Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Do 8 lat więzienia grozi dwójce stomatologów, którzy – według rzeszowskiej prokuratury – wyłudzili z Narodowego Funduszu Zdrowia ponad 85 tysięcy zł.

Oskarżeni to 43-letni Tomasz Sz. i 31-letnia Agnieszka R. Pierwszy ze stomatologów prowadzi swój gabinet w Rzeszowie, a dentystka przyjmowała pacjentów z Tomaszem Sz. w jednym z gabinetów na terenie powiatu przeworskiego.

Przed trzema laty na trop wyłudzeń wpadli pracownicy podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz rozesłał ankiety do około 1000 pacjentów, którzy mieli być przyjmowani przez wspomnianych stomatologów.

Fundusz chciał się dowiedzieć, czy pacjenci, których dentyści wykazali w rozliczeniach do NFZ, rzeczywiście byli przyjmowali w gabinetach i jakie usługi w nich wykonano. Kontrola wykazała, że na około 300 pacjentów dentyści wyłudzili ponad 85 tys. zł za usługi, które wykonano pacjentom tylko częściowo, albo w ogóle w ich nie było.

Wyższy kontrakt, wyższy zysk

Śledztwo w tej sprawie początkowo prowadzone było w Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszów. W październiku 2014 roku przejęła je rzeszowska Prokuratura Okręgowa. Pod lupą prokurator Ewy Romankiewicz był okres od stycznia 2011 r. do czerwca 2014 r. i dwie umowy, jakie z NFZ zawarli stomatolodzy.

W styczniu 2011 r. Tomasz Sz. z NFZ umownie porozumiał się, że w swoim gabinecie wykona finansowane przez Fundusz zabiegi ogólnostomatologiczne o wartości ponad 135 tys. zł.

W lutym 2012 r. umowa zwiększyła się do przeszło 380 tys. zł, ponieważ dentyści wzięli też na swoje barki wykonywanie usług na rzecz pacjentów z grupy wysokiego ryzyka chorób zakaźnych, np. gruźlicy, czy AIDS.

– Tego typu usługi są wyżej wyceniane przez NFZ. Dentystom zależało na tym, by zrealizować wyższy kontrakt, aby otrzymać wyższy zwrot refundowanych świadczeń – wyjaśnia prokurator Ewa Romankiewicz.

Wizyty, których nie było

Jej śledztwo i funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wykazało, że dentyści do rozliczenia świadczeń przesyłali do NFZ również dokumentacje związaną z wykonywaniem przez nich zabiegów prywatnie.

– Przesłuchaliśmy ponad 1000 pacjentów. Około 300 z nich zakwestionowało wykonane dla nich świadczenia. Pacjenci twierdzili, że takich wizyt albo było za dużo, albo konkretnych usług w ogóle im nie wykonano, a mimo tego, stomatolodzy rachunki wysyłali do NFZ, by otrzymać zwrot pieniędzy – twierdzi prokurator Romankiewicz.

Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu prokurator Ewa Romankiewicz
Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu prokurator Ewa Romankiewicz

Śledztwo wykazało, że dentyści nagminnie fałszowali karty pacjentów. Do zabiegów, które wykonali, dopisywali szereg innych, których w rzeczywistości nie było. Do dokumentacji dopisywano nawet wizyty, gdy pacjenci w takich sytuacjach nawet nie przekroczyli progów gabinetów stomatologicznych.

– Najbardziej bulwersujące było to, że od pacjentów pobierano opłaty związane z wykonywaniem zabiegów protetycznych, które w całości były refundowane przez NFZ. Pacjentów wprowadzano w błąd. Mówiono im, że takie zabiegi są tylko w 50 procentach pokrywane przez Fundusz. Mówiono im też, że jeżeli dopłacą do zabiegów, to zostaną one szybciej wykonane. Dentyści twierdzili, że pacjenci muszą dopłacać, bo limit pełnych refundacji jest już wyczerpany. Pacjenci płacili od 170 do 400 zł – mówi nam Ewa Romankiewicz.  

Efekt? Na jednym zabiegu dentyści zarabiali podwójnie. 

Tuszowali wyłudzenia

Na tym nie koniec nieprawidłowości, które odkryto w trakcie śledztwa. Okazało się również, że pacjenci Tomasza Sz. i Agnieszki R. byli przez nich zapewniani, że dopłata do zabiegów protetycznych sprawi, że dentyści wykonają je z lepszych materiałów.

– Nic takiego się nie stało. Usługi przeprowadzano z takich materiałów, które NFZ w 100 procentach finansował. Dentyści, by zatuszować wyłudzenia z części świadczeń, dopisywali do kart pacjentów zabiegi, których nie wykonali. To oznaczało, że w dokumentacji poświadczali nieprawdę, o co także zostali oskarżeni – dodaje prokurator Romankiewicz.

Tomasz Sz. i Agnieszka R. nie przyznali się do winy. W trakcie śledztwa odmówili składania wyjaśnień. Teraz będą się tłumaczyli przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie, gdzie został skierowany akt oskarżenia przeciwko dentystom. Za wyłudzenie ponad 85 tys. zł z NFZ oraz poświadczanie nieprawdy grozi im od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.  

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.