PiS za budową obwodnicy południowej dla Rzeszowa. Proponuje inną trasę

44
Zdjęcie: Piotr Woroniec Jr / Rzeszów News
Reklama

– Obwodnica południowa jest potrzebna dla Rzeszowa – mówią politycy PiS. Chcą, by ratusz zmienił trasę drogi, ale wytykają prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi, że na nową koncepcję nie chce się zgodzić, bo droga przebiegałaby przez jego posesję. 

Temat budowy obwodnicy południowej, czyli 6-kilometrowej drogi łączącej ulicę Podkarpacką z al. Sikorskiego, która ma pomóc w zmniejszeniu korków w centrum miasta, powraca. W maju br. był numerem jeden wśród rzeszowskich mediów, gdy się okazało się, że wojewoda podkarpacki Ewa Leniart (PiS) zablokowała ratuszowi możliwość uzyskania 277-milionowego dofinansowania dla wartej prawie 500 mln zł inwestycji.

Wojewoda została oskarżona o to, że politycy PiS blokują rozwój Rzeszowa, a cała sprawa ma polityczne tło, by pokazać, że ratusz zmarnował szanse na zdobycie ogromnych pieniędzy na bardzo ważną inwestycję, a potem PiS ten temat miał „grzać” przy okazji zbliżających się wyborów samorządowych, które odbędą się w 2018 roku. 

Ewa Leniart zarzuciła władzom Rzeszowa, że obwodnica południowa została fatalnie przygotowana pod względem formalnym, do tego doszły protesty mieszkańców i ekologów, którzy nie zgadzają się przebieg obwodnicy południowej. Jej częścią miałby być kilometrowy most nad rzeszowskim zalewem na wysokości tzw. Ptasiej Wyspy.

Ratusz odpowiadał, że urzędnicy wojewody wymyślali setki nieistotnych powodów, by unijną dotację dla Rzeszowa zablokowano. Teraz politycy PiS sami z siebie wracają do tematu, twierdząc, że obwodnica południowa dla Rzeszowa jest „bardzo ważna”.

– Droga jest bardzo potrzebna. Pozwoliłaby na lepsze skomunikowanie terenów na prawym brzegu Wisłoka pomiędzy Wisłokiem a al. Sikorskiego – mówi Wojciech Buczak, rzeszowski poseł PiS, nieoficjalny jeszcze kandydat partii na prezydenta Rzeszowa. 

Są fachowcy, jest nowa mapa

PiS, jak się okazuje, jest za budową obwodnicy południowej, ale proponuje inny wariant trasy – przesunięcie drogi w kierunku północnym. – To teren, który w żaden sposób nie będzie utrudniał życia mieszkańców, jest pusty, to wolna przestrzeń – wtóruje Buczakowi Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa. 

– To teren niezabudowany, nie ma domów mieszkalnych – pokazywał w poniedziałek na mapie Wojciech Buczak. Mapę z nową trasą obwodnicy politykom PiS, jak sami twierdzą, dostarczyli „fachowcy”. Ich nazwisk jednak nie poznaliśmy. Według Buczaka, nowy wariant trasy obwodnicy w realizacji byłby tańszy nawet o kilkadziesiąt milionów od tego, który forsuje ratusz. 

Fot. Marcin Kobiałka / Rzeszów News. Na zdjęciu nowy przebieg obwodnicy południowej w wersji zaproponowanej przez PIS zaznaczono zielonym kolorem

– Nie ma woli miasta, by taki przebieg obwodnicy wytyczyć, tylko przez tereny gęsto zabudowane, dopiero co wybudowane domy, szeregówki i z mostem, który jest bardzo drogi [budowa mostu nad zalewem szacowana jest nawet na 200 mln zł – przyp. red.] – mówi poseł Buczak. 

Jego zdaniem budowa obwodnicy „wymaga głębokiej dyskusji, otwarcia na dialog”, a nie szukania winnych u wojewody i jego urzędników, czy rządu PiS, że ci uniemożliwili miastu zdobycie dofinansowania inwestycji. Politycy PiS twierdzą też, że nie protesty ekologów w całym tym zamieszaniu mają największe znaczenie, tylko to, że mieszkańcy dopiero co wybudowanych domów mieliby problem z dojazdem, gdyby miejski plan wcielono w życie. 

– Gdyby inwestycja była dobrze przygotowana, w rozsądnym przebiegu, pewnie bylibyśmy bliżsi w jej realizacji. Dlaczego władze miasta nie chcą przygotować niekolizyjnego przebiegu obwodnicy, by nikomu nie przeszkadzać? – dziwi się Wojciech Buczak.

Zahacza o ogród Ferenca?

I rzuca cień podejrzeń, że na taki wariant trasy obwodnicy, jaki proponuje PiS, ratusz nie chce się zgodzić, bo „w tej sprawie osobiście zaangażowani są włodarze naszego miasta”. W jaki sposób i kto? Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. – Ten wariant trasy przebiega w pobliżu ogrodu prezydenta [Tadeusza Ferenca]. Warto spytać – podpowiedział Buczak dziennikarzom. 

Więc spytaliśmy. Tadeusz Ferenc reaguje z politowaniem. – Jeżeli pan Buczak odwróci sprawę [odblokowanie braku dofinansowania inwestycji – przyp. red.], zgodzę się na to, by obwodnica przechodziła przez moją działkę i ogródek. Dziękuję mu za te słowa, bo pewnie potrafi on załatwić pieniądze, wszystkie dokumenty, zadziała w urzędzie wojewódzkim – mówił sarkastycznie prezydent Ferenc.

Potem już na poważnie dodał: – Nigdy nie było takiej koncepcji, aby obwodnica przebiegała przez moją działkę. Ta, którą mamy, opracowano bardzo dawno temu, jak część terenów jeszcze nie należała do miasta. 

Dlaczego temat powraca?

Tadeusz Ferenc zadeklarował, że chętnie w tej sprawie spotka się z Wojciechem Buczakiem. Ferenc twierdzi, że problem tkwi u wojewody podkarpackiego, który nie chce wydać zgody na realizację inwestycji. Ratusz planuje nieznaczną korektę swojej koncepcji. Planowany most nie przechodziłby przez tzw. Ptasią Wyspę. 

Ale w ratuszu panuje też przekonanie, że politycy PiS nie bez przyczyny wywołali ponownie temat obwodnicy południowej.

– Prawdopodobnie rząd ma kłopot z wydaniem unijnych pieniędzy i na koniec roku szuka samorządów, które mają w miarę dobrze przygotowane projekty, a na które można rzutem na taśmę wydać unijną kasę. Politycy PiS odtrąbią kolejny sukces, że rząd pomaga Rzeszowowi, że nam nie szkodzi, a przed protestującymi mieszkańcami wytłumaczą się, mówiąc im: „No, przecież was popieraliśmy, ale nie my rządzimy w mieście” – słyszymy nieoficjalnie w rzeszowskim magistracie. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

44 KOMENTARZE

  1. To co piszą, że na nowej trasie nie ma budynków i domów albo jest ich niewiele, to jedna wielka bzdura, ludzi do wysiedlenia będzie ogrom, a inni w odległości 3,4 m od swojego domu będą mieli drogę która ma około 60m szerokości !!!
    Właśnie wybudowałem piękny drewniany dom, pozwolenie uzyskałem w połowie tego roku, szybka budowa dom w trakcie wykończenia i co się okazuje że jestem do wysiedlenia, dzisiaj byłem i widziałem mapy, dla mnie jest to życiowa porażka, od lipca każdą chwilę spędzam na budowie, po godzinach normalnej pracy od 17 do północy zapieprzam w pocie czoła, śpię po 4,5 godzin, a nagle się dowiaduję że to wszystko na nic, już mi się nawet tego domu odniechciało kończyć, a kredyt nadal muszę spłacać, Sam już nie wiem co mam robić 🙁

  2. Zapomnijcie że PIS da wam pieniądze na tą drogę nawet po zmianie trasy! Nie dostaniecie tych pieniędzy ponieważ jest to tak duża kwota, że wyczerpałaby w znacznym stopniu budżet Unijny i za co wówczas wybudowaliby nową obwodnicę Tarnobrzega lub Dynowa??? Jak wytłumaczyliby mieszkańcom tych zapomnianych regionów, że wspierają bogate miasta, gdy była Pani premier obiecywała że przywrócą do życia te regiony gdzie kolej nie dojeżdża-) Jedyna szansa na te pieniądze to tak jak powiedział Pan Prezydent – jak im zostanie i będą musieli je gdzieś wykorzystać – aczkolwiek jest to prawdopodobne, bo oprócz dotacji trzeba jeszcze mieć na wkład własny.

  3. Prawda jest taka że pis dla Rzeszowa jeszcze niczego dobrego nie zrobił, cały czas rzuca kłody pod nogami. Temat wraca bo pis nie chce by podczas wyborów byli obwiniani „spalenia” tej inwestycji. Pogadają o tym a potem jak ktoś im o tym przypomni to będą świergotać że my byliśmy za, tylko ratusz nie chciał drogi innej wytyczyć . Do czego oni się jeszcze posunął , zwykłe hipokryci i wrzody na dupie – wyrzucić tą całą pisowską ferajnę z ratusza na zbity pysk.

    • Ładnie powiedziane. Moim pobożnym życzeniem byłoby aby 80 procent Rzeszowian to podzielało.
      Pragnę tylko aby podczas wyborów rozliczyli Pis, który nic nie zrobił dla miasta, ba nawet mu szkodził!!! Jak? Już przypominam: Przeniesienie Gazownictwa do Jasła, Siedziba Celników w Przemyślu a nie jak w pozostałych województwach w stolicy regionu. Takich zagrywek Pisowskich na krzywdę miastu jest cała masa i powinni ulotki rozdawać w kampanii przypominające jak PIS Janosikuje zabierając Rzeszowowi i dając małym miastom!!!!!

  4. A czy mogę prosić o informację jak ma biec ta obwodnica ? Albo czy gdzies jest dostepna taka mapa z planami ?Zaczęliśmy budowę domu na Senatorskiej

    • Nigdzie nie ma biec! Widzą, że ludzie na nich psy wieszają i klną, to zamydlają oczy, jedni i drudzy. Gdyby były jakieś plany, to by je podano do publicznej wiadomości, już dawno. Zbliżają się wybory i trzeba kota ogonem kilka razy poodwracać. Kiełbasa wyborcza, którą biedota łyknie jak zawsze.

  5. Podobnie jest z budowa drogi północnej od ul.Warszawskiej dalej wiadukt nag torami,ronda na wysokości Suponu i odnogi na strefę ekonomiczna a na południe do skrzyżowania z ul.Wyzwolenia koło zakładów gazowniczych.Ta droga była projektowana około 30 lat temu ale jakiś kilku nawiedzonych młodych ludzi w krótkich spodenkach podobno nawet nie z osiedla protestuję.Inni mieszkańcy Baranówki czy Połnocnych terenów od ul.Krakowskiej nie mogą się doczekać kiedy powstanie droga północna do strefy ekonomicznej i plan zagospodarowanie przestrzennego.

  6. A co z szumnymi zapowiedziami Rzeszowskiej Kolejki Miejskiej (podwieszanej) albo z rzeszowskim hyperloop-em? Autobusy to przy tym gówno. Lepiej już zrobić albo trolejbusy albo tramwaje. Bardziej ekologiczne rozwiązania!

    • Nie wiesz o co chodzi. Może troszkę wyjaśnienia; kolejka już by była budowana, ale na dzień dzisiejszy nie ma odpowiedniej ustawy(vacatio-legis w sejmie) która umożliwiła by możliwość wykorzystania środków unijnych na takie cele jakmkolejka, a dla miasta finansowanie w 100% jest nie do udzwigniecia. Jasne?

      • Uroił sobie dziadek (a raczej jak zwykle”zmałpował”) jakąś egzotyczną jednoszynową nadziemną kolejkę niezgodną z żadnymi miejscowymi normami czy innymi przepisami, więc nie ma dofinansowania. Zaprojektowaliby tramwaje albo trolejbusy to kasa by była, ale w stolicy imitacji to nie przejdzie. Tutaj nie potrafią nawet stworzyć dobrej sieci linii autobusowch, tylko bazują na liniach utworzonych 40 lat temu.

        • Przy tak ciasnym mieście te tramwaje to mogłyby jeździć co najwyżej po obwodnicy, więc jaki miałyby sens? Od trolejbusów się odchodzi, gdyż za podobne pieniądze możesz teraz kupić autobusy elektryczne lub hybrydowe z instalacja ładowania. Poza tym autobus, czy trolejbus zajmuje dokładnie ten sam pas ziemi, a w kolejce chodziło o to, by zwiększyć możliwości przewozowe danej arterii.

  7. Koncepcja dogi została wytyczona gdy tereny nie należały do Miasta, a także pozwolenia na budowę nie zostały wydane przez Rzeszów. Dlatego uważam że Urząd Miasta jest w tej kwestii czysty. Problemu by nie było, jeżeli urzędnicy ponosiliby odpowiedzialność za swoje czyny nawet po zakończeniu wykonywania pracy. To że Promost złoży odwołanie też Ratusz nie mógł przewidzieć, wiec też nie ponosi winny. Osobiście to uważam, że jest to gra wyborcza PISu, wraz z kimś komu ta droga nie pasuje w tym przebiegu. Osoby, która rzuca kłody nie szukałbym w śród mieszkańców ponieważ kilka domów ma słabą siłę przebicia (na całej Podkarpackiej więcej wyburzyli). Hamulcowego szukałbym wśród osób, którym ta droga zniszczy biznes i popsuje interesy. Moim zdanie komuś ta droga nie odpowiada z przyczyn czysto biznesowych.

    • Co ty pleciesz. Przecież pozwolenia na budowę na tą drogę jeszcze nawet nie ma a przebieg trasy był wytyczony rok temu w Biurze Rozwoju Miasta. A i to nie do końca bo nawet obecnie wprowadzają zmiany do projektu. Mieli wystarczająco dużo czasu by zrobić to lepiej… i bez oglądania się na ogródek Ferenca.

      • Ty się Boryna chyba z chłopów co dopiero urwałeś. O tej drodze na przeciwko buraczyska (obecny złom) na Białej mówiono w Tyczynie początkiem lat 90-tych. Jak będziesz na Sikorskiego to zauważ, że na przeciwko złomu jest zostawione kilkadziesiąt metrów pomiędzy domami. Na tą drogę właśnie. Odpowiedz sobie lepiej na pytanie kto, kiedy i dlaczego pozwolił się budować na planowanej inwestycji. Co go do tego mogło skłonić ?

        • Przebieg tej drogi był już zaplanowany w roku bodajże 2002 w uchwalonym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Gminy Tyczyn i wkreślony w oparciu o wcześniejsze dokumenty. Potwierdzam wpisy innych, że w latach 90-tych ta droga już była planowana. Boryna głupoty to ty pleciesz bo nie znasz faktów.

          • Szanowna redakcja@rzeszow-news.pl, może warto przepytać osoby kompetentne dlaczego dopuszczono do takiej sytuacji i dlaczego dziś potrzeba krzywdzić ludzi, chcąc budować tak ważną inwestycję.
            Jeżeli w 2002 roku w uchwalonym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Gminy Tyczyn droga została naniesiona na mapy, to co się tam do ch…ry wyprawia? Może jest więcej takich michałków.

  8. Nie ma co ukrywać ,że do zablokowania budowy drogi południowej przyczyniły się władze spółki Promost które na złość w ostatnim dniu złożyły protest do KRO na wybranego przez spółkę miejska MZD inna niż podobno miała być uzgodniona i przygotowana do projektu spółka.Do dokumenty projektowych i założeń spółka miała dostęp bowiem Renata K.żona dyrektora spółki Promost była od lat zatrudniona w MZD.Gdy władze społki złożyły protest doszło do ultimatum albo Promost wycofa skarge albo P.Renata zostanie dyscyplinarnie zwolniona.Warto dodać że społka Promost zawsze dostawała od MZD za poprzedniego dyrektora zlecenia na projekty a jak nie dostała tak jak chciała to dyrektor był w stanie nawet unieważnić przetarg i chyba z władzami miasta wycofać na rdazie miasta środki finansowe.Tak było z przetargiem na wiadukt nad torami od ul.Warszawskiej do ronda na ul.Miłocińskiej i koncepcji budowy drogi do ul.Krakowskiej.Promost i tak miał nadzór nad łącznikiem do A4 do którego władze miasta dopłaciły 20 mln zł,projektował drogę od ronda na strefie Rz-w-Dworzysko do ul.Tarnowskiej (zapłacona a nie realizowana do dziś) projektował chyba obwodnicę do ul.Warszawskiej itd.Mówią projektanci że i tak spółka dorobiła się na zleceniach miejskich a nie zawsze był najtańsza i najlepsza min.Startowała do przetargu na projeket wiadukt do ul.Miłocińskiej który wygrała na przetargu spółka z ul.Słowackiego ale przetarg została unieważniony bo poprzedni dyrektor MZD chyba stwierdził że za to chyba za tanio i unieważnił przetarg.Ale ta sama spółka projektowała obwodnice Krosna i dostała nawet nagrodę.Można się zastanowić dlaczego poprzedni dyrektor MZD który miał prywatna spółkę w Łańcucie dwa razy był zwalniany w MZD czy był taki do niczego czy może miła jakieś mocne argumenty na władze miasta.

  9. Jak zwykle odpowiedzialny siedzi cicho i czeka aż afera ucichnie i inni połkną żabę :(. Przecież pozwolenia na budowę większości domów jednorodzinnych w planowanym przebiegu trasy wydawano gdy Budziwój i Biała nie należały do Rzeszowa. Zapytajcie jaśnie panującego pana S., który w tamtym czasie też „rządził”, wiadomo gdzie. Może przybliży temat jak to jest z pozwoleniami na budowle. Ja jako osoba nie wtajemniczana w plany inwestycyjne gminy słyszałem o tej obwodnicy ponad 20 lat temu. Nie przypuszczam nawet aby osoby odpowiedzialne nie wiedziały o planowaniu w przyszłości takie inwestycji.

  10. Proponowana przez ratusz trasa miała jedną istotną wadę: w sposób niezwykle istotny ingerowała w ponad 60 gospodarstw domowych. Co to znaczy ingerowała? Otóż, nie mówię tutaj o wyburzaniu domów, bo tych przeznaczony do wyburzenia było zaledwie kilka. Mowa jest o sytuacji, gdzie kilkudzesięciu gospodarstwom domowym „zabiera” się po kawałku (często 1/2) działki i pod ich oknami buduję się drogę.
    Osobiście wolałbym zostać wywłaszczony ( i za otrzymane pieniądze wybudować sobie dom w innym miejscu) aniżeli pozbawiony połowy ogrodu i „uszczęśliwiony” ekranami akustycznymi i obwodnicą za oknem. Sądzę, że moje zdanie podzielają wszyscy właściciele gruntów, przez które miałaby przebiegać obwodnica.
    Faktem jest, że dla proponowanej przez Ratusz trasy jest realna alternatywa – droga mogłaby być przesunięta w kierunku południowym: w takim przypadku finalnie ucierpiałoby znacznie mniej gospodarstw domowych – kilkanaście zamiast 60 (droga na większości odcinka przebiegałaby przez szczere pola) choć wyburzonych zostałoby więcej budynków niż w proponowanej przez Ratusz wersji. Niestety, oznacza to również wyższe koszty całej inwestycji.

    • Janku włącz sobie googlemaps i porównaj z przebiegiem tego nowego planu – tuż obok są wybudowane bloki – nawet ładne – i to praktycznie pomiędzy nimi ma przebiegać ta droga, a to już nie jest kilkadziesiąt a kilkaset raczej rodzin z drogą pod oknem.

  11. No to ładnie, zabiorą ogródki działkowe które posiada mnóstwo Rzeszowian na których odpoczywają bo zamiast wywłaszczyć 3 domy to lepiej zabrać działeczki 500 mieszkańców. Ot taka polityka pisiorów, zamiast coś mądrego wymyślić. Pomnik w Rzeszowie niech zburzą za własne pieniądze, zobaczą jak w wyborach do samorządu w Rzeszowie zdobędą parę głosów za sianie propagandy PRL i zamętu. Ludzie czy cokolwiek dobrego zrobili dla Rzeszowa przez ostatnie 28 lat? Zastanówcie się.

    • taaaa… To czemu nie protestowałeś jak zabierali ludziom ogródki pod osiedle Nasz Gaj, czy teraz gdy mówi się to samo o ogródkach na Podwisłoczu? Oprócz tego zdecydowanie łatwiej przenieść kilkanaście ogródków (liczba 500 to z czapy wziąłeś) niż przenieść kilkanaście rodzin do nowych domów.

  12. cieszę się że radni z ramienia PIS w końcu zrobili użytek z mózgów i postanowili aktywnie zająć się tematem, tj. wytyczyć nową trasę obwodnicy zamiast czekać aż prezydent to zrobi.

    Niestety, nie wyszło. Czy zamiarem było dokuczenie prezydentowi czy rzeczywiście wytyczenie nowej trasy, każdy oceni sam.

    Nie podano dokładnego przebiegu planowanej trasy, ale nawet na tym zdjęciu widać, że w pobliżu drogi jest sporo innych domów. Ważne jednak, że droga przebiega w pobliżu działki Ferenca, co tam inni ludzie, trzeba dopiec prezydentowi.

    Chciałbym zauważyć, że prezydenta stać, by sprzedać ten dom i kupić sobie posiadłość w spokojnej okolicy, ale kilkudziesięciu innych mieszkańców, których ta droga „dotknie” nie da rady spłacić kredytu do końca swojego życia, gdyby musieli się przeprowadzić.

    Da się też zauważyć, że przeprawa przez Wisłok może być dłuższa w zaznaczonych przez PIS punktach. Da się zrobić most dłuższy kilkadziesiąt milionów taniej?

    Dostrzegam pozytywny element na tej mapce. Fioletowa kreska na samym dole (z ominięciem Rzeszowa)
    Ale chyba nikt inny tego nie dostrzega, bo trzeba jechać przez dom Ferenca

  13. No więc co jest lepsze, puszczenie obwodnicy pod oknami 50 domów wzdłuż ul. Jana Pawła czy pod oknami 5 domów a dalej polami? Podpowiedź dodatkowa, jednym z tych 5 domów jest dom Ferenca.
    Wybrano wersje pierwszą. Jakoś nie jestem zaskoczony.

  14. Oczywiście, nigdy trasa koło domu Ferenca nie była rozważana. Niechby tylko który drogowiec zająknął się o tym, zaraz dy go prezydent wyp… z roboty.

  15. „Potem już na poważnie dodał: – Nigdy nie było takiej koncepcji, aby obwodnica przebiegała przez moją działkę.”
    Kłamstwo. Przebieg taki wskazywali protestujący mieszkańcy nim ratusz zlecił wykonanie dokumentacji pod inwestycje wedle swojego widzimisię.
    Ponadto asfaltowy wcale łaski nie robi by chcieć drogę przed własnym domem skoro wszystkim innym tak od lat mówi, że tak musi być.
    Do tego od tamtego czasu wiadomo, że jak by ratusz nie forsował drogi zgodnie ze swoim przebiegiem tylko tak jak chcieli mieszkańcy to PiS by drogę musiał klepnąć, gdyż nie przeszkadzała by nikomu a tak to uparty włodarz postawił na swoim i dlatego go olali, a pretekstów dostarczył przy tej okazji aż nadto. Dobrze, że się w końcu ugina, mimo że oczywiście przy tej okazji musi to pokazać jakie on to wyraża politowanie dla propozycji alternatywnej…

      • Miło się czyta rzetelne argumenty na poziomie wielkomiejskim. Widać, że pan z miasta się odezwał, gdyż przedstawiłeś argument nie do zbicia całkowicie negujący to co miał do powiedzenia poprzednik.

  16. Zastanawiam się czy tych wszystkich Urzędów nie jest za duża ilość:
    Ten sprawdza to inny sprawdzo owo – tu źle kropka / tam przecinek – itd itp
    Dawniej był jeden król miaj swoich urzędników / popleczników / klakierów no bo zawsze było dużo darmozjadów ale On podejmował decyzje i był koniec sprawy –
    Teraz wałkują miesiącami stop – wałkują tematy latami nic nie robią biorą ciężkie piniądze i co mamy : Pikuś
    Kolejny rok się kończy a oni se listy piszą a temat ani krok do przodu
    I po co to wszysyko co ? – no te Urzędy !

    • Roman, Ty kasztanie! Dupa piecze, bo Tobie kropek i przecinków nikt nie sprawdza? xD ps. Za odstęp przed znakiem interpunkcyjnym, powinieneś iść do łagru!!!

  17. Jak może przebiegać w ogródku Ferenca jak tam nie stoi, tylko jego dom, tylko jest jeszcze sporo innych nowych domów w gęstej zabudowie. Typowe sianie zamętu przez Buczaka i Fijołka.

  18. a na słocinie ratusz pozwala budować bloki w ogródkach domów i jest dobrze. Więc niech Tadeusz pokaże obwodnice w swoim ogródku jako inowacje w Rzeszowie

  19. „Są fachowcy, jest nowa mapa”. Już sobie wyobrażam jacy to „fachowcy” Pisu, jak nawet nazwisk nie chcą podać. Pewnie Michał z 5b wziął zielony flamaster i pomalował mapę.

  20. Po raz kolejny widać komu i na czym zależy.., na pewno nie na wspólnym dobru mieszkańców…

    Robota się robi a tempo musi być pierońskie…

  21. Czy tak czy siak i tak wszystko przez PIS. A myślę, że inwestycja(tzw. papiery) przygotowana przez Ratusz była na chybcika – robota ma się robić a tempo pierońskie. Trochę pokorności tak ze strony Ratusza i z drugiej strony

    • papiery były gotowe na czas, ale zabrakło pieczątki od jednej pisowskiej baby. A jak pisowskiej, to wiadomo dlaczego jej nie podbiła. Potem była próba zwalenia wszystkiego na Ferenca i jego urzędników. Prawda jest taka, że to przez pis inwestycja stoi, a pieniądze poszły gdzie indziej.

Comments are closed.