Konwencja Wojewódzka PiS. Kaczyński: „Ferensizm” w Rzeszowie nie wystarczy [FOTO]

44
Reklama

– Nasz kandydat na prezydenta Rzeszowa przełamie „Ferensizm” – mówił w niedzielę w Jasionce na podkarpackiej Konwencji Wojewódzkiej PiS lider partii Jarosław Kaczyński. Jak zwykle, rzucał oskarżeniami i niedomówieniami. 

 

Do Centrum Wystawienniczo-Kongresowego w Jasionce przyjechali działacze PiS z całego Podkarpacia. Byli głównie kandydaci partii w nadchodzących wyborach samorządowych, które odbędą się 21 października. Głównymi gośćmi konwencji byli Jarosław Kaczyński i premier RP Mateusz Morawiecki, którzy promowali Wojciecha Buczaka, kandydata PiS na prezydenta Rzeszowa. On też zabrał głos

Dubaju nie zbudują

Jako pierwszy na scenę wszedł Jarosław Kaczyński. Przywitano go owacją na stojąco i brawami. Na początek podziękował za to, że „jesteśmy na ziemi, gdzie PiS ma najwyższe poparcie”. To prawda. Podkarpacie jest jedynym województwem, gdzie rządzi partia Kaczyńskiego i tutaj osiąga najlepsze wyniki wyborcze w kraju.

Kaczyński mówił, że w Polsce samorządy mają wiele władzy, a wiarygodność jest kryterium o „szczególnym znaczeniu”. 

– Mamy wielki cel – zaczął prezes PiS. Tym celem jest rzekomo to, by Polska stała się krajem, w którym warunki do życia są zbliżone do poziomu życia naszych zachodnich sąsiadów. – Ale jednocześnie, żeby zachowała swoją tożsamość, swoje wartości, swoją wiarę – zaznaczał Jarosław Kaczyński, za co dostał kolejne brawa.

Kaczyński krytykował tych, którzy powtarzają, że coś jest „niemożliwe”.

– To słowo bardzo często pada z ust ludzi złej woli, a także zwykłych leni i niedołęgów – mówił prezes PiS, zapewniając jednocześnie, że w jego partii są realiści. – Wiemy, że są rzeczy niemożliwe. Wiemy, że nie możemy obiecać, że tutaj stworzymy coś na kształt bardzo bogatych państw – zastrzegał Jarosław Kaczyński.

Ale stwierdził, że to właśnie PiS udowodniło, że „niemożliwe stało się możliwe”. Kaczyński wymieniał tutaj program 500+ i obniżenie wieku emerytalnego.

– Wiem, że tutaj Dubaju nie zbudujemy, nie będziemy budować kilometrowych wysokości gmachów, ale czy nie dałoby się tutaj, na tej ziemi, zbudować polskiej Szwajcarii? – pytał retorycznie Kaczyński i znów dostał brawa, a po chwili się poprawił, bo nie chodziło mu o „polską Szwajcarię”, tylko o „polską Bawarię”.

Via Carpathia na ustach prezesa PiS

Slogany o „polskiej Bawarii”, którą miałoby być Podkarpacie, PiS na czele z Kaczyńskim powtarzają od lat. Tak też mówili cztery lata temu. Jak „polskiej Bawarii” nie było, tak nie ma jej nadal. Jarosław Kaczyński podawał przykład niemieckiej Bawarii, jako regionu, który przed wojną był jednym z najbiedniejszych w Niemczech, a dzisiaj śpi na pieniądzach. Bawaria dla PiS jest „atrakcyjnym” hasłem, bo to katolicki region.

– A przynajmniej był, bo dzisiaj nie zaryzykowałbym takiego stwierdzenia – rzucił Kaczyński, ewidentnie nawiązując do fali islamskich imigrantów, którzy w dużej mierze opanowali Niemcy. Kaczyńskiemu podoba się, że Bawaria jest krajem”tradycyjnych wartości”. W tym widzi właśnie podobieństwo z Podkarpaciem. – W oparciu o te zasoby można zbudować bardzo wiele – uważa prezes PiS. 

Nie mogło zabraknąć odwołania się do brata śp. Lecha Kaczyńskiego, który 12 lat temu zainicjował projekt drogowy Via Carpathia. To też zgrana karta, powtarzana przez PiS przy prawie każdej okazji. Dla Kaczyńskiego, jeżeli Via Carpathia powstanie, to położenie Podkarpacia będzie „wyjątkowo wręcz korzystne”. Prezes PiS mówił też, że w naszym regionie odkrywane są ciągle nowe zasoby gazu, tutaj też są „zasoby pracy, które można wykorzystać”. 

– Ale trzeba mieć przede wszystkim wielkie ambicje, trzeba chcieć więcej – zagrzewał działaczy Jarosław Kaczyński. 

„Trzeba tylko chcieć”

Prezes PiS mówił także, że Podkarpacie jest na 12 miejscu wśród polskich województw, jeśli chodzi o PKB na jednego mieszkańca. Dla Kaczyńskiego to „niskie miejsce”, ale jego zdaniem Podkarpacie ma historyczne atuty (np. Centralny Okręg Przemysłowy), które w dzisiejszych czasach można wykorzystać. – To potężna siła, do której można się odwołać, tylko trzeba chcieć. Trzeba zrobić pewne rzeczy, których dotychczas nie zrobiono – mówił Kaczyński. 

Jego zdaniem, oprócz Via Carpathia, na Podkarpaciu trzeba też wybudować infrastrukturę drogową i kolejową. – Tutaj jest z tym nie najlepiej – krytykował. I szybko dodał, że „wielki cel” jest możliwy, gdy władza samorządowa współpracuje z władzą krajową. Na Podkarpaciu PiS ma do tego otwartą drogę. 

Jarosław Kaczyński mówił, że „w Polsce od lat jest taka niewykorzystana szansa”. Prezes PiS wspominał czasy polskiej gospodarki z przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku, gdy po transformacji ustrojowej w kraju powstawały firmy zakładane przez małych przedsiębiorców. – Ruszyli do przodu, zaryzykowali – mówił Kaczyński, twierdząc, że ci mali przedsiębiorcy stworzyli 6 mln miejsc pracy. 

Kaczyński mówiąc o „niewykorzystanej szansie” miał na myśli „nową falę aktywizacji gospodarczej”, bo jego zdaniem poprzednia fala już upadła. Nową mieliby stworzyć dzisiejsi młodzi i wykształceni ludzie. – Mamy ogromny europejski rynek – wskazywał kierunek Jarosław Kaczyński. 

Kaczyński: Monopole, kartele, układy

A potem przeszedł do swojej ulubionej narracji, gdy mówił o „jeszcze jednym zjawisku” w Polsce, o którym „trudniej mówić”. Według Kaczyńskiego w Polsce jest spora grupa średnich przedsiębiorców, którzy „nad swoją głową mają sufit”.

– Sufit stworzony przez różnego rodzaju monopole, kartele, układy. Sufit, z którym trudno walczyć nawet sprawnemu państwo, nawet takiemu, jakie my budujemy. Często nieformalne układy, szantaże, jakieś podziały… Naprawdę trudna sprawa – mówił w oskarżycielskim tonie prezes PiS.

Stwierdził, że Polska potrzebuje także tych dużych, nawet „wielkich przedsiębiorców prywatnych”. Kaczyński zastanawiał się, czy na Podkarpaciu nie powinna powstać strefa „wyjęta spod tych wszystkich uwarunkowań”.

– Takiej specjalnej strefy dla tych, którzy mają ambicje pójścia do przodu naprawdę bardzo wysoko, ale to dobra ambicja. Taką ambicję trzeba popierać – mówił Kaczyński.

Prezes PiS uważa, że „zjawisko nowej fali” powinno rozwijać się w całej Polsce, a jego centrum należałoby stworzyć właśnie na Podkarpaciu. Ma być ono oparte m.in. o silne tradycje ruchu ludowego. – Nie o PSL mówię – zastrzegał Jarosław Kaczyński.

Dodał, że po połączeniu tradycji ruchu ludowego, tradycji czytelnictwa i „umiłowania kultury” można zbudować „wielką siłę”.

– Nie należy się przerażać tego 12 miejsca. Potrzebna jest wielka inicjatywa i połączenie sił samorządowych i rządowych – mówił Kaczyński. Jego zdaniem strefą „wyjętą spod tych wszystkich uwarunkowań” mogła być objęta także Małopolska i Lubelszczyzna. 

Kaczyński: Rzeszów wysprzątany, ale… 

I tak Kaczyński przeszedł do wyboru na prezydenta Rzeszowa, którym od 16 lat rządzi Tadeusz Ferenc (SLD). – Owszem, Rzeszów ładnie wygląda, wysprzątany, pomalowany, ale to za mało – stwierdził prezes PiS, cytując przy okazji poezję Władysława Broniewskiego: „To za mało! Za mało! Za mało! Twoje słowa tumanią i kłamią!”  

– Potrzebne są wielkie ambicje – powtarzał Kaczyński. – „Ferensizm”, przy całym szacunku, nie wystarczy – nawiązywał do polityki Tadeusza Ferenca. – Mamy kandydata na prezydenta Rzeszowa, który może ten „Ferensizm” przełamać i pójść dalej, w te wielkie ambicje dla Rzeszowa – przekonywał prezes PiS, wskazując, że tym, który przełamie „Ferensizm” jest właśnie Wojciech Buczak.

– Mamy doświadczonego, sprawdzonego i merytorycznie i moralnie działacza – tak Kaczyński zachwalał Buczaka i za to też dostał brawa. Do działaczy apelował, by nie wierzyli, że „coś tutaj jest niemożliwe”.

– Można tutaj zwyciężyć – uważa szef PiS. Nie ukrywał, że samo zwycięstwo partii na Podkarpaciu „nie jest wielką sztuką”, ale jeśli do tego wyniku PiS dołoży zwycięstwo w samym Rzeszowie, czego nie może zaznać od 16 lat, to będzie wówczas zwycięstwo „miażdżące”. 

– I można rozpocząć budowę tej polskiej Bawarii. Trzeba do tego dodać infrastrukturę, pomysły i wyrwać tę strefę z tego mechanizmu, który powstrzymuje Polskę, z tej ciężkiej pokrywy, którą mają na głowie dobrzy, uczciwi polscy biznesmeni. I wtedy naprawdę możemy pójść do przodu – mówił Kaczyński. 

– Ta ziemia może być motorem dla całego naszego kraju. Chcieć to móc. 100 lat temu to doprowadziło do niepodległej Polski. Dzisiaj musi doprowadzić do Polski bogatej, silnej, wielkiej – zakończył prezes PiS.

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl 

Reklama

44 KOMENTARZE

  1. Już kiedyś pisior rządzil Rzeszowem, i co za jego rządów powstało/wybudowano ? A no dołożono herb miasta na pomniku Walk Rewolucyjnych, czyli wielkie nic !

  2. Cóż mogę powiedzieć, chyba tylko tyle, że Kłamczyński przekonał mnie do kolejnego już zagłosowania na prezydenta Ferenca.Ten jego Ferensizm to pewnie od słowa faszyzm się wzięło.Powiem tak , jak zawsze dużo jadu wylał Kaczyński .To co dostali ludzie to i tak samo za to zapłacą.PIS i Kaczyński nie ma pieniędzy.Oni to fundują na nasz rachunek.

  3. Tadziu jest najlepszejszy. Na mieszkanie+ zaproponował działki obok ZK Załęże lub koło spalarni ścieków, a potem mówił że nie było chętnych. BRAWO Ferenc.

  4. „Wiem, że tutaj Dubaju nie zbudujemy, nie będziemy budować kilometrowych wysokości gmachów” i zapomniał dodać: ale wprowadzimy szariat…

    A Buczak… Nikt ci tyle nie da ile Buczak obieca.

    Tu trzeba faceta z pasja, szefa, z twardą ręką jak Ferenc a nie ciepłe kluchy Buczaka, który wszystko chce konsultować z mieszkańcami czego wynikiem będzie paraliż. Niektórzy zarzucają Ferencowi, że komuch, że zachowuje się jakby Rzeszów był jego, że nie konsultuje i w tym jest właśnie jego siła i fenomen: zachowuje sie jak pan na włościach, kocha to miasto i dba o nie, nie jest urzędasem od 7 do 15, ale zależy mu jak szefowi na własnej firmie. A Buczak? Litości…

  5. PiS robi czasem fajne programy, ale chyba trzeba ich już pogonić bo się im we łbie przewraca. Jeszcze tego brakuje, żeby partia czy inna jakaś grupa dla której głównym celem jest władza i koryto próbowała sterować tym jakie wartości wyznajemy i do jakiego kościoła chodzimy. To już lepiej niech dalej wsadzają wszystkich swoich kuzynów na stołki i trzymają twarz na kłódkę. Wielkie dzięki, ale w Rzeszowie sami sobą lepiej będziemy rządzić.

  6. T>Ferenc przez 16 lat dowiódł praktycznie,ze jest dobrym gospodarzem a Rzeszów ZNACZĄCO się rozwinął.Wolę korki 2x dziennie w godzinach szczytu niż wymierające miasta gdzie rządzą nieudacznicy.
    TF popełniał też błędy /brak planu zagospodarowania/ ale jest i /mam nadzieję,że będzie/jednym z najlepszych polskich samorządowców.Stąd mój apel by radni PiS po wyborach spróbowali pomagać a nie blokować rozwój naszego miasta.
    A Pan Buczak niech spełni najpierw 2 ważne obietnice;zakup helikopterów z Mielca dla polskiej armii+odblokowanie przez rząd PiS funduszy na obwodnicę południową.Jesli to zrobi to kto wie-może w następnych wyborach miałby szansę.TF może i jest twardy dla ludzi ale od lat skutecznie rozwiazuje problemy. I te duże i te z poziomu dzielnic miasta.
    KG
    ps.
    i więcej zrozumienia dla siebie i swoich racji Panie i Panowie.Jeśli nie w Polsce to chociaz w naszym mieście bo w sprawach rozwoju i lepszego życia mieszkańców nie powinno być walki politycznej.

    • Jeśli nie w Polsce to chociaz w naszym mieście bo w sprawach rozwoju i lepszego życia mieszkańców nie powinno być walki politycznej.

      ehh pobożne życzenia
      jak tu z nożami na plakaty idą

  7. Kaczyński to człowiek, który kilka miesięcy pracował w bibliotece, jako bibliotekarz.
    Po za tym pracą się nie hańbił.
    „Ferensizm” to ciężka praca przez lata dla dobra ogółu.
    Kaczyński tego się brzydzi ?
    Z tym chce skończyć ?
    Niech lepiej siedzi na Żoliborzu z kotami.

    • „Od 1964 do rozwiązania należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1990 wstąpił do SdRP, a w 1999 – do Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zasiadał we władzach wojewódzkich tych partii.”
      Ciężka praca dla dobra ogółu.

  8. Bawaria, to katolicki region, w którym narodził się faszyzm, a następnie rozlał na całe Niemcy i wywołał wojnę światową. Towarzysz Prezes zdaje się dąży do powtórzenia scenariusza

  9. Marcinie – wytłuszczony podtytuł: „Jak zwykle (Kaczyński), rzucał oskarżeniami i niedomówieniami” Gdzie te oskarżenia? Znalazłem tylko to: „Często nieformalne układy, szantaże, jakieś podziały… ” – ale nie założyłbym się, że te słowa nie są prawdziwe.
    Ponadto portal informacyjny, a artykuł ocieka jadem dyskredytacji wypowiedzi:
    „Slogany o „polskiej Bawarii”…powtarzają od lat..Jak „polskiej Bawarii”nie było, tak nie ma jej nadal”
    „Nie mogło zabraknąć odwołania się do brata śp. Lecha Kaczyńskiego”,
    „To też zgrana karta, powtarzana przez PiS przy prawie każdej okazji.”
    „Tutaj jest z tym nie najlepiej – krytykował (czy aby na pewno była to krytyka?). I szybko (jak szybko?) dodał, że „wielki cel” jest możliwy, gdy władza samorządowa współpracuje z władzą krajową.”
    Obiektywizm do „bulu Komorowskiego”.

    • „wielki cel” jest możliwy, gdy władza samorządowa współpracuje z władzą krajową.”

      no właśnie, to nie można było klepnąć dotychczasowych projektów?

      • Najwyraźniej nie było współpracy. Z czyjej strony? Stawiałbym na współwinę. Do tej prawdy nikt nie dojdzie, gdyż każdy ma swoją…niestety.

  10. Kaczyńskiemu się głowie pojeb….
    Majonez i to straszny
    Kto to jest ten BUCZAK? Wszystko obieca!!
    Kaczyński też obieca wszystko dla władzy!!
    Na emeryturę chamie spider……
    Od Ferenca i Rzeszowa łapy precz!!

  11. Niektórzy uwierzyli, że są gorsi i nie mogą do niczego dojść… tacy niewolnicy z wyboru.

    W końcu rząd który nie dość, że nie kradnie, to jeszcze pracuje i buduje – jeśli Zjednoczona Prawica wygra w samorządach to dopiero inwestycje ruszą z kopyta.

    Ferenc dogaduje się tylko z developerami. Mieszkańcom radzi żeby się przyzwyczajali i liczy, że się nie wyprowadzą za Rzeszów.
    Wstrzymują Mieszkanie+ tak jak wypłaty odszkodowań dla rolników.

    • W Przemyślu tamtejszy prezydent Robert Choma robił dokładnie to co chce pan Buczak czyli blokował inwestycję deweloperom i budowę mieszkań.

      Dziś Przemyśl ma kilka tyś mieszkańców już mniej. Wystarczy rok z Rządami Buczaka i ten zarżnie gospodarkę i Rzeszów się będzie wyludniał jak Przemyśl.

      • Nic się nie bój, Ferenc by na siłę poprzyłączał sąsiednie gminy żeby się liczba mieszkańców zgadzała 😉

        Mieszkania mogą być w cenach niewymagających brania kredytu na 40 lat – tyle, że developerzy nie będą mieć tak ogromnych marży jak obecnie – i tu widać dlaczego stoją po stronie Ferenca.

        O Chomie faktycznie różne opinie słyszałam ale mieszkam w Rzeszowie więc nie komentuje…

  12. Na nic sonda wyborcza robiona przez lokalne gazety i portale internetowe to żadna wiarygodna sonda.Prawdziwe odczucia wyborcze dla kandydatów ludzie dają po wrzuceniu kartki wyborczej.Czy obecna władz jeszcze z czasów PRL może coś zrobić bez wsparcia obecnego rządu,może ale tylko w propagandzie.Nie ma co ukrywać bo już w tym roku inwestycje miasta są wyhamowywane i nie trzeba zwalać na radnych PIS czy na ekologów bo głównym powodem jest wysokie zadłużenia ponad 790 mln zł gminy Rzeszów.

    • Inwestycji jest mniej niż planowano, bo udowa drogi południowej została zablokowana. A zadłużenie nie ma na to żadnego wpływu. Zresztą mieści się pośrodku tego, jakie jest w innych miastach.

  13. Ciekawe czy pan Kaczyński wie że jego ludzie z pisu w Rzeszowie zablokowali budowy aqaparku i obwodnicy południowej miastu a teraz chcą zablokować całkowicie budowę mieszkań na kilku osiedlach!

    Pis w Polsce świetnie się sprawdza, 500+, niskie bezrobocie, wzrost płac, LIKWIDACJA ŚMIECIÓWEK … ale PIS w Rzeszowie to porażka.

    W Rzeszowie większość zagłosuje na Ferenca i jego partię -ROZWÓJ RZESZOWA-

    • Ferenc by nie odmulił zalewu, z aquaparkiem doczytaj o co chodzi z własnością a obwodnica południowa to dowód na słuchanie mieszkańców.

      Ferenc wychował sobie taką klikę w ratuszu i spółkach miejskich, że pozazdrościłby Jan B. zwany Bury czy szkodnik Donald „panowie policzmy głosy” Tusk.
      W dodatku rodowód szychy PZPR 😛

      • Odmulenie zalewu to zadanie instytucji podległych rządowi, więc jeśli do tej pory nie zostało nawet rozpoczęte (a mimo ostatnich obietnic wręcz zablokowane), to winnych trzeba szukać gdzie indziej. Pewnie jest Pani w stanie wymyślić, gdzie.

    • Tak, PIS świetnie się sprawdza… Tylko co z tą inflacją? Ciekawe czy za dziesięć lat się nagle wszyscy obudzą i zauważą, że coś z tą dobra zmiana jest nie tak.

  14. „Kaczyński krytykował tych, którzy powtarzają, że coś jest „niemożliwe”.”
    I ma rację!
    Wydało się „niemożliwe” by komusze rządy się skoczyły.
    Mordowali ludzi by tylko utrzymać się u władzy!
    Ale niemożliwe stało się możliwe, wygnano tą bandę od rządzenia!
    Szkoda tylko że nie wygnano ich wszystkich z Polski

    • Oni mają mentalność niewolników, jak śmiał się Radzio „you’ll all be dead” Siokorski.
      Uwierzyli że są gorsi, nic nie potrafią tylko kraść, kłamać i – jak wspomniałeś – mordować!
      Ciężarówki ze żwirem to jedno ale bieda, nieraz głód prowadziły do degradacji a nawet patologii setki tysięcy Polaków. To jest krew na ich rękach.

      Będą dawać się okradać jednocześnie chwaląc złodzieja i plując na policjanta próbującego im pomóc.
      Ot, tacy to wychowankowie Wybiórczej i TVNu, mentalno-ideologiczne bękarty Urbana i Senyszyn.
      – słusznie powiedział Kaczyński Kwaśniewskiemu – „nie zauważyłem, by ten system dobierał po inteligencji” 🙂

    • Pojeździj po Polsce, Podkarpacie jest najbardziej zadbane, najładniejsza zabudowa, nowe domy w dużej części wybudowane przez rodziny emigrantów za zarobione w USA czy Europie zachodniej dewizy.
      Dodatkowo mamy atut pięknej ziemi i przyrody – nie widzę nic przesadzonego w porównaniu możliwego rozwoju do obecnego poziomu Bawarii…

    • Mówić o poprawie infrastruktury gdy cały Rzeszów wie że miasto straciło 277 mln unijnej dotacji zł przez polityk z pisu. Mocne

      „W ubiegłym tygodniu Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki(PIS) wydała oświadczenie w sprawie obwodnicy południowej Rzeszowa, której współfinansowanie w maju zablokował rząd i jego przedstawiciele na Podkarpaciu … Ten dokument jest niezbędny w ratuszowej walce o dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej, bo z powodu jego braku Rzeszów stracił, przynajmniej na razie, możliwość zdobycia unijnego 277-milionowego dofinansowania na inwestycję”

      źródło:
      http://rzeszow-news.pl/projektant-obwodnicy-poludniowej-wojewoda-dziala-szkode-rzeszowa/

Comments are closed.