Akcja ABW. Podkarpacki ślad ws. ataków na Muzułmanów w Polsce [FOTO]

0
Reklama

Podkarpacie było jednym z trzech województw, w których oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznych dokonali przeszukań w sprawie planowanych ataków na Muzułmanów w Polsce. 

 

W środę Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych, poinformował, że oficerowie ABW 10 listopada w Warszawie i Szczecinie zatrzymali dwie osoby, podejrzane o przygotowanie ataków z wykorzystaniem materiałów wybuchowych. 

Jak czytamy w komunikacie, “akcja była efektem zgromadzonych wcześniej informacji na temat ekstremistycznej grupy, której celem było zastraszanie osób wyznania islamskiego, zamieszkałych na terenie RP”.

ABW ustaliła, że poza szykanami i prześladowaniami, grupa planowała do swoich działań wykorzystać broń palną i materiały wybuchowe. – Grupa wzorowała się na zamachach terrorystycznych dokonanych przez ekstremistów, m.in. Andersa Breivika (w 2011 r. w Norwegii), czy Brentona Tarranta (w 2019 r. w Nowej Zelandii) – podał Stanisław Żaryn.

Śledztwem ABW są objęte dwie osoby, z których jedna już 2013 roku przewijała się w postępowaniu przeciwko Brunowi K., skazanemu za planowanie wysadzenia w powietrze budynku Sejmu. Osoba ta wciąż zajmowała się wytwarzaniem broni palnej i materiałów wybuchowych, mimo, że miała sądowy zakaz m.in. eksperymentów pirotechnicznych. 

Agenci ABW w przeddzień Święta Niepodległości przeprowadzili “skoordynowaną akcję” w wielu miejscach na terenie trzech województw: mazowieckiego, zachodniopomorskiego i podkarpackiego. W warszawskiej dzielnicy Włochy w jednym z domów znaleziono substancje i środki chemiczne do produkcji dużej ilości materiałów wybuchowych,

– A także broń palną, elementy konstrukcyjne służące do przerabiania broni oraz amunicję –  twierdzi Stanisław Żaryn. Materiał wybuchowy został zneutralizowany na terenie poligonu Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce koło Warszawy.

Agenci ABW znaleźli również osiem fiolek z silnie toksycznymi substancjami chemicznymi, ponad 170 książek dotyczących wytwarzania materiałów wybuchowych, a także elektroniczne nośniki danych, mogące służyć do utrzymywania szyfrowanej łączności pomiędzy członkami grupy. Znaleziono również ponad 16 g narkotyków.

Śledczy nie zdradzają, gdzie dokładnie na Podkarpaciu była prowadzona akcja przeszukiwania budynków i co w nich znaleziono. Milczy również Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie, która pomagała ABW w zabezpieczaniu terenów. 

Zatrzymane dwie osoby zostały przewiezione do szczecińskiego oddziału Prokuratury Krajowej, gdzie przedstawiono im zarzuty przygotowania do przestępstwa sprowadzenia zdarzeń zagrażających życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mających postać eksplozji materiałów wybuchowych.

Podejrzany usłyszeli również zarzuty publicznego nawoływania do zabójstwa wobec grup etnicznych i wyznaniowych oraz posiadania bez pozwolenia prekursorów materiałów wybuchowych, broni palnej i amunicji oraz przewóz narkotyków wewnątrz Unii Europejskiej.

– Czyny te zagrożoną są karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności – poinformowała Prokuratura Krajowa. Na wniosek śledczych, obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: