Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, z tytułem „Samorządowiec 20-lecia” [ZDJĘCIA]

13
Reklama

– Sam nic bym nie zrobił – mówił Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, gdy w piątek w ratuszu odbierał tytuł „Samorządowiec 20-lecia”, który przyznał mu Związek Powiatów Polskich. 

 

Związek Powiatów Polskich to największa w kraju instytucja zrzeszająca samorządy. Już 11 czerwca kierownictwo Związku podjęło decyzję, by Tadeuszowi Ferencowi przyznać tytuł „Samorządowiec 20-lecia”. Wręczenie tytułu odwleczono o dwa miesiące. 

Uroczystość odbyła się w piątek w sali, gdzie na co dzień obradują radni. Do Rzeszowa przyjechał Rudolf Borusiewicz, sekretarz generalny ZPP, który osobiście wręczył Tadeuszowi Ferencowi tytuł „Samorządowiec 20-lecia” za „szczególny rozwój lokalny a także za działalność na płaszczyźnie ogólnopolskiej”.

100 lat samorządów terytorialnych

W uroczystości brali udział pracownicy ratusza, politycy, radni, przedsiębiorcy. Nie mogło zabraknąć Kazimierza Górnego – biskupa seniora diecezji rzeszowskiej, który z Tadeuszem Ferencem ma bardzo dobre relacje. W piątek było to słychać i czuć, szczególnie wtedy, gdy Ferenc dziękował bp. Górnemu za „ogromną pomoc w rozwoju miasta”. 

Rudolf Borusiewicz stwierdził, że piątkowa uroczystość w rzeszowskim ratuszu wpisała się w tegoroczne obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. – Te 100 lat odzyskania niepodległości jest również jubileuszem 100 lat fundamentu budowanego niepodległego państwa RP – samorządów terytorialnych – podkreślał Borusiewicz. 

Przywołał postać marszałka Józefa Piłsudskiego, który – zdaniem Borusiewicza – „miał niewątpliwą moc sprawczą”.

– Nie posłał swoich Legionów w teren, tylko zaufał społecznym wspólnotom, usamorządowił je. Natychmiast wydał dekret o powołaniu rad gminnych, w lutym powstał dekret o powołaniu samorządu gminnego i powiatowego. Ostatecznie ten zapis został sformułowany w Konstytucji Marcowej [z 1921 roku – przyp. red.]. Ustrój RP opiera się o samorząd terytorialny – dodawał Rudolf Borusiewicz.  

Stała ekspansja miasta Rzeszowa

Odnosząc się już do samego Tadeusza Ferenca, sekretarz generalny ZPP podkreślał, że prezydent był aktywny podczas posiedzeń prac Związku.

Borusiewicz w skrócie przedstawiał zawodowy życiorys Ferenca. Że przez 28 lat kierował on firmami z branż transportowej, przemysłowej i komunalnej. Że przez trzy lata był na kontraktach zagranicznych w Afryce. Że przez dziewięć lat szefował Spółdzielni Mieszkaniowej Nowe Miasto. Że przez chwilę był posłem (lata 2001-2002), a potem i do tej pory rządzi Rzeszowem. 

– Jednym z najważniejszych osiągnięć prezydenta jest stała ekspansja miasta Rzeszowa – tak Rudolf Borusiewicz uzasadniał przyznanie Tadeuszowi Ferencowi tytułu „Samorządowiec 20-lecia”. 

Za co dokładnie dostał ten tytuł? Za to, że Rzeszów jest coraz większy. W 2003 roku stolica Podkarpacia miała 54 km kw, dzisiaj ma ponad 120 km. Że w Rzeszowie jest coraz więcej mieszkańców – 15 lat temu niespełna 160 tysięcy, dzisiaj ponad 220 tysięcy łącznie ze studentami. Tytuł przyznano też za rozwój usług komercyjnych w mieście, rosnący z każdym rokiem budżet Rzeszowa – w 2003 r. wynosił 370 mln zł, dziś ponad 1,5 mld zł.  

Tadeusza Ferenca doceniono też za konkretne inwestycje, które zrealizowano za czasów jego rządów. ZPP zaliczył do nich modernizację za 164 mln zł systemu uzdatniania wody, dzięki czemu w Rzeszowie poprawiono jej jakość. Związek zwrócił uwagę także na działający od wielu lat w Szpitalu Miejskim przy ul. Rycerskiej Zakład Wodolecznictwa i Rehabilitacji.

– Mieszkańcy mogą korzystać z usług oferowanych zwykle w sanatoriach i uzdrowiskach – wyliczał Rudolf Borusiewicz.

Tadeusz Ferenc to inspirator 

Na tym nie skończył. Do tej listy dorzucił Punkty Obsługi Mieszkańców, które uruchomiono w rzeszowskich galeriach handlowych, a także budowę sieci szerokopasmowej Resman, wykonanie za 400 mln zł dużego programu transportowego, stworzenie Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego, stworzenie podstrefy ekonomicznej „Dworzysko”, wspieranie Doliny Lotniczej, Informatyki Podkarpackiej.

ZPP docenił też Tadeusza Ferenca za to, że za jego kadencji powstają w mieście nowe szkoły, przedszkola i żłobki. Że Rzeszów, obok Warszawy, odnotowuje stały wzrost liczby mieszkańców. Podkreślono, że Ferenc w 2017 roku został doktorem honoris causa Politechniki Rzeszowskiej i ma dużą kolekcje odznaczeń państwowych. 

– Rzeszów, podczas urzędowania prezydenta Tadeusza Ferenca, konsekwentnie umacnia swój prorozwojowy i prospołeczny charakter, czego dowodem są przyznawane miastu prestiżowe nagrody i wyróżnienia – dodał sekretarz Borusiewicz. 

Zaznaczył, że tytuł „Samorządowiec 20-lecia” dla Tadeusza Ferenca jest oddaniem mu przez innych samorządowców „dużego szacunku”. – Nie chcę powiedzieć respektu, ale inspiracji dla tych, którzy podejmują pierwsze kadencje – stwierdził Rudolf Borusiewicz.

 To sukces wszystkich mieszkańców

Tadeusz Ferenc tylko na chwilę wziął okolicznościową statuetkę. – To nie jest sukces prezydenta – stwierdził na początek. – To sukces wszystkich mieszkańców naszego miasta. Człowiek sam nic by nie zrobił, gdyby nie miał wsparcia, gdyby w Rzeszowie nie było wspaniałych ludzi, którzy dążą do tego, by Rzeszów się rozwijał.

Ferenc wymienił trzy daty, które jego zdaniem zmieniły bieg historii miasta: 19 stycznia 1354 r. (nadanie Rzeszowowi praw miejskich), 18 lipca 1945 r. (Rzeszów stał się wówczas miastem wojewódzkim) i 25 marca 1992 r. (ustanowienie diecezji rzeszowskiej).  

– Te daty spowodowały, że miasto ciągle się rozwijało. Zawsze tutaj mieszkali ludzie, którzy mieli ogromną inicjatywę, którzy dążyli do tego, by terenu i mieszkańców przybywało, a także szkół, przedszkoli, żłobków i fabryk – mówił prezydent Ferenc. 

Rzeszów widać wszędzie

Podziękował także profesorom, uczelniom, studentom, absolwentom uczelni wyższych. To właśnie oni – zdaniem Ferenca – budują siłę miasta.

Ale nie tylko oni. Prezydent wymienił też trzy nazwiska osób, dzięki którym współczesny Rzeszów rośnie. To zasługa Adama Górala, szefa Asseco Poland; Marka Dareckiego, prezesa Pratt & Whitney Rzeszów (dawnej WSK), twórcy Doliny Lotniczej oraz prof. Kazimierza Widenki, szefa Kliniki Kardiochirurgii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2. 

Tadeusz Ferenc podkreślał też rolę samych mieszkańców, którzy przychodzą do niego i w małych i w dużych sprawach, docenił również rolę rzeszowskich mediów. – Do mnie się nie puka – podkreślał. Za otrzymany tytuł od ZPP podziękował. – Widzicie z Warszawy, że tutaj, w mieście przy granicy, coś robimy – dodał na koniec Ferenc.

– Rzeszów widać wszędzie – przytaknął Rudolf Borusiewicz.

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl

Reklama

13 KOMENTARZE

  1. Nikt nie informuje mieszkańców że inwestycje kosmetyczne a nie pro-rozwojowe doprowadziły że Rzeszów jest poważnie zadłużony,przekracza graniczny próg bezpieczeństwa 60 % dochodów rocznych budżetu miasta,gm Rzeszów co jest wykazane w raporcie www:samorzad.pap.pl.Nie ma co się chwalić że przyłączono wioski do miasta bo to tylko zaciemnia statystyki.Na dodatek miasto Rzeszów jest na 141 miejscu pod względem zaludnienia 1575 mieszkańców na km kw.

  2. Ja wiem, że nie mamy za bardzo wyboru bo jak nie Ferenc to jakiś Pisowiec co nam tu oazę i pomniki zorganizuje ale ten człowiek od dłuższego czasu wciska nam kit pt. jak to się Rzeszów rozwija. No rozwija się, oczywiście ale dla mnie wskaźnikiem rozwoju nie jest powierzchnia ale PKB na mieszkańca, dochód, jakość życia, praca za dobre pieniądze a te są na końcu wszystkich miast wojewódzkich. Centrum miasta jest ładne… ale centra innych miast też. Dużo się buduje.. ale inwestycji prywatnych mieszkalnych a nie publicznych, te stoją w miejscu. Gdzie są akwapark, hala z prawdziwego zdarzenia, miejski dom kultury czy biblioteka w porządnych obiektach a nie gdzieś w suterenach. Gdzie imprezy kulturalne, tereny wypoczynkowe, parki. To wszystko leży odłogiem a mami się nas fontanną, kładką, mostem i ogrzewanym przystankiem.
    A teraz nagle od tygodnia wielki pan społecznik się uruchomił. Przez całą kadencję wszędzie drogi i wieżowce stawiał teraz jeździ i broni mieszkańców przed deweloperami. Dopiero co butnie opowiadał o tym jak trzyma za pysk całe miasto, jak to pilnuje żeby robota się robiła a czytam, że nie on podpisywał tylko ktoś z upoważnienia, że pociągnie do odpowiedzialności kogoś kto wydał wzetkę. No żarty. A ludzie się na to nabierają. Przepraszam, nie wiem co mnie napadło z tą epistołą 🙂 chyba poziom hipokryzji

  3. Warto zwrócić uwagę, że: Związek Powiatów Polskich to takie stowarzyszenie (towarzystwo wzajemnej adoracji) do której jest dobrowolność zapisania a składka to raptem 0,16 zł od mieszkańca. Czyli raptem 30 000 rocznie. Dzięki tej kwocie członkowie co jakiś czas otrzymują różne wyróżnienia i dyplomy i mogą się pochwalić w lokalnych mediach. A.. i wiceprezesem jest starosta strzyżowski:)
    A nagrodę samorządowiec 20-lecia otrzymali również (niestety nie mogę znaleźć pełnej listy, więc tylko to co mi wyskakuje na 1 stronie googli) np. prez. Chełma, starosta poznański, malborski, miński, jarosławski, myślenicki, ciechanowski, krotoszyński… nie chce mi się dalej czytać.
    Wkurza mnie, że mydli nam się oczy i płaci z naszych podatków za różne diamenty i orły samorządności.

Comments are closed.