Zdjęcie: Bartosz Frydrych / Rzeszów News

– Prezydent powinien poważnie potraktować to spotkanie – mówią związkowcy, którzy w czwartek (6 października) będą rozmawiać z Konradem Fijołkiem. – Nie będzie żadnych ustępstw – dodają przedstawiciele załogi MPK.

Na tę informację przedstawiciele związków zawodowych MPK czekali od piątku 30 września. To właśnie tego dnia dostarczyli do ratusza oficjalne zaproszenie do rozmów. W środę, 5 września, dostali odpowiedź.

 – Spotkanie odbędzie się w czwartek, u nas w zakładzie [przy ul. Lubelskiej – przyp. red] – powiedział nam Michał Białogłowski, szef zakładowej „Solidarności”. – Przedstawimy wolę załogi.

Pracownicy MPK postawili miastu ultimatum. Jeśli nie będzie podwyżek, będzie strajk. Tak zdecydowali podczas referendum, które odbyło się 28 września.   

– To jest spotkanie ostatniej szansy – mówi Michał Białogłowski. – Pan prezydent powinien je poważnie potraktować. Nie wystarczy, że powie, że nie ma pieniędzy. Nie możemy już sobie pozwolić na żadne ustępstwa. Dostajemy po kieszeni, ale to nie nasza wina, że wozokilometr jest niedoszacowany.

Nie ma pieniędzy

– To będą trudne rozmowy, ale dopóki strony chcą rozmawiać, warto rozmawiać – powtarza swoje słowa Teresa Kubas-Hul, przewodnicząca Rady Nadzorczej MPK, która również będzie uczestniczyć w czwartkowym spotkaniu. I szczerze przyznaje, że w budżecie miasta nie ma pieniędzy na podwyżki. 

 – Ustawa o finansach publicznych mówi, że wydatki bieżące nie mogą przekroczyć dochodów bieżących. Nie można też przesunąć pieniędzy np. z inwestycji i przeznaczyć na pokrycie wydatków bieżących. Stąd tak trudno jest znaleźć pieniądze na wyższe wynagrodzenia dla pracowników – tłumaczy szczegóły Teresa Kubas-Hul. 

Przypomina też, że problemy wynikają ze wzrostu cen paliw, a w MPK to jest wzrost kosztów o 1/3. – Ale szukanie pieniędzy w budżecie miasta cały czas trwa – zapewnia przewodnicząca Rady Nadzorczej MPK. 

Nie będzie podwyżek? Strajk!

Związki żądają wzrostu wynagrodzeń dla wszystkich pracowników o 500 zł i od 1 września. Władze MPK wysokość podwyżki akceptują, ale od 1 października i w formie dodatku stałego. Udało się porozumieć w kwestii stawki godzinowej i utrzymania do końca 2023 r. obecnego systemu premiowego.

Jeżeli czwartkowe rozmowy nie przyniosą przełomu, po 10 października kierowcy MPK będą strajkować. Dokładny termin nie jest jeszcze znany. – To będzie jednodniowy i dobrowolny strajk – dodają związkowcy. 

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama