Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Reklama

Na trzy miesiące aresztowano 34-letniego mężczyznę, który w Rzeszowie ugodził nożem 36-letniego brata. Poszkodowany jest w poważnym stanie. 

Do zdarzenia doszło tuż przed północą z soboty na niedzielę w jednym mieszkań przy ul. Dąbrowskiego. Policję powiadomił dyspozytor Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Funkcjonariusze w mieszkaniu zastali dwóch braci wieku 34 i 36 lat.

– Starszy mężczyzna był ranny w klatkę piersiową i opatrywany przez zespół pogotowia ratunkowego – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

36-letni Sebastian K. z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala. Jego brat, Piotr K., początkowo twierdził, że ze zdarzeniem nie miał nic wspólnego. Policjantów przekonywał, że nie było go w domu, gdy 36-latek został zraniony nożem, sam wezwał pogotowie. 

Sebastian K. też nie chciał rozmawiać z funkcjonariuszami. Mundurowi nie uwierzyli w wersję Piotra K. Zatrzymali go w policyjnym areszcie.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa. Brat poszkodowanego ostatecznie przyznał się, że zaatakował go nożem. Potwierdził to również Sebastian K. 34-latek usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Na wniosek prokuratury, we wtorek Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował, że Piotr K. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara co najmniej 3 lat pozbawienia wolności.

Na razie nie wiadomo, na jakim tle doszło do awantury pomiędzy braćmi. – Ustalono, że to nie była pierwsza awantura między nimi. Ustalane jest również, czy podejrzany był wcześniej karany – mówi Łukasz Harpula, szef Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.  

W chwili zdarzenia, oprócz braci, w mieszkaniu nie było innych osób. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: