Reklama

Już ponad 800 osób wykupiło w Rzeszowie e-portmonetkę, która umożliwia płacenie za jednorazowe przejazdy miejskimi autobusami. Lawina powinna ruszyć jesienią, gdy uczniowie wrócą do szkół, a studenci na uczelnie.

– Szału nie ma, ale okres wakacyjny ma też służyć przetestowaniu nowej usługi. To dla nas swego rodzaju trening – tłumaczy Łukasz Dziągwa, wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.

Na wakacjach zazwyczaj mniej pasażerów jeździ autobusami. Ruch pasażerski spada nawet o 40 proc. Rocznie MPK w Rzeszowie wozi ok. 40 mln osób.

E-portmonetka funkcjonuje od 1 lipca br. To nowa usługa ZTM, jakiej wcześniej w Rzeszowie nie było. E-portmonetka jest zapisywana na Rzeszowskiej Karcie Miejskiej, którą obecnie ma już ponad 30 tys. osób.

E-portmonetkę można doładować minimalną kwotą 10 zł w biletomatach lub w Punktach Obsługi Podróżnych ZTM. Przez pierwsze dziesięć dni lipca ZTM odnotował 658 doładowań e-portmonetki na prawie 18 tys. zł.

W grupie osób, które nie mają żadnych ulg, w pierwszych dniach najwięcej osób doładowało e-portmonetkę na kwotę 10 zł – 225 doładowań. Niewiele mniej (223) zasiliło kartę kwotą 20 zł. Było też 81 doładowań 30-złotowych, 14 w wysokości 40 zł, 64 doładowań odnotowano kwotą 50 zł.

Im wyższa kwota, tym mniej doładowań, ale byli też i tacy, którzy e-portmonetkę zasilili 100 zł (12 doładowań), a nawet 150 zł (jedno doładowanie).

E-portmonetka mniejszym zainteresowaniem cieszy się wśród osób, którym przysługują ulgi, m.in. studentów i uczniom. W grupie, gdzie obowiązują ulgi ustawowe, ZTM odnotował 55 doładowań, a 103 doładowania w grupie pasażerów korzystając z ulg samorządowych.

– Łącznie od 1 do 18 lipca na e-portmonetkę były 824 doładowania na prawie 30 tys. zł – mówi Łukasz Dziągwa.

ZTM spodziewa się, że większe zainteresowanie nową usługą będzie po wakacjach, gdy uczniowie wrócą do szkół, a studenci na uczelnie. – E-portmonetka to świetna usługa – zachwalają w ZTM.

To akurat prawda, bo pasażerowie nie tylko mogą w końcu płacić e-kartą za jednorazowe przejazdy autobusami miejskimi, ale także za przejechane przystanki. Za przejazd jednego pobierana jest opłata w wysokości 1 zł (bilet normalny), 2 przystanków – 1,9 zł, 3 przystanków – 2,5 zł, 4 przystanków 2,6 zł, 5 przystanków – 2,7 zł, 6 i więcej – 2,8 zł.

Analogicznie ma się sytuacja w przypadku biletów studenckich. Odpowiednio to kwoty: 0,50 zł, 0,95 zł, 1,25 zł, 1,3 zł, 1,35 zł, 1,4 zł. Natomiast w przypadku biletów z ulgą samorządową (np. uczeń, emeryt) kwoty wynoszą: 0,60 zł, 1,14 zł, 1,49 zł, 1,56 zł, 1,62 zł, 1,68 zł.

Aby skorzystać z biletów przystankowych pasażer musi dwa razy przyłożyć e-kartę do kasownika – raz po wejściu do autobusu i drugi raz przy wysiadaniu. Maksymalna cena biletu wynosi 2,8 zł, a więc jest tańszy o 20 groszy od tradycyjnego biletu kupowanego w kiosku lub biletomacie.

Od 1 lipca w ZTM obowiązuje nowy cennik biletów. Cenę biletu sieciowego obniżono z 98 do 88 zł (dla studentów z 49 do 44 zł, uczniów z 55 do 49 zł) biletu semestralnego (na 5 miesięcy) dla studentów ze 199 do 179 zł.

Bilety semestralne mogą także kupować osoby uczące się do 21. roku życia. Bilet dla nich kosztuje 199 zł. Dotychczas taka oferta była zarezerwowana dla studentów. ZTM obniżył także ceny biletów na okaziciela – z 250 do 180 zł. Wzrosły za to kary za jazdę „na gapę” – ze 150 do 210 zł.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Idąc za duchem czasu zaczęłam korzystać z elektronicznej portmonetki. System jednak nie chciała prawidłowo, gdyż jak była kontrola biletów jednemu z panów sprawdzających nie wyświetliło się, że “skasowałam” bilet. Zły system? Złośliwość rzeczy martwych? Nie mam pojęcia. W każdym razie sytuacja po kilku sprawdzeniach wyjaśniła się, że jednak przyłożyłam kartę do czytnika. Ale poczucie, że ktoś traktuje Cię, jakbyś jechał na gapę trochę nie na miejscu. Usprawnijcie system.

Comments are closed.