Zdjęcie: Materiały Urzędu Miasta w Rzeszowie
Reklama

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, wraz z rozpoczęciem robót związanych z modernizacją deptaka przy ul. 3 Maja, wpadł na pomysł, by płyty chodnikowe były ogrzewane.  Okazuje się jednak, że jego marzenie nie zostanie zrealizowane.

– Z przyczyn ekonomicznych zrezygnowaliśmy z podgrzewanych deptaków, które kosztowałyby dodatkowe 4 mln zł – mówi Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.

Ratusz przewidywał, że na podgrzewany deptak jest w stanie wydać maksymalnie 2 mln zł. 

– W związku z trwającymi pracami archeologicznymi zagrożony jest termin zakończenia inwestycji przed Świętem Paniagi, aczkolwiek wykonawca podtrzymuje umowny harmonogram robót. Na deptaku jest już dziewięć stanowisk archeologicznych. Od konserwatora zabytków dostajemy co chwilę pisma z prośbą o przedłużenie prac archeologicznych. Jesteśmy zobligowani je pozytywnie rozpatrzeć – dodaje Świder.

Wynika to z tego, że ul. 3 Maja znajduje się w obrębie  stanowiska archeologicznego nr  17. Dlatego wykonywane na tym obszarze roboty ziemne obligatoryjne zostały objęte nadzorem archeologicznym.

Do tej pory Fundacja Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego, która prowadzi prace archeologiczne przy ul. 3 Maja, początkiem lutego odkryła niezwykły, dobrze zachowany kamienny mur z XIV lub XV wieku. Mur ten najprawdopodobniej otaczał kościół parafialny, dzisiaj potocznie nazywany farą.

Kolejnym odkryciem był z kolei drewniane belki, które stanowiły w przeszłości podbudowę ulicy 3 Maja. Prawdopodobnie belki pochodzą z przełomu XVIII i XIX wieku. Tadeusz Ferenc chce je wyeksponować. W miejscu, w którym je znaleziono ma pojawić się przeszklona płyta przez, którą zarówno mieszkańcy jak i turyści będą mogli zobaczyć jak dawniej wyglądała ul. 3 Maja.

Końcem lutego z kolei natrafiono w rejonie zachodnim wieży farnej na ludzkie szczątki kostne, będące pozostałością po najstarszym rzeszowskim cmentarzu funkcjonującym w rejonie kościoła.

O tym, że firma Strabag, która zajmuje się modernizacją deptaka, może nie zdążyć na Święto Paniagi świadczą również plany, które wobec tego święta ma ratusz. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy w tegorocznym Święcie Paniagi będzie pominięta jubilatka, czyli ul. 3 Maja. Plan jest taki, aby wszystkie wydarzenia odbywały się na rzeszowskim Rynku, al. Lubomirskich i przy fontannie multimedialnej.

– Nie możemy ryzykować – słyszymy w ratuszu.

Obecnie firma Strabag jest na etapie kończenia prac podziemnych, by można było już zacząć układać jasne płyty granitowe. Oprócz wymiany nawierzchni, na ul. 3 Maja pojawią się także nowe nasadzenia. Będą to lipy drobnolistne (25 szt.) o wysokości 4 metrów.

Zaplanowano także pamiątkowe tablice z mosiądzu, na której będą widnieć obecne i historyczne nazwy ulic. Na deptaku pojawią się również nowe ławki, wśród których będzie kilka z cokołem, na którym zostaną wygrawerowane historyczne wizerunki ulic.

Pojawią się również stojaki na rowery. Renowacji zostaną poddane poidełka i kosze na śmieci, które będą wykonane z betonowych płyt. Deptak po przebudowie ma nawiązywać do wyglądu ul. 3 Maja sprzed drugiej wojny światowej.

Modernizacja ul. 3 Maja będzie kosztowała ponad 7 mln zł.

JOANNA GOŚCIŃSKA, MARCIN KOBIAŁKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.