PSL: Nie burzyć pomnika Czynu Rewolucyjnego! Zmieńmy nazwę i symbolikę

10
Zdjęcie: Piotr Woroniec Jr / Rzeszów News
Reklama

Zamiast chłopa, żołnierza i robotnika Piłsudski, Dmowski, Paderewski, Witos, Korfanty i Daszyński. To pomysł Polskiego Stronnictwa Ludowego na pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. Ludowcy uważają, że pomnik powinien upamiętniać 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Nie podoba im się również pomysł budowy pomnika tylko Józefa Piłsudskiego.

Odkąd w życie weszła tzw. ustawa dekomunizacyjna temat zburzenia pomnika Czynu Rewolucyjnego powraca jak bumerang.

Wszyscy w tej sprawie zabierają głos, tylko nie ci najbardziej zainteresowani – oo. Bernardyni, który skutecznie umywają ręce od problemu. Dlaczego oni mają decydujący głos w tej sprawie? Bo są właścicielem obiektu i to oni formalnie powinni ubiegać się o wydanie opinii przez Instytut Pamięci Narodowej, na mocy której monument może zostać usunięty.

Z podejmowaniem takich kroków oo. Bernardyni się jednak nie spieszą, bo gdy nic nie zrobią w tej sprawie, temat 20 października 2018 roku przejmie Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. To oznacza tyle, że usunięcie pomnika jest bardzo realne.

– Pomnik powstawał jako pomnik Walk Rewolucyjnych. Dla mnie jest bezsporne, że pomnik propaguje komunizm, a więc podlega ustawie dekomunizacyjnej – stwierdziła niedawno w rozmowie z Rzeszów News wojewoda Leniart.

Jeśli tak się stanie kosztami całej operacji zostałby obarczony Skarb Państwa. Wyburzenie pomnika szacowane jest na ok. 40 mln zł.

Wielu mieszkańców nie wyobraża sobie, by obiekt zniknął z przestrzeni miasta. Przeciwko usuwaniu pomnika jest Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, który ostatnio proponował, aby zmienić jego nazwę na „pomnik Wyzwolenia”, czy architekci zrzeszeni w rzeszowskim oddziale Stowarzyszenia Architektów Polskich.

PSL: Nie niszczmy symboli

Do grona przeciwników wyburzania obiektu dołączyło również podkarpackie Polskie Stronnictwo Ludowe, które uważa, że pomnik stanowi ważny punkt na mapie historii Rzeszowa i nie powinien on zniknąć z jego przestrzeni.

– To symbol Rzeszowa nie tylko w kraju, ale zagranicą. Jeśli pokazuje się zdjęcia miasta, to ten pomnik jest na pierwszym miejscu, dlatego takich symboli nie powinniśmy niszczyć – uważa Mieczysław Kasprzak, poseł i lider PSL na Podkarpaciu.

– Jesteśmy za pozostawieniem pomnika, ale trzeba zmienić jego charakter, nazwę i symbolikę – dodaje.

W związku z tym podkarpaccy ludowcy wymyślili, aby nadać słynnemu monumentowi nazwę „100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości” i umieścić na nim płaskorzeźby sześciu najważniejszych twórców niepodległej Polski: Józefa Piłsudskiego, Wincentego Witosa, Romana Dmowskiego, Wojciecha Korfantego, Ignacego Daszyńskiego  oraz Ignacego Jana Paderewskiego.

– Każdy z nich dołożył starań, aby Polska była niepodległa. Naszym zadaniem jest pamiętać o ich czynach i stale bronić suwerenności naszego kraju – twierdzą ludowcy. – To byłby wspaniały gest idący w kierunku jednoczenia narodu, naszego społeczeństwa, a nie większych podziałów – uważa Mieczysław Kasprzak.

Sam Piłsudski to za mało?

Jednocześnie PSL sprzeciwia się budowie w Rzeszowie pomnika Józefa Piłsudskiego.

„Nie możemy poddawać się narzucanym politycznie podziałom, ale musimy dążyć do porozumienia wszystkich Polaków. (…) Jesteśmy przeciwni budowie pomnika, który wyróżniałby tylko jednego z wielu ojców odzyskania niepodległości. Eksponowanie Marszałka jako jednej z wielu osób zaangażowanych w działania niepodległościowe to przede wszystkim brak zachowania obiektywizmu historycznego” – czytamy w oświadczeniu podkarpackiego PSL.  

Przypomnijmy, że budowa pomnika marszałka to inicjatywa Podkarpackiego Związku Piłsudczyków, którym w lipcu tego roku miejscy radni dali zielone światło na realizację tej inwestycji.

Postać Piłsudskiego ma być odlana z brązu i zostanie usadowiona na Kasztance, ulubionej klaczy marszałka. Wódz będzie miał również w dłoni buławę symbolizującą wojskowe stanowisko, jakie piastował. Sama rzeźba od kopyta do czubka czapki marszałka będzie miała 4,80 m. Cokół, na którym stanie będzie miał 3,5 m.

Pieniądze na powstanie pomnika mają pochodzić ze społecznej zbiórki i od prywatnych sponsorów. Komitet planuje również wyemitować cegiełki. Szacowany koszt wykonania rzeźby wraz z dostarczeniem jej na Plac Wolności waha się pomiędzy 400 tys. a 500 tys. zł.

Inicjatorzy budowy pomnika Józefa Piłsudskiego chcą, by został on odsłonięty 11 listopada 2018 roku w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.   

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. A może dać sobie już spokój z całą tą nudną polityką historyczną i zrezygnować z kolejnej, setnej już chyba w kraju podobizną Piłsudskiego, a zamiast tego jako „Rzeszów – Stolica Innowacji” postawić na kulturę i naukę? Powiedzmy kilka twarzy naszych polskich tuzów kultury i nauki obok siebie: Szopena, Kopernika, Mickiewicza, Bogusława Lindy 😉 – w stylu amerykańskiego Mount Rushmore? NIGDZIE w Polsce nie ma jeszcze czegoś takiego.

  2. Działki wokół kościoła od ponad wieku należały do bernardynów i nie maja zamiaru ani sprzedawać ani darować.A jak zdecydują właściciele działki to zrobią tak jak chce IPN i to badziewie zostanie usunięte w jeden tydzień.Czy coś na tym miejscu postawia czy może będzie można rozbudować skrzyżowanie to się okaże w terminie póżniejszym jak za rok zmienia się władze samorządowe.

  3. Przecież działka 583/4 na której stoi pomnik jest wydzielona od ogrodów więc co stoi na przeszkodzie aby Bernardyni ją za za 1 zł zwrócili miastu ? No chyba że chcą 1 000 000 zł
    Nie trzeba dochodzenia żeby wyczuć w tym interes. No chyba że chcą zapłacić mandaty za sprzątanie pomnika to się gotówka przyda.

  4. „Pomnik ojców niepodległości”
    To brzmiałoby dumnie i myślę że od razu ludzie przyzwyczaili by się do nowej nazwy
    Z jednej strony postacie wymienionych w artykule a z drugiej motyw z konturem przedwojennej Polski albo nawet tej powojennej okrojonej 🙁
    Na pomniku zamontować tablicę upamiętniająca 100rocznice niepodleglosci
    (Obok możnaby postawić pomnik w formie szubienicy na której zawiśli by zdrajcy z jałty)

  5. Co za debil po podstawówce wyliczył koszt zburzenia obiektu w centrum miast na działce kościoła Bernardynów na 40 mln zł.Nie trzeba wiele bo można od góry odcinać posadowione na sobie kształtne obrysy.Przecież w środku jest podobno pustawo bo nie wszystko zostało zalane betonem.Już teraz można zdemontować figury rewolucjonistów i przetopić na pomnik marszałka.Przecież zniszczono wbrew woli młodych mieszkańców jedyne prawdziwe lodowisko w mieście i co i nikt za to nie odpowiedział materialnie a pocięte pręty metalowe z tego lodowiska została sprzedany na złom.

  6. Już kolejni ludzie przeciwko burzeniu! Może to pomoże przejrzeć ludziom na oczy. Zmieńcie nazwę i zostawcie coś z czym Rzeszów kojarzy się w całej Polsce. Czy Paryż burzyłby wieżę A’ifla czy podobnie NY zburzyłby Statuę Wolności?

    Takich rzeczy się po prostu nie robi. Tylko muzułmanie burzą pomniki buddy i IPN. A na pomniku nie ma ani ruskiego generała, ani ruskiej gwiazdy ani sierpa czy młota a polski żołnierz, chłop i hutnik!

  7. Popieram. Po co budować nowy pomnik Piłsudskiemu, jak podwaliny już są. Najważniejsze są te liście laurowe, a co na nich umieścicie to już sprawa drugorzędna, bo za naście , dziesiąt lat można znowu zmienić…

  8. Inicjatorzy budowy pomnika Józefa Piłsudskiego chcą, by został on odsłonięty 11 listopada 2018 roku w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

    Całkowicie się zgadzam z pomysłem i nową nazwą. Szkoda pieniędzy na niszczenie ikony i najbardziej rozpoznawanego symbolu miasta. Można to zrobić i taniej i lepiej jak proponują.

Comments are closed.