Powstanie komitet do wykupienia pomnika? Bernardyni: To nierealny plan

45
Zdjęcie: Urszula Chrobak / Rzeszów News
Reklama

Sławomir Gołąb, radny Rozwoju Rzeszowa, wpadł na karkołomny pomysł, by powołać społeczny komitet do wykupienia pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. Zakon oo. Bernardynów nie daje na to żadnych szans.

JOANNA GOŚCIŃSKA, MARCIN KOBIAŁKA

– Gniew i protesty mieszkańców będą większe niż korzyści z wyburzenia pomnika – mówi nam Sławomir Gołąb. 

Od kilku dni jego nazwisko jest na czołówkach lokalnych serwisów informacyjnych. Pomysł radnego z proprezydenckiego klubu Rozwój Rzeszów ujawniła rzeszowska Gazeta Wyborcza, za nią temat podchwyciły kolejne media. 

I trudno się dziwić, skoro przyszłość pomnika Czynu Rewolucyjnego wisi, jak nigdy, na włosku, bo monument – zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej – propaguje ustrój totalitarny i powinien zniknąć z przestrzeni publicznej, co zakłada tzw. ustawa dekomunizacyjna z 2016 roku, którą wprowadził rząd PiS. 

Tydzień bez pomnika, tydzień stracony

Nie ma praktycznie tygodnia, by ktoś nie rzucił nowego pomysłu, jak rozwiązać spór wokół symbolu Rzeszowa, o którym wie cała Polska. Raz są to pomysły zmiany nazwy pomnika, innym razem wymiany rzeźb. Społecznicy, politycy, konserwatorzy zabytków, historycy, architekci, historycy sztuki, urzędnicy… Wszyscy po kolei zabierają głos i każdy liczy na swoje „pięć minut” w mediach. Ostatnio uaktywniła się grupa Stacja Rzeszów Dziki

Przyszłość pomnika ma się rozstrzygnąć ostatecznie w październiku 2018 roku, gdy wojewoda podkarpacki Ewa Leniart (PiS) zdecyduje, czy pomnik należy wyburzyć i kogo obarczyć kosztami tej operacji. Wojewoda Leniart uważa, że monument propaguje komunizm, ale czeka na dalsze kroki właściciela pomnika, czyli oo. Bernardynów. 

Teoretycznie zakonnicy powinni jeszcze w tym miesiącu wystąpić do IPN o wydanie opinii na temat pomnika. Choć jest ona powszechnie znana, to Bernardyni na papierze niczego nie dostali, bo o nic też nie wystąpili. I kółko się zamyka. 

900 tys. zł – koszt wyburzenia pomnika

Aby zakonników pozbawić tych dylematów, radny Sławomir Gołąb wpadł na pomysł, by powołać społeczny komitet, który wykupi pomnik od klasztoru, a pieniądze zamierza zdobyć podczas publicznej zbiórki. Gołąb podkreśla, że jego inicjatywa nie jest polityczna, co raczej wywołuje uśmiech politowania i jest próbą nawijania makaronu na uszy. 

Komitet miałby zostać powołany wtedy, jeżeli Bernardyni zgodzą się monument sprzedać. – Pieniądze, za które kupiono by pomnik, ojcowie mogliby wykorzystać np. na remont klasztoru, a 900 tys. zł, bo na tyle oszacowano koszty wyburzenia monumentu, można spożytkować na o wiele lepsze cele – uważa Sławomir Gołąb.

Do rzeszowskich zakonników i ich przełożonych w Krakowie radny wysłał pismo z propozycją kupna pomnika. Gołąb zwrócił się również do wojewódzkiego konserwatora zabytków z apelem, by zmienił zdanie co do kwestii wpisania monumentu na listę zabytków.

Co przemawia za wykupieniem?

Do przesłanych dokumentów została także dołożona opinia krakowskiego Stowarzyszenia Historyków Sztuki, którzy jednoznacznie optują za tym, by pomnik został nietknięty. –  Czekamy na odpowiedź. Jeśli z oo. Bernardynami podpiszemy wstępne porozumienie w kwestii wykupu pomnika i konserwator zmieni zdanie, wówczas komitet zarejestrujemy i rozpoczniemy publiczną zbiórkę – zapowiada Gołąb.

– Za tym, aby pomnik pozostał w przestrzeni publicznej przemawiają względy artystyczne, emocjonalne i społeczne oraz fakt, że jego autorem jest nasz rodak – rzeszowianin Marian Konieczny – dodaje.

Pomysł Gołąba komentują już jego koledzy z Rady Miasta Rzeszowa. „Jak można kupić, jak ktoś nie chce sprzedać? Co z pieniędzmi się stanie? Jak jednak ktoś by chciał sprzedać, to jak to utrzymywać?” – postawił na Facebooku dość przytomne pytania Marcin Deręgowski, radny Platformy Obywatelskiej.

Deręgowski słusznie zauważył, że jedynym sposobem na zachowanie pomnika jest pilna mediacja władz Rzeszowa, wojewody i Bernardynów z IPN, tak by pomnika nie dało się objąć ustawą dekomunizacyjną. Wykupienie pomnika przez społeczny komitet jest tak realne, jak apel działaczy SLD z 2012 roku, którzy prosili prezydenta Rzeszowa, by miasto podjęło starania o odzyskanie pomnika. Skończyło się na burzy w mediach.

Po wyburzeniu oddadzą pieniądze?

Inna sprawa, że Bernardynom pomnik Czynu Rewolucyjnego jest tak potrzebny, jak kwiatek do kożucha. Przejęty przez nich monument w 2006 roku wraz z całym okolicznym terenem, gdzie dzisiaj jest podziemny parking i ogrody bernardyńskie, jest kulą u nogi.  Zakonnicy odgrodzili pomnik od ogrodów, od dwóch lat monument oświetlają miejskie latarnie, ze sprzątania jego terenu Bernardynów też wyręczają służby miejskie. 

Sławomir Gołąb nie traci nadziei. Szanse na wykupienie pomnika ocenia „pół na pół”. Cienia szans nie widzą jednak zakonnicy. O. Rafał Klimas, gwardian klasztoru oo. Bernardynów, w rozmowie z Rzeszów News mówi krótko: – To nierealne ze względów prawnych.

Chodzi o to, że pomnik stoi na gruncie, na którym zakonnicy stworzyli ogród. Oficjalnie otwarto go 23 czerwca 2013 roku. Inwestycja kosztowała ok. 30 mln zł, większość pieniędzy (24 mln zł) zakonnicy dostali z Unii Europejskiej.

I właśnie tutaj może być pies pogrzebany. Bernardynów obowiązuje tzw. trwałość projektu, która obowiązuje pięć lat. W tym czasie (do 2019 roku) zakonnicy nie mogą na terenie pomnika niczego zmieniać, bo konsekwencją mógłby być zwrot unijnych funduszy, a tego Bernardyni sobie nie wyobrażają. 

Pomnik w złym stanie technicznym?

Abstrahując już od formalnych zawiłości, Bernardyni unikają, jak ognia, odpowiedzi na pytanie, czy pomnik należy wyburzyć, czy zostawić go w spokoju. – Jedynie wojewoda ma możliwość zażądania prawnego stanowiska – odbija piłeczkę o. Klimas. 

Ten scenariusz „nicnierobienia” już wcześniej przewidzieliśmy, teraz zakonnicy tylko go potwierdzili, mówiąc, że nie będą występować do IPN o wydanie jakiejkolwiek opinii na temat pomnika. Bernardyni zasłaniają się tym, że opinia IPN już jest i wydawanie kolejnej – zdaniem zakonników – nie ma najmniejszego sensu.  

Bernardyni za to chętnie wdają się w nic ich nie kosztującą dyskusję z obrońcami pomnika, których nie brakuje. – Zdecydowana większość z nich nie ma wiedzy na temat stanu technicznego pomnika i chyba nie chce wiedzieć o jego ideologicznym pochodzeniu – twierdzi o. Klimas.

Przy okazji potwierdził nasze wcześniejsze nieoficjalne informacje, że PiS myśli o zmianie narracji wokół zamieszania z pomnikiem – jak mamy go wyburzyć, to mówmy o złym stanie obiektu, a nie usunięciu symbolu komuny.

Bernardyni uczą historii 

O. Klimas przypomina, że pomysłodawcą budowy pomnika był I sekretarz KW PZPR w Rzeszowie Władysław Kruczek. Gwardian klasztoru uważa również, że dedykowanie pomnika państwu polskiemu na 1000-lecie jego powstania, uwłaczałoby historii, tożsamości i duchowi polskiego narodu i zaznacza, że w dokumentach nie ma śladu o tym, by taka była pierwotna intencja budowy pomnika.

– Ci, którzy wyrażają takie opinie powinni zajrzeć do Archiwum Państwowego w Rzeszowie, zadać sobie trud, by zapoznać z najnowszą historią tej ziemi i tego, w jaki sposób miała ona stać się przestrzenią dla rozkwitania komunizmu. Jeśli nie, to wystarczy spojrzeć na dwie tablice, które leżą u stóp monumentu i przeczytać dedykację  – zaleca o. Klimas i odsyła do książki Melchiora Wańkowicza pt. „Sztafeta”.

– Nie można na przekłamaniach tworzyć nadbudowy. Budowanie czegoś dobrego na złym fundamencie, nigdy dobre nie jest – dodaje.

O. Klimas: Gdzie są nasze korzenie?

O. Rafał Klimas uważa też, że Rzeszów ma cenne dzieła sztuki i niekoniecznie jest nim pomnik Czynu Rewolucyjnego. Jego zdaniem lepsze obiekty mogą stać się symbolem Rzeszowa. – Jeśli symbolem miasta nie jest obiekt, który ma 500 lat i dedykowany jest Pani Rzeszowa – patronce miasta, tylko ten który ma 40, to warto zadać sobie pytanie: Gdzie są nasze korzenie? – mówi o. Klimas.

– Jeśli chce się czegoś bronić, to warto mieć ku temu merytoryczne argumenty, a nie naginać historię do faktów wydumanych, które nigdy nie zaistniały – stwierdza na koniec przeor rzeszowskich Bernardynów, zostawiając ostateczną decyzję o przyszłości pomnika w rękach wojewody Ewy Leniart, która stanie przed bardzo trudnym wyborem. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

45 KOMENTARZE

  1. No to tak – sprawmy że wskoczymy do wehikułu czasu
    ( to nie utwór zespołu Dżem) tylko przenosimy sie w czasy tak 40 lat do tyłu
    – i mamy problem z tym pomnikiem

    Przed Państwem tow.W.Gomułka ( co by powiedział)?

    Stoje tu dzisiaj przed Wami by oświadczyć Wam kilka ważnych zdań stojących przed naszym Kolektywem :
    W walce z siłami które zdradziecko roztaczają macki zakłamanych rąk pragnących zniszczyć te figury robotnika i tej walecznej Nike – wyrwać od nas to co najcenniejsze
    Prowokatorzy są wśród nas – potrzebujemy zdecydowanej postawy w obronie tego pomnika –
    Niedopuścimy do tego – wspólnymi siłami kolektywnie jesteśmy w stanie zwyciężyć
    Nieludzki neokolonialny system zniewolił Wasze łby czy nie widzicie że wrogowie to Ci co chcą to rozebrać to psy łańcuchowe to chuligani to warchoły ,to zdegenerowany element to sługusy to manipulatorzy działający pod płaszczykiem to wyzyskiwacze i tyrani to zepsute karły reakcji.
    Wróg nie śpi – nie śpijcie więc i wy mówie to wam tu i teraz
    Pamiętajcie jedna fura gnoju wywieziona na pole to cios w plecy tym co chcą to dzieło rozebrać

    To ja wam mówię Wiesław – Władysław Gomułka z Białobrzegów Frańcziszkańskich

  2. KSIĘŻULE, ŁAPY PRECZ OD POMNIKA!

    KLIMAS, STUL RYJ I WRACAJ DO WATYKANU! POLSKA DLA POLAKÓW, KSIĘŻA NA KSIĘŻYC!

    • Nie zgodzę się z tobą że „POLSKA DLA POLAKÓW… ” Polska jest dla każdego człowieka, nieważne jakiego jest wyznania czy jakiej narodowości. Jeśli ktoś przyjeżdża do nas, to przyjmuje naszą kulturę i tradycje. I nie narzuca nam swojej kultury. Dlaczego obrażasz O. Klimas? Dlaczego wysyłasz go do Watykanu ? Przecież on jest polakiem, tak samo jak inni księża. To że ktoś wybrał drogę duchową, nie pozbawia go obywatelstwa polskiego. Przecież to jest oczywiste. Oczywiście że masz prawo wyrazić swoje zdanie, ale obrażanie innych osób jest nie na miejscu. Jeśli masz na tyle odwagi to pójdź do Ojców i powiedz im to prosto w oczy. Popierając to oczywiście prawdziwymi argumentami, a nie atakując tchórzliwie na forum. Szanujmy innych, to sami będziemy szanowni. Pozdrawiam Marcin

      • Trochę brak logiki w twojej wypowiedzi. Przecież jak kler się tutaj sprowadził to nie uszanował obecnej słowiańskiej kultury, lecz ją zniszczył, narzucił swoją i po dzisiejsze czasy Watykan ma ogromny wpływ na wszystko co się tutaj dzieje.
        Tzw biały człowiek (czyli uogólniając – kultura chrześcijańska) z reguły też nie szanuje innych kultur: zniewolił Afrykę, Amerykę, wymordował Indian w Ameryce Północnej, już prawie dwie dekady bombarduje Bliski Wschód – więc ciężko od nich wymagać, żeby szanowali tzw zachód.
        Z jednym nie można się nie zgodzić: Szanujmy innych, to sami będziemy szanowani.

        • Mieszko I przyjął chrzest, i tak zaczęło się chrześcijaństwo na ziemiach Polskich. Zresztą co dało nam bardzo wiele korzyści. Po drugie, nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Jaki niby mamy związek z tym że Niemcy czy Anglia skolonizowały Afrykę…?

          • Mieszko przyjął chrzest poprzez szantaż, w innym wypadku autochtonów wyrżnięto by bezlitośnie, a niedobitków nawrócono siłą.
            Osobiście korzyści z tego faktu nie widzę. Zabobon szerzy się bez przeszkód.

          • W kolonizacji Afryki Polska nie brała udziału, ale w wywołaniu piekła na Bliskim Wschodzie już tak. Wszystkich do jednego worka wrzucać absolutnie nie można, ale chociaż nawet jako państwo mamy niewiele do powiedzenia, to niestety jesteśmy częścią tego samego zbrodniczego systemu ekonomiczno-wojskowego.

          • @disconegro
            Widzę że nie ze wszystkim się zgadzamy. Szantażem czy nie, tego nie wiem. Ale od tego czasu wiele się zmieniło. Patrząc w niedawną przyszłość, to według mnie, Kościół w dużej mierze przyczynił się do upadku PRL. A obecnie oprócz wiary, naucza również o wartościach moralnych. Według mnie jest to słuszne i potrzebne, w szczególności w dzisiejszych czasach. A tak poza tym, to na pewno zgodzę się z tym, że wywoływanie wojen nikomu nie służy. Niestety giną jak zwykle niewinni ludzie. A ludzie którzy to robią, myślą tylko o realizacji swoich interesów. Niestety my na to wpływu nie mamy.

        • Kościół wtargnął na polskie ziemie szantażem. W przypadku nie przyjęcia chrztu, wyrżnęli by słabieńką wówczas Polskę w pień. I niestety okupuje ją do dzisiaj. W między czasie oczywiście w imię bożka, sprzedał ten kraj kilkukrotnie, żeby potem triumfalnie powrócić po tym, jak kraj się podniósł. O dziwo stado baranów (zwanych przez tą najlepiej zorganizowana mafię na świecie „owieczkami”) zawsze wita ich z otwartymi rękami. Niepojęta głupota.

  3. Pisanie że pomnik nie ma walorów estetycznych i że miał odwracać uwagę od Bazyliki to jakaś kpina. Idąc tym tokiem rozumowania, można zadać pytanie jaki gust miała osoba która zdecydowała że na Bazylice będzie zielona blacha? Czyż nie powinna tam być miedziana pokryta patyną? Może na to przeznaczyć pieniądze a nie na rozbiórkę pomnika.

    • Miejsce usytuowania tego czegoś, nie było przypadkowe, bo miał być wyższy i bardziej widoczny niż Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. Miał to być relikt nowej religii, bez Boga, przykazań i tradycji oraz udowodnionemu pochodzeniu człowieka w prostej linii od małpy. Umacniano to np. spędami pod nim.
      Pamiętam czasy pochodów I-wszo majowych z tymi pajacami noszonymi na transparentach oraz przemówienia I-wszych sekretarzy odnośnie ciosów zadanych imperialistom np. furami obornika wywiezionymi na pola.
      Co do walorów estetycznych, to każdemu podoba się co innego. Mi osobiście kojarzy się on z jego potoczną nazwą. Skojarzenia nie muszą być przypadkowe a np. celowo wplecione w obelisk.

  4. Jak mieszkancy nie pokaza ze im naprawde zalezy na pomniku to bedzie po nim. Zobaczymy na co stac mieszkancow Rzeszowa, skoro 90% jest za pomnikiem. Pore manifestacji konkretnych i moze byc ciekawie. Trzeba walczyc o swoje.

  5. Leniart poczeka jeszcze do wyborow, zeby nie stracic paru procent w Rzeszowie dla Pisu. A pozniej pomink pojdzie pod kilof. Takie mamy czasy z Pisem, zagrzebac i zapomniec o komunizmie. Czego tak sie boja? Komunizm to byl w Polsce sztuczny twor, utrzymywany na sile przy zyciu przez ZSSR. Bez Rasiji to by sie komunizm po 10 latach skonczyl.

  6. Drobna uwaga. Pan Marian Konieczny nie był rzeszowianinem, urodził się pod Brzozowem, owszem na terenie obecnego Podkarpacia, ale nie w Rzeszowie.

  7. Ferenc przyczynił się do oddania pomnika praktycznie za darmo (przyklepał decyzję prawicowych radnych), Bernardyni zarobili na tym grube miliony, natomiast obecnie państwo oferuje zakonowi miliony na wyburzenie.
    Ewidentny przykład niegospodarności, przestępstwa przeciwko mieniu miejskiemu/publicznemu. Szkoda tylko, że polskie prawo nie dotyczy pewnych kast.

  8. Bardzo proszę wszystkich biorących udział w dyskusji o stonowane,wyważone i kulturalne wypowiedzi. Obrażanie Ojców Bernardynów niczemu nie służy podobnie podgrzewanie i tak już gorącej atmosfery wokół pomnika.

  9. Ojczulek niech się nie wpier… do pomnika , dostał teren za od miasta gdzie został wybudowany ogród za grosze więc po 5 latach powinni z pocałowaniem ręki oddać pomnik władzom miasta.

    • Przecież Teren który dostali, został im odebrany za komuny. A mieli przecież o wiele więcej działek w centrum miasta, których do dzisiaj nie odzyskali. Więc dlaczego mają oddawać coś co zostało im skradzione?

      • Skradzone? Księżule okradają Polaków codziennie, chociażby największą wprawę ma w tym biznesmen-szuja rydzyk z Torunia, albo operujący pod płaszczykiem organizacji charytatywnej caritas.

        KSIĘŻA NA KSIĘŻYC!!! POLSKA DLA POLAKÓW!!!

        • To w jaki sposób księża okradają polaków codziennie? Możesz mi podać szczegóły? Bo wychodzi na to że jestem nie świadomy. Osobiście nie mam odczucia że ktoś mnie okrada. A jeśli posiadasz takie dowody, to powinieneś udać się do prokuratury.

          • Politycy również mają takie przywileje, i nikt ich nie szkaluje. Czyżby byli równi i równiejsi? Według mnie to powinni wznieść takie przywileje wszystkim, i przekazać te pieniądze dla potrzebujących. np. dla hospicjum dla dzieci.

  10. A co to za „czyn rewolucyjny”? Przecież to pomnik bolszewicki, nawiązujący do Rewolucji Październikowej, Lenina i PZPR.

  11. „O. Klimas: Gdzie są nasze korzenie?”
    Czyje, Polaków? Jak by to ująć – w wierze pradawnych Słowian bo jakoś mi nie po drodze z ani z Watykanem ani z jego starszymi braćmi w wierze.

  12. Ojczulkowie łapy precz od pomnika. Wy i pisiory chyba sobie nie zdajecie sprawy jaki gniew mieszkańców wywoła wyburzenie ikony Rzeszowa.

    • Dlaczego „łapy precz”? przecież Ojcowie są właścicielami pomnika. Mają prawo zrobić z nim co zechcą. Nikt przecież tobie nie przechodzi, i nie mówi co masz budować a co burzyć u siebie na działce.

      • Księżule okradają Polaków codziennie, chociażby największą wprawę ma w tym biznesmen-szuja rydzyk z Torunia, albo operujący pod płaszczykiem organizacji charytatywnej caritas.

        KSIĘŻA NA KSIĘŻYC!!! POLSKA DLA POLAKÓW!!!

        • Nie zgodzę się z tobą że „POLSKA DLA POLAKÓW… ” Polska jest dla każdego człowieka, nieważne jakiego jest wyznania czy jakiej narodowości. Możesz mi powiedzieć w jaki sposób księża okradają polaków codziennie? Możesz mi podać szczegóły? Bo wychodzi na to że jestem nie świadomy. Osobiście nie mam odczucia że ktoś mnie okrada. A jeśli posiadasz takie dowody, to powinieneś udać się do prokuratury.

  13. We wszystkich sądażach 9 na 10 rzeszowiaków chce pozostawienia pomnika, jako symbolu Rzeszowa, a nie totalitaryzmu. Wystarczy zdemontować komunistyczne rzeźby. Ale zadufanym w swojej własnej wiedzy historykom z IPN w pupach się z nienawiści historycznej poprzewracało. A bezduszne fakty historii to czasem nie to samo co dusza miasta przez pamięć tradycji. Jeśli rzeszowska mufka zniknie, to koniecznie pamiętajcie o tym ludzie w następnych wyborach, bo zignorowano Was jako mieszkańców i faktycznych współwłaścicieli tego miasta. Acha, i poprosimy o zwrot HORTEX-u jako atrakcji w samym sercu miasta, a bufony z IPN mogą wybudować sobie bunkier do pracy w okolicach nowego sądu.

      • „Sondażach”, przepraszam najmocniej. A kolega czy koleżanka „Trójka” to pewnie przeedukowany doktoruś nauk zamknięty w jednym z pokojów bunkra IPN, nieomylny gramatycznie, nieomylny historycznie, nieomylny moralnie, itd. – a więc w jednej chwili prześwietlający na wylot człowieka czy pomnik? Czy potrzeba czegoś więcej? Żeby oceniać drugiego: tak, potŻeba.

  14. „Jeśli symbolem miasta nie jest obiekt, który ma 500 lat i dedykowany jest Pani Rzeszowa – patronce miasta, tylko ten który ma 40, to warto zadać sobie pytanie: Gdzie są nasze korzenie? – mówi o. Klimas.”
    I to chyba wszystko na ten temat. Korzenie, Pani Rzeszowa, kościółkowi oligarchowie, kościółkowa wojwodina, czyli – pomnik musi runąć.

    • A w Dubaju 20 lat temu też nie było największego budynku na świecie….
      Niech zwrócą miastu za 1 zł bo DZIAŁKA JEST OSOBNA w 2019 roku a teraz niech przekażą w nieodpłatny zarząd miastu. Po sprawie.

      • Dlaczego, chcesz, aby ktoś oddał swoją działkę za 1zł ? Przecież Bernardyni nie są temu winni że komuniści zabrali im działki w centrum miasta, i wybudowali pomnik na przywłaszczonej posesji. Przecież i tak nie odzyskali tych terenów do dzisiaj. Z wyjątkiem ogrodów i pomnika. Jeśli już, to powinni ją sprzedać jeśli mają taką wolę. Jeśli nie to ich wybór przecież każdy ma takie prawo. Szanujmy się wzajemnie.

        • Rodzinie prezydent warszawy komuniści też zabrali – a zakładam że masz inne zdanie co do tego czy powinna oddać za 1 zł ?

          • Nierozumiem dlaczego sugerujesz że mam inne zdanie. Mam takie samo zdanie. Nieważne kim jest dana osoba. Prawo stanowi tak samo dla wszystkich.

  15. Projekt unijny może być faktycznie problemem. Mam jednak wątpliwość czy wydzielona działka o numerze 584/4 obr. 207 o powierzchni niespełna 6 arów, na której stoi pomnik, była objęta projektem Ogrodów Bernardyńskich. Jeśli tak, to Wojewoda wyburzając pomnik( zgodnie z ustawą ma to się stać do października tego roku a projekt trwa do 2019 roku) wpędzi Ojców Bernardynów w poważny kłopot. Wtedy chyba oni sami będą musieli ogłosić publiczną zbiórkę pieniędzy aby zwrócić 24 mln złotych…. Propozycja wykupu(uważam realna) miała zwrócić uwagę także na aspekt finansowy całej sprawy. Liczę na refleksję O. Bernardynów, ich przełożonych w Krakowie( zostali powiadomieni o inicjatywie), IPN, oraz Pani Wojewody .Stąd też kolejny głos w sprawie pomnika. Dla mnie argumenty artystyczne, społeczne emocjonalne za uratowaniem pomnika są niepodważalne. Natomiast z tonu wypowiedzi radnego PO Deręgowskiego śmiem twierdzić, ze inicjatywa byłaby dobrą, gdyby była jego…

    • Wyburzenie pomnika przede wszystkim porządkuje przestrzeń. Pomnik miał głównie odciągać uwagę od budynków o. Bernardynów, wiadomo dlaczego, ten zabieg się udał, do dzisiaj przyjezdni najpierw patrzą na pomnik i mówią „o wielka rzeszowska C…”, a zabytki? W Rzeszowie jest tylko Wielka C. i bloki, tyle o nas wiedzą przyjezdni. Obrona tego pomnika jest według mnie żenująca. Ten pomnik, choć wykonany przez znanego i cenionego artystę, nie ma ani historii, która by była naszą chlubą , nie ma też żadnych walorów estetycznych, jest jedynie wielkim komunistycznym monumentem, poza tym nawet sami mieszkańcy Rzeszowa nie bardzo wiedzą, co upamiętnia. Jedyny argument za, to przyzwyczajenia niektórych mieszkańców czyli stał to niech sobie stoi. Tutaj trzeba raczej zadbać, żeby po jego wyburzeniu nie powstał w tym samym miejscu jakiś inny pomnik, który miałby się wpisywać w obecny lub przyszły układ polityczny, np. jakiś „świebodziński”, „prezydencki” czy „unijny”, tylko tyle, żadnych komitetów, to się źle kojarzy.

        • Naprawdę w to wierzysz? Widziałeś pewnie reportaż TVRz? A może naczytałeś się zamieszczonej tu propagandy?
          Nie wiem ile masz lat, ale w latach 60-tych, były legionista, piłsudczyk i AK-owiec, gdyby wystąpił z taką propozycją, poszedłby siedzieć w 15 minut.
          Zresztą AK-owiec, legionista i piłsudczyk nigdy by nie wpadł na pomysł budowania pomnika na terenie kościelnym, szukając poparcia w komitecie wojewódzkim.
          Pamiętam budowę tego pomnika, to czysto komunistyczny wymysł.

    • Przecież pomnik ma zostać wyburzony nie dlatego, że jest bezpański lub w niewłaściwych rękach, tylko dlatego, że partia rządząca i jej poplecznicy zgłaszają takie zapotrzebowanie polityczne. Nie wiem jak wykupienie pomnika mogłoby skłonić wojewodzinę do podjęcia innej decyzji.

      Pomnik powstał (przynajmniej oficjalnie) i kojarzy się z czasami słusznie minionymi i jedyne sensowne działania, to zrobienie z niego pamiątki i przestrogi, symbolu upadłej ideologii. Myślę zresztą, że tak go traktuje każdy rozsądny człowiek. Problem w tym, że ideologia obecnego obozu władzy ma z tamtymi czasami zbyt wiele wspólnego, pomimo oficjalnego antykomunizmu. Poza tym ta władza ma zapotrzebowanie na swoje autorskie symbole. Czy ktoś zwraca uwagę na przeciwwagę dla pomnika pod urzędem wojewódzkim?

      Pomnik zostanie zburzony, pomimo gwałtownych protestów. Na jego miejscu powstanie posąg Maryi. A Rzeszów będzie miastem, w którym zburzyli „ten” pomnik.

      Szanowny Ojciec niech ma pretensje do siebie i współbraci, jeśli „takie coś” jest symbolem miasta, a nie jego kościół. W końcu od 500 lat sprawują rząd dusz w tym mieście.

Comments are closed.