Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News

Przy kościele akademickim na alei Rejtana w Rzeszowie jest przejście dla pieszych. Nad nim sygnalizacja świetlna. I to właśnie tam któryś z polskich ptaków zbudował sobie gniazdo. Kto to i dlaczego wybrał to miejsce?

O niecodziennej „budowli” na sygnalizacji świetlnej poinformował nas jeden z naszych Czytelników. To on nam przesłał zdjęcie gniazda. – Ptak, który tam zamieszkał, ma „dyskotekę”. A i kierowców ten widok rozprasza – zasygnalizował nam Czytelnik. 

Gniazdo wyrosło na sygnalizacji do nawrotki w kierunku galerii handlowej Millenium Hall.

– Takie gniazdo mógł wybudować średniej wielkości ptak miejski i stawiam na kosa – mówi dr hab. Konrad Leniowski z Instytutu Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, prof. UR, któremu przesłaliśmy zdjęcie. Nie widać na nim zbyt wielu szczegółów, tylko sygnalizator świetlny i gniazdo uwite z suchych źdźbeł traw.

Kos to taki chudy gołąb. Upierzenie niemal w całości ma czarne i żółty dziób. Samiec ma też żółtą obwódkę wokół oka, samica nakrapiane pióra w kierunku nóg. Kosy pochodzą z lasów, ale już dawno przeprowadziły się do miasta. 

Tutaj mają więcej pożywienia. Trawniki są systematycznie koszone, więc dżdżownic nie brakuje, podobnie jak jarzębiny, czy innych owoców. Blisko ludzkich zabudowań jest stosunkowo mało drapieżników, które mogą zrobić im krzywdę. Muszą unikać kotów i są na nie uważne. Natomiast w parkach zagrażają im gawrony, sójki czy kuny. 

Gniazda budują najczęściej na drzewach i krzewach. Co zatem zwabiło tego osobnika do sygnalizatora świetlnego? – Dla kosów rozpoczęła się druga pora lęgowa – tłumaczy dr hab. Leniowski. – Może to być niedoświadczony ptak, który dopiero szuka swojego miejsca w przyrodzie i nie wie gdzie jest optimum jego warunków. Bardzo często młode osobniki odbywają lęgi w nieoczywistych miejscach. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Trzeba też pamiętać, że lęgi są kosztowne dla ptaków. Żeby nie tracić energii na szukanie pożywienia, wybierają miejsca odpowiednie do żerowania. Od ilości pożywienia, drapieżników i pogody zależy też sukces lęgowy. 

Nie przeszkadza mu żółte światło, pulsujące przez całą noc albo przejeżdżające samochody?. – Zwierzęta, podobnie jak ludzie, adoptują się do otaczających warunków. Ten proces nazywa się habituacją i polega na stopniowym przyzwyczajeniu się do konkretnych bodźców – wyjaśnia prof. UR. 

W mieście jest dużo nienaturalnego światła. To też zmienia zachowania ptaków. Kos jest gatunkiem, u którego największa aktywność wokalna przypada na początku dnia, tuż po świcie, i przed zachodem słońca. Ale dzięki sztucznemu światłu miejskie kosy nie rzadko śpiewają także późno w nocy. 

 – W kampusie na Zalesiu kos o godz. 23:00 śpiewa w niebogłosy pod latarnią. Wiem to od studentów  – opowiada dr hab. Konrad Leniowski.

(la)

Zdjęcie: Pixabay

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama