Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Z ulicy Jagiellońskiej zniknęły roślinność i parklety. Znów można tam parkować. Prezydent Konrad Fijołek nie rezygnuje jednak z planów urządzenia deptaka. 

Od czwartku ulica Jagiellońska w Rzeszowie ponownie jest przejezdna, można też na niej parkować. Od 15 do 22 września – z okazji tygodnia mobilności – Jagiellońska była deptakiem. Jej odcinek od skrzyżowania z ulicą 3 Maja do sklepu Żabka służył rekreacji – stanęły na nim drzewka w donicach i ławki. 

O tym, by ulicę Jagiellońską zamienić na tydzień w deptak, zdecydował prezydent Konrad Fijołek – mimo wyraźnego sprzeciwu mieszkańców i przedsiębiorców.

Na Fijołka wylała się za to krytyka. Mieszkańcy narzekali, że prezydent, choć urządza konsultacje, to nie liczy się z ich zdaniem.

Na finał akcji z deptakiem Fijołek przyznał, że zamknięcie Jagiellońskiej przypominało sceny z filmów grozy Alfreda Hitchcocka. Prezydent mówił też o niedosycie, bo przez złą pogodę odwołano imprezy, które miały udowodnić, że Jagiellońska jako deptak się sprawdza.

– Nie oznacza to jednak, że prezydent zrezygnuje ze swojego pomysłu. Prezydent podtrzymuje chęć uczynienia z ulicy Jagiellońskiej deptaka – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. 

O deptaku, tym razem na stałe, Fijołek chciałby raz jeszcze porozmawiać z mieszkańcami Jagiellońskiej i przedsiębiorcami, którzy prowadzą przy niej lokale. Właśnie zapowiedział konsultacje w Urban Labie.

– Odbędą się niebawem. O konkretnym terminie poinformujemy – przekazuje Gernand. 

(taz)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: