Mieszkanie plus. Na Podkarpaciu powstaną w trzech miastach

3
Reklama

Stalowa Wola, Dębica i Nowa Dęba – to trzy podkarpackie miasta, w których będzie realizowany pilotażowy program Mieszkanie plus. Ma powstać w nich około 360 mieszkań na wynajem.

Uruchomienie rządowego programu Mieszkanie plus w środę w Katowicach ogłosiła premier RP Beata Szydło. Program będzie realizowany na początek w 17 polskich miastach, gdzie samorządowcy w środę podpisali listy intencyjne z BGK Nieruchomości.

Na działkach o łącznej powierzchni ponad 67 ha w najbliższych latach ma powstać ok. 6 tys. mieszkań na wynajem. Na Podkarpaciu program będzie realizowany w pierwszej kolejności w trzech miastach: w Stalowej Woli, Dębicy i Nowej Dębie.

W Stalowej Woli ma powstać około 190 mieszkań na działce o powierzchni 2,4 ha. W Dębicy zaplanowano budowę ok. 140 mieszkań na działce, której powierzchnia wynosi 1,3 ha. W Nowej Dębie z kolei ma powstać ok. 30 mieszkań. Tam pod budowę mieszkań zarezerwowano działkę o powierzchni 0,27 ha.

Łącznie w trzech podkarpackich miastach w ramach Mieszkanie plus ma powstać ok. 360 mieszkań.

– Obok pracy, niezbędnym elementem rozwoju naszego miasta jest własne „M”. Założyliśmy, że w tej kadencji wybudujemy 100 mieszkań czynszowych na wynajem z dojściem do własności – mówi Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli.

– Dzięki temu programowi staniemy się miastem jeszcze bardziej przyjaznym i otwartym dla młodych ludzi – uważa Mariusz Szewczyk, burmistrz Dębicy. – Jest nadzieja na pierwszy blok z mieszkaniami na wynajem w naszym mieście po 24 latach – dodaje Wiesław Ordon, burmistrz Nowej Dęby.

Dla kogo mieszkanie?

Premier Beata Szydło w środę w Katowicach powiedziała, że „Mieszkanie plus staje się faktem”. – Rozpoczynamy wielki program mieszkaniowy dla polskich rodzin, dla Polaków, dla tych, którzy marzą o mieszkaniu – mówiła szefowa polskiego rządu.

Założeniem programu jest to, by mieszkania powstawały w bardzo krótkim czasie i stać na nie można było „przeciętną polską rodzinę”.

Według rządu PiS, program Mieszkanie plus będzie wpływał na rozwój gospodarki. – Stymuluje do rozwoju branżę budowlaną, konstrukcyjną, architektoniczną, materiałów budowlanych, czyli kilkanaście procent polskiego PKB, które dzięki temu programowi ma szansę mieć dużo wyższy wzrost – twierdzi Mateusz Morawiecki, wicepremier i minister rozwoju.

Rząd PiS szacuje, że w Polsce deficyt mieszkaniowy wynosi ok. 890 tys. mieszkań. Rząd chce, by do 2030 r. liczba mieszkań przypadających na tysiąc mieszkańców osiągnęła średnią unijną, czyli 435 mieszkań. Dziś w Polsce ona wynosi 363 mieszkań.

Program zakłada, że powstaną tanie mieszkania na wynajem z możliwością nabycia do nich prawa własności. Średni czynsz, bez uwzględnienia kosztów eksploatacji oraz mediów, w mieszkaniu na wynajem ma wynieść od 10 do 20 zł za m kw. W opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania stawka czynszu ma wynieść ok. 12-24 zł za m kw.

Do udziału w programie preferowane będą rodziny wielodzietne i rodziny o niskich dochodach, ale prawo ubiegania się o najem mają mieć wszyscy obywatele. Lokale mają być budowane m.in. na gruntach wniesionych do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego m.in. przez Skarb Państwa i gminy.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. rzeszowianin 100% racji. Rzeszów staje się drogim miastem niewiele dając w zamian. Budowy nowych osiedli rozwijają się bez przemyślanego rozwoju infrastruktury drogowej np. Drabinianka, Kwiatkowskiego. Wydawane zgody na budowę wieżowców w nie przystosowanych infrastrukturowo okolicach… brak szkół na nowych osiedlach itp. Mniej dla ludzi a więcej dla interesów a nie o to chyba chodzi….

  2. Brawo Nadbrzezny. Facet wyglada koszmarnie i generalnie przebieg jego kariery jest co najmniej dyskusyjny. Mowiac wprost to typowy Misiewicz no ale jakby nie patrzec mieszkancy Stalowej Woli go wybrali, a teraz jak widac cos stara sie robic i to dobrym skutkiem. Brawo i gratulacje dla niego i Stalowej Woli. Za to u nas Ferenc jak zwykle przespal okazje. Kasa z UE powoli sie konczy, a Rzeszow nadal jak nie mial tak nie ma nowego dworca, strefa w Dworzysku nadal pusta, lotnisko bardziej sie zwija niz rozwija, polaceznia z Warszawa nie mamy zadnego ani nawet nikt nie planuje go tworzyc, pociagiem przez krakow, a drogowe ma byc przez Lublin. Pare drog jedynie zbudowal i chwala mu za to ale i tak w skali miasta to nie za wiele. Chcac rozwijac Rzeszow powinien wziac przyklad z Nadbrzeznego i zbudowac przynajmniej jedno osiedle tego typu na start, a w ciagu dekady Rzeszow zyskalby wiecej mieszkancow niz przez przylaczenie kolejnej dzikiej wsi. Owszem Ferenc byl lepszy niz Szlachta ale czas miernot na stolkach prezydentow skonczyl sie 10 lat temu i teraz Ferenc jest tylko jednym z wielu „dobrych” prezydentów, a Rzeszów dzis potrzebuje bardzo dobrego prezydenta, a nie tylko dobrego dlatego, ze kasa z UE sie konczy, a mozliwosci rzadowego finansowania beda co raz mniejsze ze wzgledu na obecna polityke rzadu. Mysle, ze nie tylko ja widze, ze Ferenc traci czas i nie wykorzystuje kolejnych szans.

Comments are closed.