Zdjęcie: Ewa Szyfner / Rzeszów News
Reklama

Zgodnie z przewidywaniami, Krzysztof Ignaczak został nowym prezesem Asseco Resovii Rzeszów. W poniedziałek rozpoczął pracę na tym stanowisku. 

Formalnie Ignaczak prezesem Asseco Resovii jest od minionego piątku (30 listopada). Tego dnia pracę w fotelu prezesa zakończył Bartosz Górski, który decyzję o rezygnacji ze stanowiska podjął 24 listopada. Kilka dni później pojawiły się spekulacje, że Górskiego zastąpi Krzysztof Ignaczak, były libero rzeszowskiego klubu w latach 2007-2016. 

Władze Asseco Poland (główny sponsor klubu) zdecydowały się popularnemu “Igle” powierzyć funkcję prezesa. W poniedziałek po raz pierwszy Ignaczak pojawił się w pracy. Nie chce mówić, na jak długo podpisał umowę, tłumacząc to tajemnicą handlową. W najbliższą środę “Igła” ma publicznie przedstawić konkretny plan na zarządzanie klubem. 

– Najważniejsza jest stabilizacja. Trzeba zebrać ludzi, którzy będą się utożsamiali z miastem i drużyną. Klub od strony administracyjnej zawsze funkcjonował bez zarzutów. Dotychczasowej formy nie zmienimy. Potrzebne są zmiany sportowe. Mam kilka pomysłów – mówi nam Krzysztof Ignaczak.

“Igła” przejmuje Asseco Resovię w bardzo trudnym momencie drużyny. Resoviacy w trwającym sezonie PlusLigi po dziewięciu rozegranych meczach są na przedostatnim miejscu, zanotowali tylko jedną wygraną. Nadzieję, że Resovia się podniesie daje wynik drużyny podczas zakończonych w weekend Klubowych Mistrzostw Świata 2018 – 4 miejsce.

– Na KMŚ graliśmy, jak równy z równym. Mam nadzieję, że ten turniej odblokuje chłopaków. On pokazał, że stać nas na bardzo dużo – uważa Krzysztof Ignaczak. Stanowisko prezesa klubu traktuje, jako zaszczyt, wyzwanie i nobilitację.

“Igła” uważa, że ten sezon nie jest jeszcze stracony. – Wierzę, że możemy się wedrzeć do pierwszej “szóstki”. Chłopaki też w to wierzą. Potencjał mamy ogromny. Chcemy wrócić na tron – zapowiada Ignaczak. Pracy na stanowisku prezesa Asseco Resovii się nie boi. – Jako sportowiec, nauczyłem się rywalizacji, a determinacji mi nie zabraknie – zapewnia “Igła”. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Myślę sobie, że jest Pan wielkim człowiekiem i kimś, kto może dać radę… . Życzę takich samych sukcesów, jak za czasów zawodnika.
    Oby cała wytrwałość, jaka Pana cechowała za czasów gry w Resovi, towarzyszyła Panu w czasie DYREKTORSTWA!!! Sukcesów Krzysztof!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ