Reklama

„Minionki”, policjantki i kociaki, szaleniec z piłą i „lacha”, czyli kobieta w burce. Kreatywność studentów nie zna granic. W czwartek w Rzeszowie rozpoczęły się 23. Rzeszowskie Juwenalia.  

[Not a valid template]

 

Juwenalia rozpoczęły się tradycyjnym barwnym korowodem ulicami Rzeszowa. Przed godz. 17:00 Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, wręczył przedstawicielom organizacji studenckich symboliczny klucz do bram miasta.

– Od dziś niech o bezpieczeństwo miasta martwi się ktoś inny – mówił z uśmiechem Tadeusz Ferenc, gdy oddawał studentom klucz do Rzeszowa.

Studenci zaczęli się zbierać na Rynku już o godz. 15:00. Przebierańców nie brakowało. Uwagę zwracały już od początku trzy kobiety-koty, Karolina, Natalia i Magda, 22-letnie studentki Politechniki Rzeszowskiej, które już drugi raz  brały udział w korowodzie. Wcześniej były przebrane za Indianki.

– W tamtym roku było kolorowo. W tym postawiłyśmy na czerń, stąd pomysł na koty. Miało być kobieco i seksownie – mówiła Karolina.

– To był nasz pierwszy pomysł. Uznałyśmy, że pierwsze pomysły są zawsze najlepsze, dlatego też zrealizowałyśmy go całkowicie samodzielnie. Cały kostium jak i makijaż to nasze samodzielne wykonanie  – dodawała Natalia.

500 zł na dziecko

Inspiracją dla studentów był również rządowy program „Rodzina 500+”. Wśród przebierańców pojawiła się grupa „dzieci” żądająca 500 zł.

Dla odważnych na scenie Rynku czekały prezenty w postaci biletów do kina Helios oraz gadżety juwenaliowe. Prowadzący już „na dzień dobry” nagrodzili „Minionka”, który już z daleka rzucał się w oczy.

Kolejni przebierańcy nie mieli już tak łatwo, ponieważ, aby odebrać nagrody musieli wejść na scenę i przez 30 sekund zrobić show. Wśród odważnych znaleźli się „Włóczykij” i „Mała Mi”, bohaterowie bajki „Muminki”, którzy wygrali dwa bilety do kina oraz wędkarz Andrzej i piratka Ewelina, którzy wytańczyli sobie juwenaliowe gadżety.

Na scenie pojawił się również skaut Igor, który za zaśpiewanie „Chłopaki nie płaczą” zgarnął różowe okulary prowadzącej. Uwagę przyciągał m.in. szaleniec z piłą mechaniczną, czy seksowne policjantki.

Do zdjęć pozowali żołnierze, komandosi, postaci z bajek, piraci czy mężczyzny przebrany za tytułową postać z filmu „Piła”.

Studenci przyszłością miasta

– Jesteście dumą naszego miasta. Kiedy was brakuje, miasto zamiera. Jesteście naszą przyszłością – mówił do studentów prezydent Tadeusz Ferenc. Studentów zapewnił, że do soboty nie obowiązuje w mieście cisza nocna i mogą się bawić do białego rana.

– Piękny widok – zachwycał się Jerzy Cypryś, przewodniczący sejmiku podkarpackiego. – To właśnie wy, młodzi, jesteście naszą przyszłością. Teraz jest wasze święto, więc bawcie się dobrze – dodawał.

Na scenie Rynku odbył się jeszcze koncert zespołu Lee Moor, by później w deszczowej aurze studenci przemaszerowali do Miasteczka Akademickiego Politechniki Rzeszowskiej, gdzie przez trzy najbliższe dni odbywać się będą koncerty.

Dzisiaj zagrają: Łąki Łan, Chwytak, Grubson, i Bracia Figo Fagot. Na drugiej scenie Pewexu, gdzie króluje disco polo wystąpią Czadoman, Łobuzy, Mariola i Ramzes.

23. Rzeszowskim Juwenaliom patronuje Rzeszów News. Ich organizatorem są cztery uczelnie: Politechnika Rzeszowska, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania, Wyższa Szkoła Inżynieryjno-Ekonomiczna oraz Wyższa Szkoła Prawa i Administracji.

JOANNA GOŚCIŃSKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

4 KOMENTARZE

  1. Panie Marku skoro jesteśmy przy baranach. Widzę, że nowoczesne podejście do życia wyżarło Ci resztkę mózgu a Twój powielany wpis z zestawem cech polskich jest wyrazem intelektualnego wyjałowienia. Zmartwię Cię bo nie trafiłeś ale ja jestem przekonany, że Twój styl życia jakże nowoczesny mieści się między rowerzystą przejeżdżającym na przejściu dla pieszych a właścicielem psa, który nie sprząta odchodów z chodnika po swoim pupilu! Czyż nie?

  2. A ja się zastanawiam, czym kieruje się taki zgorzkniały baran jak ty, pisząc takie brednie? Pewnie sam popijasz w domu i lejesz żonę, ale w kościele pierwsza ławka i “porządny” obywatel? Nie trafiłem?

  3. Wspaniałe zdjęcia przyszłych pracowników zagranicznych montowni, pakowaczy w Amazonie i kelnerek wszelkich restauracji. Ich wspólnym atrybutem jest browar w ręce. Ja rozumiem, że to zabawa. Rozumiem, że to korowód i też rozumiem, że później będzie imprezę z hektolitrami alkoholu. Natomiast zadaje pytanie. Czym chcieli zaimponować studenci pozując do zdjęcia z browarem w ręce? Nie przypominam sobie aby zniesiono zakaz spożywania alkoholu w miejscu publicznym. Więc czym chcieli zaimponować bo do dojrzałych zachowań to nie należy.

Comments are closed.