Zdjęcie: Poseł Paweł Kowal i posłanka Joanna Frydrych (fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News, facebook.com/joanna.frydrych.1)
Reklama

Na Podkarpaciu rusza polityczna rozgrywka, która może zdefiniować przyszłość Koalicji Obywatelskiej w jednym z najtrudniejszych regionów w Polsce. W walce o fotel szefa struktur regionalnych zmierzą się posłowie: Joanna Frydrych i Paweł Kowal.

W tle jest nie tylko wewnętrzna rywalizacja, ale przede wszystkim walka o przełamanie dominacji PiS w województwie podkarpackim.

Deręgowski i Krystecki rezygnują

Wybory  odbędą się 8 marca, a ewentualna druga tura dwa tygodnie później. To pierwsze głosowanie w strukturach po formalnym połączeniu Platformy Obywatelskiej z Nowoczesną i Inicjatywą Polską pod wspólnym szyldem Koalicji Obywatelskiej. Na Podkarpaciu oznacza to początek nowego etapu i wyraźne przesilenie.

Jeszcze wczoraj mówiło się o czterech kandydatach, dziś sytuacja jest już klarowna. Wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski oraz Wiesław Krystecki (były członek zarządu podkarpackiej Platformy Obywatelskiej) przekazali swoje poparcie dla Joanny Frydrych, wzmacniając jej pozycję przed decydującym starciem.

Sama Frydrych, 48-letnia posłanka z Krosna, nie pozostawia wątpliwości co do swojej motywacji. – Zdecydowałam się na start na tę funkcję, ponieważ wierzę, że nadszedł czas na nowy etap naszej wspólnej pracy – powiedziała. Podkreśla, że od ponad 20 lat jest częścią formacji i brała odpowiedzialność zarówno w momentach sukcesów, jak i kryzysów. – Nigdy nie stałam z boku, zawsze byłam z wami, bo jestem stąd – zaznaczyła, akcentując swoje zakorzenienie zarówno na Podkarpaciu, jak i w strukturach partyjnych.

Frydrych stawia na struktury

W swoim wystąpieniu posłanka mocno postawiła na hasło zmiany stylu zarządzania i pracy u podstaw. Jej zdaniem kluczowe jest zbudowanie silnych struktur. – Potrzebujemy silnego, aktywnego przywództwa, które będzie obecne w każdym powiecie, w każdej gminie, blisko ludzi i blisko ich spraw – zaznaczyła.

Frydrych nie ukrywa, że celem jest wygranie wyborów parlamentarnych w 2027 roku oraz przejęcie sejmiku województwa podkarpackiego w wyborach samorządowych dwa lata później. Obecnie w sejmiku większość mają przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.

– Chcę regionu aktywnego, który nie czeka, tylko działa. Chcę silnego, organizacyjnie i widocznego w całej Polsce Podkarpacia – podkreśliła. Zapewniła też o swojej stabilności i lojalności wobec środowiska KO. – Nie zmieniam poglądów, jestem stabilna i konsekwentna.

Reklama

Kowal chce przełamać „bastion PiS”

Jej kontrkandydatem jest 50-letni Paweł Kowal pochodzący z Rzeszowa, który od dłuższego czasu mocno współpracuje z Koalicją Obywatelską, jednak oficjalnie w struktury partii wstąpił dopiero w tym miesiącu. To polityk rozpoznawalny w skali ogólnopolskiej, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych i Rady ds. Współpracy z Ukrainą. Jego kandydatura jest odczytywana jako sygnał ofensywy KO na Podkarpaciu.

Kowal otwarcie mówi o potrzebie zmiany narracji wobec regionu. – Koalicja Obywatelska potrzebuje wyraźnie zarysować swój plan przejęcia władzy w sejmiku podkarpackim, otwarcie zmierzyć się z dominacją PiS-u, poszerzyć szeregi i spektrum członków. Koniec z uznawaniem, że to jest województwo PiS-owskie – powiedział. W jego przekazie widać ambicję przełamania politycznego stereotypu Podkarpacia jako niezdobytej twierdzy prawicy.

Starcie dwóch wizji dla Podkarpacia

Wewnętrzna rywalizacja w KO na Podkarpaciu nie jest personalną potyczką, lecz sporem o strategię. Z jednej strony Frydrych, kojarzona z konsekwentną pracą w terenie i budowaniem struktur oddolnych, z drugiej Kowal, który stawia na wyrazistą, ogólnopolską narrację i mocne polityczne uderzenie.

Jeden z polityków KO w rozmowie z PAP zauważył, że „Frydrych jest pracowita, a Kowal jest widoczny”. Ta różnica może okazać się kluczowa w głosowaniu członków partii. W regionie, gdzie struktury wymagają odbudowy i mobilizacji, pytanie o to, czy ważniejsza jest rozpoznawalność czy organiczna praca, nabiera fundamentalnego znaczenia.

Stawką przyszłość KO na Podkarpaciu

Termin zgłaszania kandydatów już minął i na Podkarpaciu wszystko wskazuje na bezpośrednie starcie Joanny Frydrych i Pawła Kowala. Dotychczasowy szef regionu, 65-letni poseł Zdzisław Gawlik nie kandyduje (jest za kandydaturą Frydrych), co dodatkowo podnosi temperaturę rywalizacji i otwiera przestrzeń na nowy rozdział.

Wybory 8 marca pokażą, którą drogą pójdzie Koalicja Obywatelska na Podkarpaciu. Czy postawi na sprawdzoną działaczkę z wieloletnim doświadczeniem w regionie, czy na polityka o silnej ogólnopolskiej pozycji i ofensywnej strategii wobec PiS? Wynik tej rywalizacji będzie miał znaczenie nie tylko dla samej partii, ale dla całego układu sił politycznych w województwie.

(oprac. BL / PAP)

Czytaj więcej:

Miliardy z SAFE nie trafią na Podkarpacie? PiS: Ten program będzie trzymać państwa na łańcuchu

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama