Podkarpaccy politycy razem przeciwko PiS-owskim zmianom w sądownictwie

26
Reklama

„Te zmiany zagrażają wolnościom obywatelskim i prowadzą do utraty przez Polskę statusu członka Unii Europejskiej” – napisali we wspólnym apelu podkarpaccy działacze Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Komitetu Obrony Demokracji, SLD, PSL i Kongresu Kobiet.

 

Wspólny apel został zaprezentowany w czwartek wieczorem w Rzeszowie przed siedzibą Sądu Okręgowego, gdzie odbył się także już czwarty „Łańcuch Światła” w proteście przeciwko zmianom w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. W czwartek rząd PiS przeforsował ustawę o SN, która przewiduje m.in. przeniesienie obecnych sędziów w stan spoczynku.

Sytuacja jest dramatyczna

W czwartek w Rzeszowie spotkali się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, PSL, SLD, KOD-u i Kongresu Kobiet. Efektem tego spotkania jest wspólny apel.

„Zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkim zmianom prawnym, które likwidują zasadę trójpodziału władzy w Polsce oraz łamią przepisy Konstytucji RP. Uważamy, że zmiany te zagrażają wolnościom obywatelskim i prowadzą do utraty przez Polskę statusu członka Unii Europejskiej. Sprzeciwiamy się prowadzeniu przez media prorządowe kampanii nienawiści wobec obywateli i obywatelek demonstrujących w tym tygodniu swoje poparcie dla demokratycznego państwa prawnego” – czytamy w apelu.

Podkarpackie partie polityczne w zawartym porozumieniu zadeklarowały również „współpracę na rzecz przywrócenia ładu konstytucyjnego”. Inicjatorzy apelu zwrócili się także o przyłączenie do współpracy „wszystkich organizacji społecznych, prodemokratycznych sił politycznych, oraz każdej Polki i każdego Polaka, którym leży na sercu demokratyczna Polska”.

Celem tej współpracy ma być „zachowanie europejskich standardów prawnych oraz ochrona praw i wolności obywatelskich” w naszym kraju. – Apel zrodził się spontanicznie podczas środowego protestu – mówił Dariusz Wojakowski z podkarpackiego KOD-u.

– Sytuacja jest tak dramatyczna, że wszelkie różnice poglądów, programowe, organizacyjne, czy nawet strategiczne trzeba odłożyć na bok. Polska jest na ostrym, poważnym zakręcie. Są zagrożone podstawowe fundamenty państwa demokratycznego. Pracowaliśmy na to ponad 20 lat, a nasi rodzicie walczyli o to za czasów komuny – mówił z kolei Andrzej Dec (PO), radny miejski Rzeszowa.

PiS totalnie nie przestrzega Konstytucji RP

On także zaapelował do wszystkich, którym „zależy na tym, Polska była prawdziwie demokratyczna”, by przyłączyli się do wspólnej inicjatywy partii politycznych. – Po cichu liczymy, że prezydent Duda wykaże się jeszcze samodzielnością i zawetuje te fatalne ustawy. Ale nasze nadzieje nie są za duże – dodał Dec.

Wiesław Buż, szef podkarpackiego SLD, zapowiedział, że inicjatorzy apelu będą się spotykać w siedzibach swoich partii lub stowarzyszeń i ustalą dalszy plan działania przeciwko polityce PiS, która demoluje niezawisłość polskiego sądownictwa.

– Będziemy bronić Konstytucji, praworządności. Bezwzględnie przystąpimy do działania – zapowiedział Buż. Dodał, że porozumienie partii ma charakter otwarty i może do niego przystąpić każdy, kto chce zatrzymać autorytarne zapędy PiS. Do porozumienia mogą przystąpić także organizacje społeczne i samorządy.

– PiS totalnie nie przestrzega Konstytucji RP. Przy przyjmowaniu ustaw o sądownictwie złamano wszystkie standardy i zapisy w Konstytucji. Nie było konsultacji – zaznacza Wiesław Buż.  

W czwartek zarząd krajowy SLD wystosował apel do opozycji parlamentarnej o wspólne działania na rzecz rozwiązania parlamentu. – To trudne przedsięwzięcie, ale jeśli tak się nie stanie, to PiS jeszcze bardziej zepsuje demokrację w Polsce. To trzeba przerwać – uważa Buż.

Bierność mieszkańców Podkarpacia

Anna Skiba, liderka podkarpackiej Nowoczesnej, twierdzi, że podpisane porozumienie ma pokazać mieszkańcom Podkarpacia, w jakim kryzysie znalazła się Polska. – Niestety, bierność w naszym regionie jest dość spora. Ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakie nad nami stoi – powiedziała Anna Skiba.

Protesty w Rzeszowie będą kontynuowane. Odbywać się one będą wieczorami przed budynkiem Sądu Okręgowego. – Nie myślimy o zdobyciu władzy. Bardzo nam zależy, by wszystkie środowiska prodemokratyczne mogły się porozumieć. Chcemy zahamować antydemokratyczne zmiany w Polsce – wyjaśnia Dariusz Wojakowski z KOD-u.

– Mają Sejm, mają Senat, mają prezydenta, rozmontowali Trybunał Konstytucyjny. Teraz chcą być sędzią w swojej sprawie – twierdzi Jolanta Kaźmierczak (PO), radna miejska Rzeszowa. – PiS przestał respektować elementarne zasady funkcjonowania demokracji. Po co są pozostali posłowie, jeżeli nie ma debaty? Niech Jarosław Kaczyński sam rozstrzygnie, co ma być i tak będzie – dodaje Andrzej Dec.

– Ustawa o Sądzie Najwyższym najbardziej uderzy w Polaków. Sądownictwo za chwilę będzie orzekać tylko dla „swoich” – prorokuje Grzegorz Tereszkiewicz z rzeszowskich struktur Kongresu Kobiet.

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.