Fot. Facebook.com / Monika Jaruzelska
Reklama

Córka gen. Wojciecha Jaruzelskiego przyjedzie do Rzeszowa. We wtorek 29 stycznia będzie mówiła o swoich czterech książkach: „Towarzyszka panienka”, „Rodzina”, „Oddech”, „Zmiana”

Spotkanie autorskie z Moniką Jaruzelską odbędzie się w hotelu Apart (ul. Podpromie 12) o godz. 18:00. Jaruzelska z wykształcenia jest polonistką, studiowała też psychologię. Na początku lat 90. ubiegłego wieku współtworzyła „Twój Styl” – miesięcznik dla kobiet, gdzie przez niespełna dekadę kierowała działem mody i stylizacji.

Monika Jaruzelska była też dyrektorem kreatywnym i członkiem zarządy grupy kapitałowej w skład, której wchodziły takie marki jak m.in. W. Kruk, czy Deni Cler. Jaruzelska publikowała także w „Existence”, współpracowała z „Place for Dance”, była także autorką programu „Monika Jaruzelska zaprasza”, jego kontynuacji „Bez Maski” w stacji Chilli Zet.

Od października 2018 roku po wyborach samorządowych Jaruzelska zasiada w warszawskiej Radzie Miasta, do której dostała się z listy SLD. Dla wielu osób Jaruzelska jest nadzieją na odbudowanie polskiej lewicy.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

7 KOMENTARZE

  1. Cytat:
    ” Powtarzana przez blisko 30 lat teza, że wprowadzając stan wojenny, gen. Wojciech Jaruzelski uchronił nas przed sowiecką interwencją, jest coraz mniej prawdopodobna. Obalają ją zapiski gen. Wiktora Anoszkina, adiutanta marszałka Wiktora Kulikowa, dowódcy wojsk państw Układu Warszawskiego. Fragmenty dokumentu opublikował wczoraj historyk Instytutu Pamięci Narodowej prof. Antoni Dudek. Wynika z nich, że Jaruzelski wiele razy prosił Sowietów o pomoc militarną. Armia Czerwona nie wkroczyłaby do Polski nawet wówczas, gdyby ze zdławieniem “kontrrewolucji” nie radziło sobie Ludowe Wojsko Polskie. Kreml wielokrotnie dawał do zrozumienia gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu, że musi sam rozprawić się z Solidarnością. Do zapisków Anoszkina dotarł Dariusz Jabłoński, autor filmu dokumentalnego “Gry wojenne” opowiadającego o losach pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Profesor Dudek w swej publikacji najbardziej eksponuje rozmowę w nocy z 8 na 9 grudnia 1981 r. marszałka Kulikowa z generałami Jaruzelskim i Florianem Siwickim, ówczesnym wiceministrem obrony i późniejszym członkiem Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Podczas tej rozmowy Jaruzelski kilka razy podkreśla, że nie wie, czy polskie wojsko będzie w stanie poradzić sobie ze zdławieniem Solidarności. Przyznaje się, że przeciwnik nie jest dobrze rozpoznany. Nie jest w stanie przewidzieć, czy po wprowadzeniu stanu wojennego robotnicy wyjdą na ulicę i będą palić komitety, czy rozpocznie się strajk generalny, czy też strajki pojawią się tylko w niektórych punktach Polski. Przekonuje, że w pierwszym przypadku może nie być w stanie opanować sytuacji własnymi siłami. Podaje nawet przykład Śląska, gdzie mieszka 4 mln ludzi. “To taka Finlandia, a wojska – jeśli nie liczyć dywizji obrony przeciwlotniczej – niema. Dlatego bez pomocy nie damy rady” – mówił według gen. Anoszkina Jaruzelski.

    Później miał dodać jeszcze: “A w ogóle to trudno wyobrazić sobie całą sytuację. Jest zima. Zachód wprowadzi sankcje gospodarcze. Potrzebujemy pomocy gospodarczej. Rozumiem, że obecnie nikomu nie jest łatwo. Ale to nie byłoby drogie. Byłoby gorzej, gdyby Polska wyszła z Układu Warszawskiego” – dodał. Z tego wynika, że generał dokładnie rozróżniał rodzaj pomocy, o którą się zwracał. – Rozróżniali to także Sowieci – mówi historyk prof. Andrzej Paczkowski. – Dla nich były cztery kategorie pomocy: gospodarcza, polityczna, międzynarodowa i wojskowa, wiążącą się z użyciem siły. I tej ostatniej właśnie Kreml odmawiał – dodaje… ”

    Czytaj więcej: https://dziennikzachodni.pl/przeczytaj-jak-gen-jaruzelski-prosil-rosjan-o-interwencje/ar/195566

    • Nie jest tajemnicą, proszę szanownego pana, że wprowadzenie Stanu Wojennego początkowo planowano już w marcu 1981 roku, a za tymi planami nie stał Jaruzelski. Obowiązywała też wtedy doktryna Breżniewa, zgodnie z którą nikt nie mógł opuścić Układu Warszawskiego. Do interwencji w Polsce “paliły się” sojusznicze armie z NRD i Czechosłowacji. Opieranie oceny Jaruzelskiego na kilku notatkach wątpliwego pochodzenia dyskwalifikuje jej autorów. Cała ściana wschodnia aż uginała się pod ciężarem sowieckich sołdatów, nawet bez “prośby” Jaruzelskiego, a na terenie Polski stacjonowała jeszcze północna grupa wojsk radzieckich. Interwencja w Polsce była przesądzona i opinia Jaruzelskiego nie miała tu żadnego znaczenia. Jaruzelski uprzedził interwencję sowiecką w Polsce i to jest fakt, którego nie zmienią jakieś świstki, uznawane za wiążące dokumenty historyczne. Prawdą jest też, że nikt nie jest w stanie ocenić, ilu ofiar unika się poprzez prewencję. Niewątpliwie byłyby to tysiące ofiar i przedłużenie Zimnej Wojny do dzisiaj. Z pewnością nie bylibyśmy dzisiaj ani w NATO, ani w UE. Jaruzelski dowiódł swojego patriotyzmu, bezkrwawo przekazując władzę po 1989 roku, czego do dzisiaj nie może mu wybaczyć niejaki duda, podobno prezydent. Pamiętam późną gorącą jesień 1981 roku i powszechne przekonanie wszystkich, że sowiecka interwencja jest tylko kwestią czasu, raczej bliższego, niż dalszego. Ujadanie bezmózgich prawiczków, wsparte wątpliwym autorytetem Paczkowskiego czy Dudka, jest tylko zaklinaniem rzeczywistości. IPN do likwidacji!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ