PiS do władz Rzeszowa: „Przejmijcie willę Kotowicza”. Ratusz: „Nie mamy takich planów”

18
Reklama

Politycy Prawa i Sprawiedliwości apelują do władz miasta, by odkupiły zabytkową willę Kotowicza w Rzeszowie i przeznaczyły ją na cele kulturalne. – To nie wchodzi w grę – odpowiada ratusz.

 

Willa płk. Jana Kotowicza, ostatniego dowódcy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, znajduje się przy ul. Dekerta 4 niedaleko pałacyku Lubomirskich. Willę wybudowano w 1928 roku. Od wielu lat jej właścicielem jest spółka Willa Palace. Ponad trzy lata temu rozgorzała dyskusja wokół planów wyburzenia willi i wybudowaniu w jej miejscu luksusowego apartamentowca. Jej inwestorem miała być firma developerska Perinvest.

Aby willę uchronić przed wyburzeniem wojewódzki konserwator zabytków wpisał cały zespół ulicy Dekerta do rejestru zabytków. Gdy plany inwestora przedostały się do mediów pojawili się obrońcy willi Kotowicza. Wśród nich był m.in. Jan Śmierzyński, potomek płk. Kotowicza, który prosił miasto o ratowanie obiektu. W obronie willi stawało też Regionalne Stowarzyszenie Pamięci Historycznej „Ślad”.

Upamiętnić Kotowicza

W kwietniu 2015 roku Rada Miasta Rzeszowa, na wniosek radnych PiS, podjęła uchwałę, by ratusz rozważył pozyskanie willi, w którą właściciel nie inwestuje. Obiekt jest zamknięty dla osób postronnych. Temat przyszłości willi ucichł. We wtorek politycy PiS znów do niego wrócili – radni Robert Kultys, Danuta Solarz i Marcin Fijołek oraz typowany przez PiS na prezydenta Rzeszowa poseł Wojciech Buczak.

Dlaczego akurat teraz PiS przypomniał sobie o willi Kotowicza? Bo mamy rok, w którym świętujemy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i – jak twierdzi Wojciech Buczak – w willi mieszkał płk. Jan Kotowicz – „człowiek, któremu zawdzięczamy naszą wolność” i winni jesteśmy mu, aby „miejsca, z którymi jest związany pielęgnować i przekazywać kolejnym pokoleniem rzeszowian”.  

Willa zniknie z mapy Rzeszowa?

PiS na najbliższą sesję Rady Miasta Rzeszowa (24 kwietnia) szykuje kolejną uchwałę, która ma „ustalić kierunki” działań prezydenta Rzeszowa dotyczących willi Kotowicza. Jednym z nich ma być przejęcie willi przez miasto i stworzenie w niej placówki kulturalnej. 

– Z roku na rok ten budynek wygląda coraz gorzej i gorzej. Obawiamy się, że zniknie całkowicie z mapy Rzeszowa. Naszym celem jest przekonanie władz miasta do tego, aby willę uratować przed zniszczeniem – mówi Wojciech Buczak. – Można tu stworzyć miejsce, z którego mieszkańcy będą chętnie korzystać. Ogólnodostępne, które przynosi miastu chlubę – dodaje.

Danuta Solarz twierdzi, że postać płk. Jana Kotowicza łączy najlepsze patriotyczne tradycje związane ze Strzelcem, legionami, polskim wojskiem oraz Armią Krajową. – Wszystkie te elementy mają swoje miejsce w historii Rzeszowa a płk Kotowicz znakomicie je wszystkie łączy. Warto, aby miasto oddało hołd temu wybitnemu Polakowi właśnie w formie odrestaurowania willi – uważa Solarz.

Muzeum w willi?

Radni PiS już rzucają pomysły, jak wykorzystać willę. – To być może dobre miejsce na małe muzeum, ekspozycję poświęconą wojskowości z okresu dwudziestolecia międzywojennego, czy podziemiu niepodległościowemu – mówi Marcin Fijołek.

Politycy PiS uważają, że ekspozycja w willi mogłaby być wzbogacona o nowoczesne technologie, jak np. rzeczywistość rozszerzoną. – Byłoby to dobre połączenie historii z tradycją tego miejsca – uważa Fijołek.

Z kolei Robert Kultys przypomina, że już 2014 roku radni przyjęli uchwałę dotyczącą rozpoczęcia prac nad planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Chodziło o to, by w planie willa była tak zapisana, aby znaleźć pretekst do przejęcia obiektu na cele publiczne.

– Jest nam przykro, że po czterech latach musimy wracać do tego tematu – mówi Robert Kultys. Podkreśla, że willa Kotowicza jest ważna nie tylko ze względu na walory historyczne, ale też architektoniczne. – Ten budynek to nieliczny już przykład na willę w ogrodzie, która na przełomie XIX i XX wieku była popularną formą zamieszkania w Śródmieściu Rzeszowa – wyjaśnia Kultys.

Ratusz: Oskarżą nas o niegospodarność

Czy ratusz ugnie się pod argumentami polityków PiS i willę odkupi? – Nie mamy takich planów. Właściciel także nie zgłaszał chęci sprzedaży obiektu. Ponadto, operujemy pieniędzmi publicznymi. Wykup obiektu to wydatek kilkuset tysięcy złotych. Kolejne duże sumy trzeba byłoby przeznaczyć na wyremontowanie willi. Ktoś mógłby oskarżyć nas o niegospodarność – twierdzi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Rodzi się pytanie, dlaczego politycy PiS nie pójdą ze swoimi pomysłami do marszałka podkarpackiego Władysława Ortyla (PiS), który również może na terenie Rzeszowa stworzyć instytucje kultury i nimi zarządzać. Pod jego skrzydłami jest np. Filharmonia Podkarpacka, czy Teatr im W. Siemaszkowej. Może być i miejsce pamięci poświęcone Kotowiczowi.

Wojciech Buczak uważa, że willa z racji tego, że jest w ścisłym centrum Rzeszowa, powinna być przejęta i zarządzana przez miasto. – To wręcz obowiązek władz Rzeszowa. Jeśli z jakiegoś powodu [w ratuszu] powiedzą, że ich to nie interesuje, świadczyłoby to jak najgorzej o obecnych władzach Rzeszowa, że nie interesuje ich jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Rzeszowie i chcą go oddać w ręce innym – twierdzi poseł Buczak

Politycy PiS uważają, że oglądanie się na marszałka nie ma sensu, bo tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego jest w rękach miasta, a nie samorządu podkarpackiego. – Jeśli służby miejskie plan przygotują, to my go uchwalamy. Wówczas będzie podstawa prawna do starania się o pozyskanie willi – tłumaczy Robert Kultys.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

18 KOMENTARZE

  1. Złodzieje z PiSu będą mówić, co rzeszowianie mają robić ze swoimi pieniędzmi.
    Niech ją kupi Polska Fundacja Narodowa.
    W końcu PiS wpompował w nią 180.000.000 złotych.

  2. Ekipa Ferenca zabrała rzeszowianom całą wschodnią część brzegu Wisłoka, tam gdzie kiedyś łowiliśmy ryby z naszymi ojcami i sprzedała tereny zielone deweloperom na Szklaną Rurę i prywatne osiedla mieszkaniowe w samym sercu miasta, a teraz nagle będzie się odbierać komuś WŁASNOŚĆ PRYWATNĄ i wyrzucać miliony złotych podatników do kosza na remonty?

      • Co Pan/Pani za głupoty opowiada, na świecie tworzy się jak najwięcej miejskich terenów zielonych likwidując beton, a w Rzeszowie, „stolicy innowacji”, likwiduje się ogromną część bulwarów miejskich ze 100-letnią tradycją na rzecz osiedli mieszkaniowych dla VIP-ów. Ferenc siedzi w kieszeni deweloperom i mam nadzieję że ktoś to kiedyś odpowiednio ujawni. Ale dla rzeszowian będzie już wtedy nieco za późno: nad Wisłokiem, tylko kilkadziesiąt metrów od wody, będzie już tylko pas betonu bez jednego drzewa. Porażka. Acha, parczek naprzeciw stadionu Stali, ten ze starym pomnikiem WSK, także jest już zlikwidowany, a na jego miejscu powstają dwa ogromne apartamentowce. Innowacyjnie betonowe i innowacyjnie brzydkie architektonicznie.

  3. Przecież radni pisu mogą zrobić zrzutkę, odkupić willę, wyremontować ją i przekazać miastu albo kościołowi na cele kulturalne. Mogą też zrzec się swoich wynagrodzeń za „pracę” dla miasta celem wykupu willi. Ale przepieprzanie swoich pieniędzy na głupoty już nie jest takie łatwe.

  4. a nie możnaby jej oddać siostrom prezentkom, które szukają lokalu na szkołę podstawową? tam spokojnie 2 klasy by się zmieściły, wyburzyć kilka ścian na salkę gimnastyczną… coś pokombinować. A nie niszczeje 🙁

    • Ty normalny jesteś? Chcesz burzyć i oddawać dom który ma właściciela? A może kultys powinien znaleśc pretekst żeby to twój dom miasto przejęło?

  5. Cytat:
    „Robert Kultys przypomina, że już 2014 roku radni przyjęli uchwałę dotyczącą rozpoczęcia prac nad planem zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Chodziło o to, by w planie willa była tak zapisana, aby ZNALEŚĆ PRETEKST do PRZEJĘCIA OBIEKTU na cele publiczne”

    Kultys(PiS) niczym Putin chce aneksji Krymu? W nazwie mają Sprawiedliwość a tu to tak nie wygląda. Powinni raczej zmienić nazwę na BiN
    – Bezprawie i Niesprawiedliwość

  6. Buczak czy Ty sie głowami pozamieniałeś? „w willi mieszkał płk. Jan Kotowicz – „człowiek, któremu zawdzięczamy naszą wolność” i winni jesteśmy mu, aby „miejsca, z którymi jest związany pielęgnować i przekazywać kolejnym pokoleniem rzeszowian”. ” Ja mu nic nie jestem winny Gamoniu, wystarczy już patrzenia wstecz i trzepania kapucyna nad historią. Ale fajnie – gadaj dalej głupoty – przynajmniej wiem, że Prezydentem Rzeszowa nigdy nie zostaniesz… PiS to stan umysłu… Dobre podsumowanie w tekście – idźcie sobie do Ortyla.

  7. Wszystko postawione na głowie. Po pierwsze to nie jest ŻADNA willa.
    I podobnie jak można było z budynku niedawno postawionego zrobić „zabytek” i wpisać na listę zabytków? Garaże postawione przy WSK są starsze. A już groteską apelować do prezydenta żeby ten zarządzał CUDZĄ WŁASNOŚCIĄ!

    Jak pan Kultys się za coś bierze wiadomo że będzie śmiesznie. Partia ma w nazwie prawo i sprawiedliwość a w mediach ogłasza że jeśli willa leży w centrum miasta to powinna być przejęta!!!
    W Rzeszowie był prezydent z pis – Szlachta, dlaczego wtedy nie odkupiono tej za przeproszeniem willi? Moja rada dla panów Kultysa, i Fijołka. Jeśli to nie tylko bicie piany w mediach przed wyborami (a na to wygląda) a na prawdę leży Wam los tego budynku odkupcie go za własne pieniądze od prawowitego właściciela a nie ośmieszajcie się.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ