i dziecko na nózkach odprowadzić.Nic tylko mi się należy bo ja tu mieszkać przyszłam.

  6. Osiedle rano stąło w korku bo policja zamiast osunąć auto na bok to kierowała ruchem wahadłowo. Dojazd do szkody i przedszkola jedna droga to tez poroniony pomysł i trzeba to jak najszybciej zmienić zamiast wydawać kupę kasy na światełka to można by usprawnić dojazd do szkoly dla odwożących przez rodziców dzieci.

  7. Bo na wichurach sie po trawie jeżdzi i parkuje a w mieście to element architekutry krajobrazu ale skąd to mają wiedzieć jak tam skąd przybyli nie było chodników,miejsc do parkowania jak zajechał pod gs to stawał jak najblizej drzrzwi to na trawe mają uważać.Nowy miejski meldunek i piesek z kokardką kultury nie nauczy to się z domu wynosi.Tysiące przyjezdnych przywozi swoje dzikie obyczaje co widać chociażby na drogach kazdego dnia.

  8. Niestety co sie dzieje koło szkoły i przedszkola na tym osiedlu to istny armagedon . Kazdy jeździjak chce i tylko czekac nieszczęścia żeby cos z tym zrobili.

  9. Pewnie jak większość laluni: komóreczka I lustereczko (brak skupienia uwagi), do tego szpileczki + dzieciak który wtargnął na przejście i tragedia gotowa. Sama jestem kobietą kierowcą ale jak widzę jak te wszystkie mamuśki jeżdżą to zgrozo. A co się dzieje pod szkołami jak dostaną w swoje tipsy SUV-y, toz to armagedon

  10. Na tym osiedlu niestety panuje wolna amerykanka. Kierowcy jeżdżą jak idioci, szybko, niebezpiecznie, nie zwracają uwagi na pieszych. A po zmroku samochody stoją na trawnikach i chodnikach niemal przy każdym bloku. Najgorzej jest pod tym względem w rejonie ulic Krośnieńskiej i Nowosądeckiej. Niestety Straż Miejska i Policja od dawna udają, że nie widzą problemu. Może czas najwyższy dostrzec, że w tej części Rzeszowa mieszka już ponad 6 tysięcy ludzi? I chcą czuć się bezpiecznie. Może ktoś wreszcie zabierze się za porządek na tych trawnikach? Dlaczego pozwala się bezkarnie niszczyć zieleńce? Przecież za ich naprawę płacimy wszyscy!

Comments are closed.