Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie miał 29-letni kierowca alfy romeo, który uderzył w ogrodzeniu klasztoru w podrzeszowskim Borku Starym. Pijana była również pasażerka auta.

Do zdarzenia doszło dzisiaj (27 marca) w nocy ok. godz. 0:30. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 29-letni mieszkaniec gminy Tyczyna, który kierował alfą romeo, stracił panowanie nad samochodem zjechał z drogi i uderzył w przydrożną skarpę oraz ogrodzenie klasztoru.

– Wezwana na miejsce załoga karetki pogotowia nie stwierdziła obrażeń u uczestników zdarzenia – relacjonuje Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Policjanci wyczuli alkohol od kierowcy i podróżującej alfą kobietą. Jak się okazało, 29-latek był pijany. Miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie, a kobieta ok. 1,5 prom. W trakcie interwencji funkcjonariuszy, kierowca alfy był agresywny, policjanci musieli wobec niego użyć siły. 

Zarówno mężczyzna, jak i kobieta zostali przewiezieni do komendy w Rzeszowie, gdzie ponownie sprawdzono ich stan trzeźwości. 29-latek w komendzie zaczął się skarżyć na silny ból, funkcjonariusze wezwali karetkę, która przewiozła mężczyznę do szpitala na badania. Kobietą z kolei zaopiekowała się rodzina.  

Policjanci wyjaśnią teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.