policja nad zamarźniętym akwenem
KPP Nisko

Minusowe temperatury ostatnich dni sprawiły, że na rzekach i jeziorach pojawiła się pierwsza warstwa lodu. To jednak tylko pozory bezpieczeństwa. Niżańscy policjanci ruszyli w teren, by kontrolować akweny i przestrzegać przed wchodzeniem na zamarznięte tafle. Służby apelują o rozsądek – jeden fałszywy krok może kosztować życie.

Zima w pełni pokazała swoje oblicze, a słupki rtęci spadły poniżej zera. Skutkiem tego jest zjawisko, które co roku przyciąga amatorów mocnych wrażeń, wędkarzy oraz dzieci szukających miejsca do zabawy – zamarznięte zbiorniki wodne. Policja przypomina jednak, że „dzikie lodowiska” na stawach, jeziorach czy rzekach należą do miejsc szczególnie niebezpiecznych.

Złudne bezpieczeństwo i policyjne patrole

Lód nigdy nie ma jednolitej grubości na całej powierzchni zbiornika. Miejsca przy brzegach, w pobliżu dopływów, mostów czy tam, gdzie występuje roślinność wodna, są często znacznie cieńsze i słabsze. Wchodzenie na taką taflę to w praktyce tzw. rosyjska ruletka.

Mając świadomość zagrożenia, funkcjonariusze z Niska rozpoczęli regularne kontrole okolic akwenów. Policjanci sprawdzają, czy na lodzie nie przebywają dzieci pozostawione bez opieki, młodzież traktująca rzekę jak ślizgawkę, czy też wędkarze łowiący ryby spod lodu. Każde takie spotkanie kończy się stanowczym ostrzeżeniem. Mundurowi tłumaczą, że chwila beztroskiej zabawy może zakończyć się tragicznym finałem. Jedynym bezpiecznym miejscem do jazdy na łyżwach są specjalnie przygotowane i nadzorowane lodowiska.

Zdjęcia: KPP Nisko

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Zimą też toniemy  

Apel policji nie jest bezpodstawny. Każdego roku w Polsce dochodzi do utonięć w okresie zimowym. Najczęstszą przyczyną tragedii jest brawura, brak wyobraźni oraz alkohol. Ofiarami kruchego lodu najczęściej padają wędkarze, którzy przeceniają wytrzymałość tafli, oraz dzieci, które wchodzą na zamarznięte stawy z ciekawości.

Wpadnięcie do lodowatej wody powoduje szok termiczny. Organizm w błyskawicznym tempie traci ciepło, mięśnie sztywnieją, a wychłodzenie następuje w ciągu kilku minut, uniemożliwiając samodzielne wydostanie się na powierzchnię. Często pomoc przychodzi zbyt późno.

Jak reagować, gdy lód pęknie?

Świadkowie zdarzenia, widząc osobę, pod którą załamał się lód, często działają pod wpływem impulsu. Policja przypomina zasady, które mogą uratować życie zarówno poszkodowanemu, jak i ratującemu:

  1. Zachowaj spokój i wezwij pomoc: Natychmiast powiadom służby (numer 112), podając dokładną lokalizację.
  2. Nie biegnij: Pod żadnym pozorem nie wbiegaj na lód w kierunku tonącego. Punktowy nacisk stóp może spowodować kolejne pęknięcia. Nie podchodź też do przerębla w postawie wyprostowanej.
  3. Czołgaj się: Do osoby poszkodowanej należy zbliżać się, czołgając po lodzie, aby rozłożyć ciężar ciała na jak największą powierzchnię.
  4. Użyj przedłużenia ręki: Nie podawaj ręki bezpośrednio (ryzyko wciągnięcia do wody). Użyj długiego szalika, grubej gałęzi, kurtki czy paska. Podaj przedmiot, leżąc na lodzie.
  5. Zadbaj o ciepło: Po wyciągnięciu osoby z wody należy ją natychmiast okryć czymś suchym (płaszczem, kurtką) i w miarę możliwości przenieść do ciepłego pomieszczenia, czekając na przyjazd ratowników.

Służby ratunkowe apelują: nie ignorujmy zagrożenia. Widząc dzieci bawiące się na zamarzniętym stawie, reagujmy. Nasza interwencja może zapobiec kolejnej zimowej tragedii. (mob)

Czytaj więcej: 

Przewrót pałacowy. Starosta powiatu jasielskiego odwołany – rozłam w szeregach PiS

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama