Zdjęcie: Facebook.com/ Konrad Fijołek
Reklama

Z miesięcznym poślizgiem, ale jednak wrócili do Rzeszowa. Blinkee City od poniedziałku wypożycza mieszkańcom 100 e-hulajnóg, 20 elektrycznych skuterów i 20 rowerów. 

Epidemia koronawirusa, jak się okazało wbrew zapowiedziom Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie, jedynie opóźniła o miesiąc start miejskiej wypożyczalni e-jednośladów, które w poprzednich dwóch latach z powodzeniem prowadziło Blinkee. 

Szykują nowy, lepszy rower

Operator w poniedziałek (1 czerwca) po raz trzeci uruchomił e-wypożyczalnię. W tym roku postawił głównie na e-hulajnogi. Jest ich 100 (dwa razy więcej niż w 2019 roku). Do tego 20 e-skuterów oraz 20 rowerów. Zmniejszyła się liczba rowerów, w ub. r. było ich 80. 

Dlaczego? Przedstawiciele Blinkee twierdzą, że zainteresowanie rowerami w 2019 r. było niewielkie. To akurat nie jest dziwne. Rowery są małe, niewygodne i bez przerzutek, jazda nie należy do komfortowych. To się ma zmienić w tym roku, przynajmniej częściowo. 

– Blinkee w Rzeszowie będzie testowało prototyp nowego typu roweru. Będzie on większy, wygodniejszy oraz – co najważniejsze – będzie miał przerzutki. Ten typ roweru to odpowiedź na uwagi mieszkańców – dowiadujemy się nieoficjalnie u operatora wypożyczalni. 

Niemniej jednak, Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, odpowiedzialny w mieście za sprawy transportowe, uważa, że z systemu e-wypożyczalni warto korzystać. – Jest cichy, bezpieczny i wygodny – zachwalał w poniedziałek wiceprezydent Ustrobiński.

Blinkee ciągnie do Rzeszowa

To on, jako pierwszy, w nowym sezonie przejechał się e-skuterem. Te, w przeciwieństwie do rowerów, cieszyły się dotychczas dużo większą popularnością, mimo, że za korzystanie z nich trzeba więcej zapłacić. Blinkee popularnością e-skuterów też było zaskoczone.  

– Bardzo się cieszymy, że po raz trzeci możemy gościć w Rzeszowie – mówi Bogusław Skorupski z Blinkee City. 

Przy blasku wypożyczalni w poniedziałek “grzali” się też miejscy radni Rozwoju Rzeszowa, m.in. Daniel Kunysz, Tomasz Kamiński, czy Konrad Fijołek. Kunysz, gdy był rowerowym aktywistą, wywalczył, że z rzeszowskich ulic zniknęły paskudne rowery RoweRes.

Blinkee w 2018 roku uruchomiło w Rzeszowie wypożyczalnię elektrycznych jednośladów IV generacji, która nie wymaga stacji dokujących. Aby uruchomić rower, czy skuter wystarczy pobrać np. z Google Play aplikację Blinkee. Tak też jest w tym roku. 

Dla kogo i za ile? 

Rowery mogą wypożyczać już 13-latkowie pod warunkiem, że mają kartę rowerową. Do ukończenia 18. roku życia muszą mieć zgodę rodziców lub prawnych opiekunów. 30 minut jazdy rowerem kosztuje 1 zł. W przypadku skuterów: 59 gr (studenci) i 69 gr (pozostali).

Skutery można wypożyczać też na cały dzień (89 zł). Jeżeli bateria się rozładuje, to można korzystać z kolejnego bez dodatkowych opłat. Skutery są dla osób po 18. roku życia i mają prawo jazdy – nie dotyczy urodzonych po 1995 r.). Starszym wystarczy dowód osobisty.  

Na pełnej baterii skuterem przejedziecie ok. 60 km, maksymalna prędkość to 50 km/h. Aplikacja nalicza także opłaty za postój – za minutę 9 groszy.  W przypadku hulajnóg opłata startowa wynosi 2,5 zł, minuta jazdy 49 groszy, minuta postoju także 9 gr.

Na pewno do października

Serwisanci Blinkee przez całą dobę czuwają, by baterie w hulajnogach były zawsze naładowane. Maksymalna prędkość to 20 km/h. Na pełnej baterii przejedziecie ok. 15 km. Hulajnogami można jeździć po ścieżkach rowerowych, a gdy ich nie ma, to po chodniku.

Strefy zasięgu wszystkich jednośladów są takie, jak w ub. r. Możecie je sprawdzić TUTAJ. Jeśli chodzi o dezynfekcję pojazdów, to skutery i hulajnogi mają być odkażane przy każdej wymianie baterii. Blinkee na rowery jeszcze nie ma metody dezynfekcji. 

E-wypożyczalnia w Rzeszowie ma działać do października z możliwością przedłużenia sezonu, jeśli będzie ładna pogoda.

Blinkee dłużej niż rok?

ZTM w tym roku na wypożyczalnię wyda 50 tys. zł, dwa raz mniej niż rok temu. – Planujemy jeszcze w tym roku ogłosić przetarg, który pozwoli funkcjonować wypożyczalni przez dwa lata – zapowiada Anna Kowalska, dyrektor ZTM w Rzeszowie.

W tej chwili jest tak, że co roku ZTM negocjuje stawki z ZTM. Na razie nie wiadomo, w ile jednośladów byłaby wyposażona e-wypożyczalnia, jeżeli zostałaby w Rzeszowie dłużej niż na jeden sezon. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: