Rzut kierownicą do celu, zmiana koła na czas, czy wybory piękności na czterech kołach – to tylko niektóre atrakcje I Festiwalu Motoryzacyjnego, który odbył się w niedzielę (19 października) w Rzeszowie. Wzięło w nim udział blisko 200 pojazdów z całej Polski.

[Not a valid template]

 

Imprezę zorganizowano na parkingu przed hipermarketem Tesco. Już od samego rana licznie gromadzili się fani motoryzacji wraz z całymi rodzinami. I tak było aż do samego wieczora.

Na zlocie pojawiło się aż 140 aut tuningowych, 20 zabytkowych i luksusowych, 15 driftingowych i 6 rajdowych. Nie zapomniano także o amatorach jednośladów. Pojawiły się motocykle terenowe i stuntowe.

To właśnie te pojazdy rywalizowały o tytuł najpiękniejszego auta zlotu. Bezkonkurencyjny okazał się volkswagen golf 1. Z tej grupy, tylko volkswagena golfa 4, nagrodzono za najładniejsze i najbardziej zadbane koło. Za najpiękniejsze wnętrze uhonorowano hondę civic 4gen. Jako ciekawostkę warto dodać, że w tej kategorii na trzeci stopień podium wjechał… trabant!

W kategorii najgłośniejsze car audio zwyciężyło audi 80, a za najgłośniejszy wydech nagrodzono renault 19.

Nagroda specjalna w kategorii „oldschool” trafiła do właściciela fiata 126p, który udekorował swój pojazd, włącznie z wnętrzem, w stylu ekologicznym, czyli sianem.

Specjalne konkurencje przygotowano także dla samych zwiedzających. Bez podziału na płeć czy wiek można było zmierzyć się w rzucie kierownicą do celu czy zmianie koła na czas. Najcelniejszym okiem wykazał się Grzegorz Łukowski, natomiast najszybciej ze zmianą koła poradził sobie Mateusz Biały.

Organizatorzy zadbali także o najmłodszych uczestników imprezy. Specjalnie dla nich odbył się pokaz samochodu ciężarowego. Milusińscy mogli również zasiąść za kierownicą lamborghini bentleya. – Ale fajowo – cieszył się rozentuzjazmowany 6-letni Antek.

Ten model auta cieszył się sporym zainteresowaniem także wśród dorosłych zwiedzających. Oprócz nich sporą uwagę przykuwały także rolls royce, wyścigowe porsche GT3, driftingowe BMW i zabytkowy cadillac. Ten ostatni cieszył się olbrzymim powodzeniem wśród płci pięknej. – Chciałabym pojechać takim do ślubu – rozmarzyła się pani Marzena.

– Głównym i podstawowym celem festiwalu było pokazanie ogromu i przekroju zainteresowania motoryzacją wśród mieszkańców Rzeszowa. Marzy nam się, by stworzyć kiedyś w naszym mieście tor wyścigowy z prawdziwego zdarzenia. Mamy nadzieję, że tą imprezą uda nam się zainteresować swoim pomysłem potencjalnych inwestorów – powiedział Arkadiusz Leśniak-Moczuk, pomysłodawca zlotu.

eMKa

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama