Zdjęcie: Bartosz Frydrych / Rzeszów News
Reklama

„Wuzetka” wydana przez miasto na budowę wieżowców na wzgórzach Zalesia w Rzeszowie jest nierzetelna i wybiórcza” – tak uznało Samorządowe Kolegium Odwoławcze i uchyliło warunki zabudowy wydane przez ratusz.

Jak zapowiadali, tak zrobili i walkę wygrali. Chodzi o stowarzyszenie „Spacerówka”, które jeszcze w  styczniu br. złożyło do SKO wniosek o uchylenie wydanych przez Urząd Miasta Rzeszowa 9 stycznia br. trzecich już warunków zabudowy na budowę bloków na wzgórzach Zalesia.

Wydana wówczas „wuzetka” dotyczyła budowy czterech budynków o wysokości 26 m (8 kondygnacji). Planowane wieżowce miały stanąć w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych na osiedlu Zalesie przy ul. Spacerowej.

Miały stanąć, ale póki co nie powstaną. Dlaczego? Bo 21 marca Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło wydane przez ratusz „wuzetki”, uznając, że władze miasta dowolnie i w sposób nieprawidłowy ustaliły parametry dla planowanej zabudowy.

„Sporządzona w sprawie analiza cech zabudowy i zagospodarowania terenu jest nierzetelna, traktując wybrane do porównania działki wybiórczo i w dowolny sposób, i jako taka nie może stanowić podstawy ustalenia cech nowej zabudowy” – czytamy w decyzji SKO.

– SKO, tak jak sądziliśmy, uznało, że analiza miasta jest nierzetelna i nie uzasadnia w żaden sposób budowy na tym terenie tak wysokich budynków. To po prostu złamanie zasady tzw. dobrego sąsiedztwa. Bo jak można wśród samych domów jednorodzinnych postawić wysokie bloki? – pyta Elżbieta Niedzielska, prezes stowarzyszenia „Spacerówka”.

Uchylenie trzecich warunków zabudowy nie oznacza, że mieszkańcy Zalesia mogą już spać spokojnie. Zgodnie z przepisami prawa, deweloper może starać się o wydawanie „wuzetek” w nieskończoność, a miasto, czy chce, czy nie chce musi je wciąż wydawać.

Ile więc potrwa zabawa w ciuciubabkę? Czas pokaże. Chyba, że wcześniej na poziomie Sejmu zostanie zmieniona ustawa o planowaniu zagospodarowania przestrzennego.

Pomysł na zabudowę blokami wzgórz Zalesia pojawił się, gdy okazało się, że na tych terenach nie powstanie planowany wcześniej Park Nauki i Rozrywki, bo o zwrot działek upomnieli się ich dawni właściciele. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: