Zdjęcie: Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej
Reklama

Nadal zablokowane są drogowe przejścia graniczne w Korczowej oraz Medyce – poinformował w poniedziałek po południu Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie. Niedługo później okazało się, że ponownie zablokowano drogowe przejście Budomierz-Hruszew.

Blokady dróg dojazdowych do przejść granicznych po stronie ukraińskiej rozpoczęły się w niedzielę. Blokady związane są ze zmianą przepisów celno-skarbowych na Ukrainie. Właściciele samochodów, których współwłaścicielami są Ukraińcy, a które zarejestrowano w Polsce, unikają płacenia cła na Ukrainie, przekraczając granicę co pięć dni. Władze Ukrainy chcą to ograniczyć, co się spotkało się z protestami.

Pani Alicja, Czytelniczka Rzeszów News, w poniedziałek poinformowała nas o bezprawnym  zatrzymaniu ruchu na granicy ukraińsko-polskiej w Korczowej. – Dojeżdżając do granicy zastaliśmy zasieki z dymiących opon, pozamykane na kłódkę bramy graniczne, zmasowaną pijaną ludność ukraińską, która nie chciała nas wpuścić do Polski – relacjonuje kobieta. 

Twierdzi, że ukraińskie służby kompletnie nie reagowały na zachowania protestujących. – Po kilkugodzinnej dyskusji, kilkunastu kilometrach przejechanych po ukraińskich wioskach do kolejnych przejść granicznych, udało się dostać do Polski – dodaje pani Alicja. 

 

Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej w poniedziałek poinformował, że ok. godz. 6:00  udrożniono przejście graniczne Krościenko-Smolnica. Bez zakłóceń prowadzona jest odprawa graniczna ruchu pieszego na przejściu Medyka-Szeginie. Około 9:30 udrożniono przejście Budomierz-Hruszew, ale tylko na kilka godzin – ok. 16:30 ponownie je zablokowano.

Nadal zablokowane są też drogowe przejścia w Korczowej oraz Medyce. Protestujący przepuszczają pojedyncze samochody osobowe oraz autokary.

W poniedziałek w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Tematem było omówienie sytuacji na przejściach granicznych z Ukrainą.

Jak twierdzi Małgorzata Waksmundzka-Szarek, rzecznik wojewody podkarpackiego, jeszcze w niedzielę z inicjatywy wojewody Zakład Obsługi Przejść Granicznych uruchomił na przejściu w Korczowej Punkt Obsługi Podróżnych. Można się tam ogrzać i odpocząć, dostępne są automaty z ciepłymi napojami oraz toalety.

Takim sam punkt utworzono w MOP Hruszowice (autostrada A4, przed przejściem granicznym w Korczowej) dla oczekujących w autokarach. Planowane jest również rozdawanie ciepłych napoi dla kierowców ciężarówek oczekujących w kolejce.

Pogranicznicy informują podróżnych oczekujących w kolejce o możliwości skorzystania z wyznaczonego miejsca. – Te działania będą kontynuowane – poinformowała Małgorzata Waksmundzka-Szarek.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która zarządza krajowymi drogami, nadal będzie informowała o utrudnieniach na przejściach granicznych. Komunikaty pojawiają się na elektronicznych tablicach. Mają być one również przekazywane poza Podkarpaciem, np. na terenie Małopolski. 

Informacja o aktualnych utrudnieniach przekazywana jest od niedzieli również za pomocą aplikacji RSO oraz przez CB Radio.

Z pogranicznikami i GDDKiA współpracuje także straż pożarnej. Strażacy dostarczają ciepłe napoje w rejon tworzenia się kolejek. Rozstawili także ogrzewane namioty na MOP-ie w Chotyńcu dla pasażerów autobusów oczekujących na odprawę. Nawiązano również kontakt ze Zrzeszeniem Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, aby informowało przewoźników o sytuacji na przejściach granicznych.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: