Masowe zatrucie salmonellą w Rzeszowie. Kilkadziesiąt osób w szpitalach

16
Zdjęcie: Pixabay
Reklama

40 osób w Rzeszowie może być zatrutych salmonellą – dowiedział się Rzeszów News. Źródłem zatrucia prawdopodobnie jest dietetyczne jedzenie dostarczane przez jedną z rzeszowskich firm cateringowych.

Informacje o zatruciach salmonellą w Rzeszowie potwierdził nam Jaromir Ślączka, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Jak wynika z informacji, które docierają do nas od kilku dni od Czytelników, źródłem zatrucia są dietetyczne lunch boxy (gotowe posiłki dostarczane w pudełku) zamawiane przez klientów w jednej z rzeszowskich firm cateringowych – Gino’s Fit. 

– Pierwsze sygnały o zatruciu dotarły do nas już we wtorek. W piątek otrzymaliśmy zgłoszenie, że na oddział zakaźny w szpitalu w Łańcucie trafiło 5 osób, u których stwierdzono zatrucie salmonellą – wyjaśnia Jaromir Ślączka.

– Narażonych bezpośrednio na zatrucie obecnie jest około 40 osób – dodaje. – Nie udzielamy informacji o stanie zdrowia pacjentów – usłyszeliśmy w piątek w łańcuckim szpitalu.

Źródłem siedliska pałeczek salmonelli najprawdopodobniej jest omlet, który wchodził w skład przygotowywanego lunch boxa. – Producenci twierdzą, że został on przygotowany z gotowej mieszanki jajecznej – mówi szef rzeszowskiego sanepidu.

– Jedne osoby czują się lepiej, inne gorzej. Przebieg zatrucia zależy od tego, jaki kto ma organizm – wyjaśnia Jaromir Ślączka.

Z informacji, które do nas docierały, wynikało również, że około 15 osób z objawami zatrucia salmonellą trafiło do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2  przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie. Przez weekend próbowaliśmy to potwierdzić.

W poniedziałek Małgorzata Przysada, wicedyrektor ds. lecznictwa w rzeszowskim szpitalu, przekazała nam, że do ich placówki jednak nikt nie trafił. 

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalne, zatruciu salmonellą ulegli m.in. pracownicy znanej rzeszowskiej firmy komputerowej oraz firmy działającej w branży fitness.

Firma cateringowa Gino’s Fit potwierdza, że zatrute jedzenie prawdopodobnie znajdowało się w 15 pudełkach z jedzeniem.

– Były to jajka, które kupiliśmy w E.Leclercu, które wykorzystaliśmy do przyrządzenia omletu. Mimo obróbki termicznej, nie udało się zniwelować pałeczek salmonelli. Cały lokal zdyzenfekowaliśmy. Sanepid potwierdził, że źródłem zakażenia był dostawca, a nie my – usłyszeliśmy od przedstawicieli firmy Gino’s Fit.

Sama firma twierdzi, że wie o trzech osobach, które zatruły się salmonellą po zjedzeniu omletu. 

W tej chwili lokal firmy jest zamknięty, Gino’s zmienił dostawcę pomimo rocznej współpracy z E.Leclerkiem. To może oznacza, że wszyscy, którzy w ostatnim czasie kupili jajka w hipermarkecie mogą być narażeni na zatrucie salmonellą.  

Przedstawiciele Gino’s podkreślają, że całe zdarzenie nie ma żadnego związku z restauracją Ginos Pizza Pasta. To dwie różne firmy. 

Sanepid w poniedziałek przeprowadzi wywiady epidemiologiczne, ustalać będzie dokładną liczbę osób zatrutych salmonellą i takich, które mogą być na to narażone. Część osób już pouczono, jak nie dopuścić do dalszego zakażenia.

Typowe objawy zatrucia pałeczkami salmonella to: gorączka, dreszcze, bóle głowy i mięśni, nudności, kurcze żołądka, biegunka (również krwawa), wymioty i odwodnienie.

Współpraca: (ram)

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

16 KOMENTARZE

  1. Łatwo jest oczerniać innych, samemu nie podając własnych danych. Całe szczęście, że juz nikt nie jest aninimowy w Internecie. Proszę spodziewać się zawiadomienia sądowego w najbliższym czasie.

    § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

    podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,

    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

    § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

  2. Za zarobione na najtańszych produktach pieniążki zadośćuczynienie dla poszkodowanych. Zgodnie bowiem z art. 415 kodeksu cywilnego, kto ze swojej winy wyrządził szkodę drugiej osobie, zobowiązany jest do jej naprawienia. W przypadku więc wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody będzie obejmować wszelkie wynikłe z tego koszty, które poszkodowany poniósł.
    Sąd może również przyznać zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Prawo żądania rekompensaty przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie oraz o podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia.
    – Wykazanie szkody nie jest trudne, o ile przestrzega się pewnych reguł. Przede wszystkim klient lokalu musi wykazać, że do rozstroju zdrowia doszło z winy restauracji.
    Ta nie poniesie jednak odpowiedzialności, jeżeli potrawa, którą poszkodowany zjadł, była świeża i poprawnie przyrządzona, natomiast do zatrucia doszło z powodu np. delikatnego żołądka osoby. Szkoda musi być bowiem naturalnym następstwem działania lub zaniechania lokalu.

  3. To pokazuje jakim syfem karmią rzeszowskie restauracje. Sam byś nie kupił takich tanich jaj, bo wiesz czym to śmierdzi, ale specjalista ds. gotowania już tak bo więcej zarobi. Odszkodowanie za pobyt w szpitalu się należy.

  4. Calemu zamieszaniu winne kury to one te jaja zniosly, te pudelka swoja droga wcale nie sa tanie, ktos sprytny wyczul interes zeby z mody i tanich produktow wyciagnac 400 procent zarobku, kupujcie jaja w biedronce sa z wolnego wybiegu

  5. Gino”FIT”
    No po prostu tragedia.
    Ale widzę, że jakość posiłków idzie w parze z poczuciem odpowiedzialności za swój produkt(gotowa mieszanka jajeczna: faktycznie „super FIT”)
    Żadnej oficjalnej informacji o zaistniałej sytuacji od swoich klientów nie wysłali, co spowodowało, że niektórzy trafili go szpitala dość późno.
    Słabo, bardzo słabo z ich strony.
    #ginoShit

  6. Dwie różne firmy pfffff jeden szef któremu cale życie mało. Ktoś nie ogarnął tematu zwalają wine na Leclerc . Szef który najtańszym kosztem chce się wzbogacić. Żenada . Ma cztery lokale gastronomiczne……już więcej napewno tam nie zagladne.

      • Łatwo jest oczerniać innych, samemu nie podając własnych danych. Całe szczęście, że juz nikt nie jest aninimowy w Internecie. Proszę spodziewać się zawiadomienia sądowego w najbliższym czasie.

        § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

        podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

        § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,

        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

        § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

  7. Z identycznymi objawami w tym samym czasie rzeszowscy lekarze z medyka i szpitala na Lwowskiej odesłali mnie do domu!!!

Comments are closed.