Interwencje Herby skuteczne. Będzie więcej patroli i ogrodzenie dla trial parku

7
Reklama

Dwa dni „nielegalnego” grillowania w trial parku nad Wisłokiem, które pokazywał na Facebooku Krystian Herba, spowodowało, że miejsce dla treningów rowerowych zostanie ogrodzone oraz pojawi się więcej patroli straży miejskiej.

 

Krystian Herba, rzeszowski trialowiec, ponownie nagrał filmik, na którym pokazał, jak w niedzielę wyglądała sytuacja w trial parku przy Lisiej Górze. Pełno ludzi, rozpalone grille, biegające dzieci, alkohol… O pierwszy nagraniu Herby pisaliśmy TUTAJ

„Nie przeszkadza mi to, chyba, że akurat trenuję. Chodzi o to, że po tym wszystkim zostaje bałagan – nie ma się co dziwić – jedni sprzątają po sobie, drudzy nie. W Rzeszowie brakuje miejsc, gdzie można sobie zapalić grilla” – mówi na nagranym filmiku Herba.

Herba ponownie apeluje także o to, aby teren trial parku został ogrodzony, chociażby z tego względu, że bawią się na nim małe dzieci, które mogą sobie zrobić krzywdę. Przykład? Około 4-letnie dziecko potknęło się i wpadło buzią prosto w miejsce, gdzie było wcześniej ognisko.

Trialowiec ponownie dzwonił również po strażników miejskich, ale tych znów po upływie godziny się ich nie doczekał. Dlaczego? Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa, tłumaczy, że Herba podał złą lokalizację. Strażnikom jednak nie wpadło do głowy, aby sprawdzić większy obszar, niż tylko ten wskazany przez sportowca.

W poniedziałek Herba odebrał telefon od zastępcy komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie z przeprosinami. 

Plusem całej tej sytuacji jest to, że Krystianowi Herbie udało się otworzyć miastu oczu na sprawy, których być może sami by nie zauważyli. Dzięki filmom trialowca ratusz w poniedziałek zdeklarował, że wzdłuż Wisłoka pojawi się więcej patroli straży miejskiej, szczególnie w ciepłe weekendy, by uniknąć takich sytuacji, jak tych z minionego weekendu.

Ponadto, dzięki interwencji Herby zostanie także ogrodzony park, w którym ćwiczą rowerzyści. – Przygotujemy estetyczne ogrodzenie, które ładnie będzie komponować się z otoczeniem – zapowiada Maciej Chłodnicki.

Te dwie zmiany oznaczają, że weekendowi piknikowicze będą musieli skończyć z grillowaniem w trial parku. Ale w tym wszystkim jest dobra wiadomość – na terenach zielonych wzdłuż Wisłoka jest około 20 miejsc, gdzie można rozpalić legalnie własnego grilla i usiąść na kocu. Oznaczone są one tablicami informacyjnymi.

Przy Lisiej Górze, w pobliżu placu zabaw z kolei pod zadaszeniem znajduje się miejsce, gdzie grill czeka już na nas – wystarczy tylko przynieść własny prowiant. – W tym miejscu zaopatrujemy także mieszkańców w drewno, by opału nie szukali w rezerwacie, gdzie jest to zabronione – wyjaśnia Maciej Chłodnicki.

A co z dostępem do toalety, bo i z tymi nad Wisłokiem jest problem. Obecne można korzystać jedynie z toi toi, które tak odstraszają, iż rośnie liczba zwolenników załatwiania potrzeb fizjologicznych na świeżym powietrzu.

– W budżecie na ten rok nie mamy zapisanych pieniędzy na budowę stacjonarnych toalet – wyjaśnia krótko Chłodnicki.

Obecnie stacjonarna toaleta znajduje się za warsztatami należącymi do Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Hetmańskiej – pomiędzy szkołą, a Lidlem. Powstała w 2016 roku i kosztowała 630 tys. zł.

Na kontenery z WC, które w odróżnieniu od toi toi są wyposażone w bieżącą wodę, też nie ma co liczyć, bo to z kolei wiąże się z podłączeniem do kanalizacji, a z tą nad Wisłokiem jest problem. Jedynie, co ratusz obiecuje, to dołożenie kolejnych toi toi i częstsze ich opróżnianie. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.