Zdjęcie: Materiały prasowe
Reklama

Kolejna firma współpracująca z Chińczykami chce budować kolejkę jednoszynową w Rzeszowie. W pakiecie dorzuca postawienie dwóch fabryk: wagonów do monoraila i domów. 

Od ponad 10 lat Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, stara się, by w stolicy Podkarpacia uruchomić monoraila. To rozwiązanie alternatywne dla tramwajów i metra, na które Rzeszów, z uwagi na swoje uwarunkowania, nie może sobie pozwolić.

Jedni powiedzą, że monorail to megalomańska mrzonka Tadeusza Ferenca i kolejny kosztowny gadżet, jak np. okrągła kładka nad al. Piłsudskiego. Drudzy dostrzegą, że opieranie transportu publicznego w mieście, które się rozrasta, tylko i wyłącznie na autobusach, to za mało, potrzeba czegoś więcej.

Tym czymś więcej ma być właśnie monorail. Chętnych na budowę kolejki jednoszynowej w Rzeszowie nie brakuje. Przez dekadę do ratusz zaglądały różne światowe firmy, które składały mniej lub bardziej realne propozycje realizacji tego przedsięwzięcia. Póki co, niewiele z tego wyszło. Głownie dlatego, że brakowało właściwego otoczenia prawnego.

Na przepisy Marcin Warchoł 

To, jak twierdzi Tadeusz Ferenc, ma się wkrótce zmienić. – Stosowne przepisy są już prawie gotowe – zapewnia mnie. Jak twierdzi prezydent Ferenc, to zasługa Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości w rządzie Mateusza Morawieckiego. – Wiceminister bardzo pomaga Rzeszowowi – podkreśla Ferenc. 

Mówiąc o otoczeniu prawnym chodzi o tzw. przepisy wykonawcze, bo tych wciąż brakuje. Ustawa o transporcie publicznym w obecnym kształcie dopuszcza kolejkę jednoszynową jako transport publiczny. To oznacza tyle, że można na budowę monoraila wydawać pieniądze publiczne i nazywać ten typ transportu publicznym. 

Ale to trochę za mało, bo zwykle jest tak, że diabeł tkwi w szczegółach, a te są bardzo istotne, ponieważ w Polsce nikt do tej pory tego typu transportu nie wdrażał. Dlatego Rzeszów czeka na tzw. przepisy wykonawcze, jak spragniony wody na pustyni. 

Nowa propozycja monoraila

Nie ma się co dziwić, ponieważ w piątek w ratuszu pojawiła się kolejna firma, która chce postawić od A do Z monoraila w Rzeszowie. To zarejestrowana w Warszawie firma Sunningwell Polska, która jest głównym udziałowcem rzeszowskiej firmy Monorail Menagment Company. Przyjechali z przedstawicielami chińskiej firmy China Communication Construction Company.

Wcześniej w sprawie monoraila Rzeszów rozmawiał ze szwajcarskim Bartholet Maschinenbau AG, francuskim Alstomem oraz kanadyjską firma Bombardier. W 2017 roku zgłosili się Chińczycy, zainteresowani budową kolejki w Rzeszowie

Sunningwell w piątek w ratuszu zadeklarował pełną obsługę stworzenia kolejki jednoszynowej w Rzeszowie. Jej atut? Doświadczenie w sektorze energetycznym, przemyśle ciężkim, budownictwie, a także pełnienie roli inwestora i wykonawcy w projektach dotyczących elektrowni, infrastruktury energetycznej, transportowej oraz przemysłowej. 

Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News

Współpraca z Chińczykami 

Co więcej, Sunningwell nawiązał współpracę z firmą BYD Company Limited z siedzibą Shenzhen z Chin, która jest w stanie zapewnić dostęp do najnowszej technologii oraz China Communication Construction Company z siedzibą w Pekinie, która ma doświadczenie w budowie monoraila. 

Sunningwell realizację inwestycji zaproponowało w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. – Zbudujemy i sfinansujemy cały projekt, a następnie oddamy miastu rolę operatora monoraila z uwagi na to, że cały transport w mieście jest zintegrowany. Proponujemy stworzenie spółki celowej – mówi Marek Frydrych, prezes Sunningwell Polska. 

– Z naszej strony gwarantujemy także najnowszą technologię oraz generalne wykonawstwo – dodaje.

Sunningwell zadeklarowało także przygotowanie dokładnej analizy przedsięwzięcia, przede wszystkim pod kątem finansowym. Szczegóły mają być przedstawione w sierpniu. 

Monorail tańszy niż metro 

Sunningwell szacuje, że wykonanie monoraila w Rzeszowie to 25 proc. kosztów budowy metra. W Warszawie za kilometr metra zapłacono 400 mln zł. Kilometr monoraila wraz z infrastrukturą, wagonami i badaniami geologicznymi może kosztować około 60 mln zł.  

Miasto do tej pory ma opracowane dwie trasy dla monoraila: 7- i 14-kilometrowe. Kolejka miałaby rozpocząć swój kurs od dworca PKP, następie jechać w stronę al. Rejtana, Powstańców Warszawy, Batalionów Chłopskich, Witosa, Krakowskiej i zakończyć kurs znów na dworcu.  

To oznacza, że szacunkowy koszt budowy monoraila w Rzeszowie może się wahać się miedzy 420 mln zł a 840 mln zł w zależności od długości trasy. Nawet przy ponad miliardowym obecnie budżecie Rzeszowa, koszt jest ogromny. 

Monorail na baterię 

W propozycji budowy monoraila przez Sunningwell odpadają koszty budowania sieci trakcyjnej (monorail jest transportem napędzanym elektrycznie). Dlaczego? Bo BYD, z którym nawiązali współpracę, całą technologię produkcji opiera na bateriach. Taka kolejka jednoszynowa w Rzeszowie mogłaby funkcjonować jak nasze elektryczne autobusy. 

Sunningwell twierdzi, że odpowiedni wiadukt i pojazd jest w stanie stworzyć w rok. Całą procedurę realizacji projektu mogą jednak wydłużyć badania geologiczne. W skrócie: nie wiadomo, co jest w rzeszowskiej ziemi i na ile jest ona gotowa pod budowę niezbędnej infrastruktury dla monoraila. 

Fabryka wagonów w Rzeszowie 

To jednak nie wszystko. Sunningwell całkiem poważnie myśli o tym, by w Rzeszowie stworzyć także fabrykę wagonów do monoraila. – Nasz pomysł jest taki, aby BYD przekazało nam technologię, by można było zbudować fabrykę wagonów w Rzeszowie. Wówczas zatrudnimy miejscową siłę roboczą oraz będzie możliwość rozwoju inżynieryjnego – mówi Marek Frydrych.

– W Rzeszowie musi powstać taka fabryka, jako pierwsza w Polsce – mówi Tadeusz Ferenc.

– Częstochowa się dopomina – odpowiada Frydrych.

– Ale u nas załatwia się wszystko w pierwszy dzień, a nie 30. – mówił w piątek Tadeusz Ferenc, dając jasny sygnał, że miasto jest bardzo zainteresowane budową fabryki i uprości wszystkie związane z tym procedury do minimum. Taka fabryka mogłaby powstać w strefie ekonomicznej Rzeszów-Dworzysko. 

Miasto: propozycja godna analizy 

Miasto propozycję Sunningwell na pierwszy rzut oka ocenia dobrze. – Jest ciekawa, atrakcyjna, godna analizy. Założenia będziemy chcieli opracować jak najszybciej, by ustalić wspólne rozwiązania – mówi nam Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, który odpowiada w mieście m.in. własnie za wdrażanie innowacyjnych projektów transportowych.

– Niemniej jednak, pracując nad tą propozycją będzie trzeba pomyśleć o aktualizacji trasy monoraila zgodnie z aktualnymi trendami rozwoju miasta. Trzeba też uwzględnić cele podróży pasażerów. Trasa musi też być tak opracowana, aby kolejka mogła przewieźć jak najwięcej pasażerów – dodaje Ustrobiński. 

Domy, jak z klocków LEGO

Sunningwell podczas piątkowej wizyty w ratuszu złożył miastu jeszcze jedną propozycję, niezwiązaną z monorailem. Chodzi o budowę jeszcze jednej fabryki… domów. Chodzi o to, by w mieście powstała firma, która tworzy prefabrykaty: sufit, ściany, podłogi, które przewozi się na plac budowy i składa w określony budynek, trochę, jak z klocków LEGO.

W takiej technologii ma powstać żłobek i przedszkole na Budziwoju. – Tak budowano za Gierka z tzw. wielkiej płyty. Nasza technologia jest o wiele nowocześniejsza, dobrze docieplona, z dobrą akustyką. Dom można wybudować w ciągu miesiąca – twierdzi Marek Frydrych.

Mama mieszka, więc się sprawdza 

Jak zapewnia Marek Frydrych, budowanie domów w technologii modułowej jest dużo tańsze niż tradycyjna budowa. Czy obiekty powstające w ten sposób są trwałe? – Moja mama mieszka w takim budynku, który powstał w latach 60., do tej pory. Stoi on już niespełna 60 lat, choć dawano mu 40 – twierdzi prezes Sunningwell Polska. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: