Zdjęcie: Archiwum
Reklama

Do 16 stycznia 2018 roku został przedłużony areszt tymczasowy Zbigniewowi N., byłemu szefowi Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie – tak w środę zdecydował Sąd Apelacyjny w Katowicach.

O przedłużenie aresztu Zbigniewowi N. wystąpił śląski oddział Prokuratury Krajowej, który prowadzi śledztwo w sprawie tzw. afery podkarpackiej, w której jednym z podejrzanych jest właśnie b. szef rzeszowskiej okręgówki.

– Wniosek o przedłużenie aresztu Zbigniewowi N. motywowaliśmy obawą matactwa ze strony podejrzanego a także grożącą mu surową karą – do 12 lat pozbawienia wolności – mówi Rzeszów News Piotr Żak ze śląskiego oddziału Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Decyzją sądu, Zbigniew N. ma przebywać w areszcie co najmniej do 16 stycznia 2018 roku. Decyzja jest nieprawomocna.

W ostatnich dniach katowicka prokuratura dołożyła Zbigniewowi N. trzy nowe zarzuty: nakłonienia dwóch kobiet do usunięcia ciąży i nakłaniania jednej z kobiet do składania fałszywych zeznań.

Były szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie oraz były doradca ministrów sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Krzysztofa Kwiatkowskiego ma obecnie siedem zarzutów. Cztery wcześniejsze dotyczą przyjmowania przez niego łapówek w wysokości ok. 450 tys. zł.

Zbigniew N. (prokurator w stanie w spoczynku) został zatrzymany 18 maja 2016 roku. Od tamtej pory cały czas przebywa za kratkami.

N. jest jedną z ponad 20 osób, które dostały zarzuty w tzw. aferze podkarpackiej. Jej główny bohater Marian D., prezes firmy paliwowej „Maante” z Leżajska, odsiaduje już wyrok 4 lat więzienia, za korumpowanie najważniejszych na Podkarpaciu polityków, prokuratorów, a także byłych oficerów służb specjalnych, księży i funkcjonariuszy publicznych, by ci załatwiali mu prywatne i biznesowe sprawy.

Wśród pięciu osób, które nadal są tymczasowo aresztowane, jest m.in. Anna H., była szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. Akt oskarżenia w jej sprawie jest już w sądzie.

– Lista podejrzanych nie jest jeszcze zamknięta. Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – mówi prokurator Piotr Żak.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.