Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Najpierw do końca sierpnia, potem do 20 września, ostatecznie do końca bieżącego miesiąca kupcy z ul. Dołowej muszą się przeprowadzić na nowe targowisko przy ul. Dworaka w Rzeszowie.

Ratusz podczas wtorkowej sesji Rady Miasta podał kolejny ostateczny termin wyprowadzki kupców z ul. Dołowej na nowe targowisko. Tym razem ma być to koniec września, o czym poinformował Tadeusz Ferenc. Prezydent Rzeszowa decyzję podjął na prośbę kupców, którzy prosili go o wydłużenie terminu przeprowadzki.

Przypomnijmy, że pierwotnie zakładano, że przenosiny nastąpią końcem sierpnia. Ten termin wydłużono do 20 września, by ostatecznie wyznaczyć „deadline” kupcom na 30 września.

Na nowym targowisku do dyspozycji handlarzy jest 58 pawilonów jedno-, dwu-, trzymodułowych oraz parking, który pomieści 200 pojazdów.

– Mamy nowy rynek, bardzo ładny w nowej lokalizacji, ale kupcy przekazują nam, że mają uzasadnione obawy, co do jego funkcjonowania – twierdzi Grzegorz Koryl, radny opozycyjnego klubu PiS.

Chodzi o to, że na nowym placu targowym jest zbyt mało miejsca, a jego funkcjonalność pomija tych kupców, którzy przyjeżdżają handlować tylko w niedzielę.  Dla nich na ulokowanie stanowiska został przeznaczony parking, który liczy 200 miejsc. Dlaczego? Bo część z nich często handluje prosto z busa, którym przyjeżdża na plac targowy.

– Jeśli kupcy zajmą parking, to gdzie ich klienci postawią samochody? – pyta Koryl. Według niego niektórzy kupcy nie chcą inwestować w stanowiska na nowym placu przy ul. Dworaka. Radny PiS uważa, że handel może być podobny, jak na Dołowej – klienci pojawiają się głównie w niedziele, a w pozostałe dni tygodnia będzie świecił pustkami.

– Targowisko nie będzie targowiskiem niedzielnym. Nie po to powstał piękny plac targowy,  aby tylko funkcjonowało w niedzielę. Chcemy, aby kupcy handlowali na nim cały tydzień – wyjaśnia Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa.

W przypadku miejsc parkingowych, Gutkowski zaznacza, że nadal będzie dostępny parking np. przy Sądzie Okręgowym. – Nie powinno być problemem przejście 500-600 m na  zakupy w dobrych warunkach  – uważa wiceprezydent Gutkowski.

Konrad Fijołek, radny z proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa, twierdzi z kolei, że decyzja o przeniesieniu targowiska z ul. Dołowej na ul. Dworaka jest dobra, bo gdy miasto się rozwija „handel również trzeba cywilizować”.

– Handlowcy muszą się przyzwyczajać do nowej sytuacji i akceptować to, że wraz z rozwojem cywilizacji musi następować poprawa estetyki. Ponadto, zakupów przy ul. Dołowej wielu klientów nie chce robić,  gdy widzi, że stara szmata wisi, jako dach, a pod stopami ma kałuże i błoto – twierdzi Konrad Fijołek.

Przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Dec (PO), przyznał, że naturalną rzeczą przy tego typu przenosinach jest to, że części osób się to nie podoba,  część ma obawy. – Trzeba dać targowisku trochę czasu, aby to wszystko się zgrało i zaczęło sprawnie funkcjonować. Sytuacja jest dobra i perspektywicznie optymistyczna – stwierdził Dec.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.