Zdjęcie: Komenda Główna Policji
Reklama

Jeep zderzył się z oplem przy ulicy Krakowskiej w Rzeszowie. Na szczęście niegroźnie. Ale kierowca jeepa był pijany. By się nie spotkać z policjantami, uciekł. 

Do kolizji doszło w zeszłą sobotę, 25 stycznia, po godz. 16:00. Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący jeepem, podczas zmiany pasa ruchu, najechał na tył opla, który jechał w kierunku alei Piłsudskiego.

– Po zdarzeniu samochody zatrzymały się i obaj kierowcy wysiedli z pojazdów – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

Z relacji kierowcy opla wynika, że w trakcie rozmowy wyczuł od kierującego jeepem alkohol, mówił on bełkotliwie, chwiał się na nogach. Kierowca opla postanowił wezwać policjantów. Wtedy kierowca jeepa uciekł, a auto zostawił na drodze.

Policjanci, po zabezpieczeniu samochodu i wykonaniu pracy w związku z kolizją, rozpoczęli namierzanie kierowcy jeepa. Ok. 19:00 funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę – 48-letniego mieszkańca Rzeszowa.

– W chwili zatrzymania był pijany, badanie wykazało niemal 2,4 promila – informuje nadkom. Adam Szeląg. Okazało się również, że 48-latek już wcześniej stracił prawo jazdy za kierowanie… w stanie nietrzeźwości i ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Jeżeli policja teraz potwierdzi, że mężczyzna prowadził jeepa po alkoholu, odpowie on za jazdę po pijanemu w okresie obowiązywania zakazu zakazu prowadzenia pojazdów, jak również niestosowanie się do tego zakazu.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: