Zdjęcie: Pan Kamil / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

Na 120 tys. zł szacowane są straty w wyniku pożaru peugeota i przyczepy campingowej na autostradzie A4 na odcinku Łańcut – Rzeszów. Nie ma już utrudnień w ruchu.  

O zdarzeniu poinformował nas pan Dominik, Czytelnik Rzeszów News, który przesłał nam krótkie nagranie.

Zdjęcia wysłał nam również inny Czytelnik – pan Kamil. 

Ewelina Wrona z podkarpackiej policji mówi, że do pożaru doszło ok. godz. 11:30 na wysokości miejscowości Terliczka w powiecie rzeszowskim. –  Na autostradzie w kierunku Krakowa płonie samochód osobowy z przyczepą oraz ekrany energochłonne – przekazywała Ewelina Wrona.

Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji, dodaje, że do zdarzenia doszło przy zjeździe z drogi ekspresowej S19 na autostradę A4.

– Spłonął peugeot 508, którym podróżowało małżeństwo z Wrocławia: 52-letni mężczyzna i 49-letnia kobieta. Oboje zdążyli wyjść z samochodu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna w trakcie jazdy zauważył ogień w skrytce samochodu. Zatrzymał się, próbował bezskutecznie odpiąć od pojazdu przyczepę campingową. Ogień przeniósł się z samochodu na przyczepę. Zarówno samochód, jak przyczepa spłonęły – mówi Adam Szeląg. 

Na miejsce zdarzenia przyjechała karetka pogotowia ratunkowa. Jej załoga udzieliła pierwszej pomocy kobiecie. Wartość strat w wyniku pożaru peugeota i przyczepy strażacy oszacowali wstępnie na 120 tys. zł. 

Na autostradzie A4 w kierunku Krakowa były utrudnienia w ruchu. Początkowo ruch był całkowicie zablokowany, a potem odbywał się pasem technicznym i środkowym A4. Utrudnienia zakończyły się po godz. 13:00. 

Zdjęcie: Pan Kamil / Czytelnik Rzeszów News
Zdjęcie: Pan Kamil / Czytelnik Rzeszów News

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: