Reklama

Pary Bernard Marita i Alicja Baran oraz Bartłomiej Drozd i Katarzyna Ochalik, a także Lucyna Prokopiec i Józef Kliman zwyciężyli w „Rzeszowskiej Strefie – I Miejskim Biegu na Orientację”. Imprezie patronował Rzeszów News.

[Not a valid template]

 

Zawody rozegrano w sobotę (11 października). Wzięło z nich udział 40 zawodników ze szkół gimnazjalnych, tyle samo ze szkół ponagimnazjalnych oraz 50 zawodników w kategorii „open”. W dwóch pierwszych uczestnicy biegli w parach. Wystartowali z rzeszowskiego Rynku w kierunku bulwarów. Do pokonania mieli dystans 3, 5 i 6 km.

Każdy uczestnik z przygotowaną mapą musiał odnaleźć 15 punktów kontrolnych, przy których potwierdzał swoją obecność specjalną pieczątką.

– A żeby nie było zbyt łatwo, dla każdego zawodnika przygotowana została inna mapka. Po to, by nie mogli pobiec jeden za drugim. Pierwszy punkt kontrolny dla jednego zawodnika mógł zostać ukryty pod numerem czwartym, a dla kolejnego już przy stanowisku jedenastym. Odległości między nimi dla wszystkich były jednakowe. W ich odmierzaniu pomagało nam wojsko – mówił Roman Tyburczy z Rzeszowskiego Domu Kultury i jednocześnie pomysłodawca zawodów.

– Jest ciepło, więc uczestnikom biegu należą się ciepłe gratulacje. Wszyscy ukończyli zawody – podkreślił podczas wręczenia nagród sędzia główny Lesław Lasota.

Na najwyższym podium w kategoriach drużynowych stanęli: Bernard Marita i Alicja Baran z Gimnazjum nr 9 oraz Bartłomiej Drozd i Katarzyna Ochalik z Zespołu Szkół nr 1. W kategorii „open” wśród kobiet najlepsza okazała się Lucyna Prokopiec, a wśród mężczyzn Józef Kliman. Wszyscy zdobywcy miejsc od I do III uhonorowani zostali okolicznościowymi pucharami, pamiątkowymi dyplomami i nagrodami rzeczowymi od sponsorów.

– Dystans pokonałem w 32 minuty. Jestem bardzo zadowolony z zajęcia miejsca na podium. Z pewnością wezmę udział w kolejnym biegu za rok – mówił Michał Szabatkiewicz, uczestnik zawodów.

– Po bulwarach biegałem nie raz, wydawałoby się że teren nie jest mi obcy. A jednak. Niektórzy z nas, żeby odszukać punkty kontrolne, musieli zawracać po kilka razy. Na nic zdały się podpowiedzi przypadkowych przechodniów, bo każdy z nas posługiwał się indywidualną mapką – gratulował pomysłu Mateusz.

Dziś już wiadomo, że będą kolejne edycje Miejskiego Biegu na Orientację.

eMKa

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: