Reklama

35 tys. złotych zebrano podczas sobotniego (25 października) balu charytatywnego w Hotelu Rzeszów. Dochód z imprezy zostanie przekazany Podkarpackiemu Hospicjum dla Dzieci.

[Not a valid template]

 

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w balu charytatywnym, z którego dochód przeznaczony zostanie na rozbudowę stacjonarnego domu hospicyjnego dla ciężko chorych dzieci w Rzeszowie. Wśród gości znaleźli się m.in. prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc i Bogdan Romaniuk, członek zarządu województwa podkarpackiego.

„Bałkanica” za dobre serca

Chcący uczestniczyć w imprezie musieli wykupić bilet-cegiełkę w cenie 300 zł. Warto było, bo i cel szczytny, a i organizatorzy zadbali o moc atrakcji. Można było spotkać się oko w oko z francuskim restauratorem, jurorem programu „MasterChef” Michelem Moranem, siatkarzami Asseco Resovii, wysłuchać arii operowych w wykonaniu włoskiego tenora Marcello Bedoni, którego talent odkrył sam Luciano Pavarotti, czy wziąć udział w porywającym do zabawy koncercie grupy Piersi. Gdy ten ostatni pojawił się na scenie z pochodzącym z Rzeszowa wokalistą Adamem Asanovem stoliki dosłownie opustoszały. Wszyscy ruszyli w tan słynnej „Bałkanicy”.

– Witaj Rzeszów, witaj Podkarpacie – wykrzyczał przed występem Asanov. – Jesteśmy szczęśliwi, że możemy być tutaj razem z wami. Zespół jest wrażliwy na każdą ludzką krzywdę, a tym bardziej cierpienie dzieci. Dlatego za wasze dobre serca, damy dziś z siebie 300 procent – dodał wokalista Piersi.

Muzycy zaprezentowali gościom balu także starsze przeboje oraz utwory, które znajdą się na ich najnowszym albumie. Galę poprowadziła para aktorska: Agata Załęcka i Jacek Rozenek.

Koszulka, fartuch i sukienka pod młotkiem

Po występach artystycznych przeprowadzono licytację przedmiotów, które na ten cel przekazali goście balu. Wśród nich znalazły się obrazy krakowskiej artystki Maggie Piu, koszulki rzeszowskich siatkarzy z autografami mistrzów świata, fartuch kucharski Michela Morana także z własnoręcznym podpisem, suknie od najlepszych polskich projektantów – Roberta Kupisza, spółki Paprocki&Brzozowski i Natalii Jaroszewskiej, biżuteria od marki Mokobelle, zaproszenie na sylwestra w stylu Rio de Janeiro z noclegiem w Hotelu Rzeszów, kolację dla 4 osób w restauracji Morana Bistro de Paris w Warszawie, dania przygotowane przez Morana i Bedoniego oraz piosenkę „Bałkanica” zespołu Piersi ze specjalną dedykacją dla zwycięzcy.

Przedmioty z licytacji „poszły” za 35 tysięcy złotych. Pierwsza pod młotek trafiła „Bałkanica”. Szczęśliwy zwycięzca za wspólne odśpiewanie przeboju razem z zespołem zapłacił 2,5 tys. zł. Po 4 tys. zł wylicytowano kolację w warszawskiej restauracji Michela Morana i obraz autorstwa Maggie Piu. Największym powodzeniem cieszyła się koszulka polskich siatkarzy z autografami. Uzyskała ona najwyższą cenę. Sprzedano ją za 4,5 tysiąca zł.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni państwu Podkulskim za pomysł zorganizowania balu na rzecz naszej fundacji – podkreśliła w rozmowie z nami Janina Jaroń, założycielka Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci i członek zarządu jego fundacji.

Brakuje jeszcze 5 mln złotych

Dokładnie 1 października fundacja rozpoczęła rozbudowę stacjonarnego domu hospicyjnego dla najciężej chorych maluchów. Placówka powstała w 2000 roku i zaczynała swoją działalność w jednym wynajętym pomieszczeniu. Dziś, mimo samodzielnej siedziby, wciąż brakuje miejsca dla nowych podopiecznych hospicjum.

– Tych ciągle nam przybywa. Zgłaszają się do nas rodziny chorych dzieci niemal z całej Polski. Nie potrafimy nikomu odmówić. Borykamy się ze zbyt małą salką gimnastyczną i brakiem pokoi dla rodziców, którzy choć jedną noc chcą spędzić u nas ze swoim chorym dzieckiem – mówi Janina Jaroń.

W tym celu placówka rozpoczęła starania o rozbudowę stacjonarnego domu hospicyjnego. Niedawno udało jej się pozyskać na ten cel 7 mln złotych z projektu unijnego Ministerstwa Zdrowia.

Wciąż brakuje jednak 5 mln zł, by dokończyć budowę. Stąd takie inicjatywy, jak sobotni bal charytatywny. – Oddanie nowego budynku zaplanowane jest na kwiecień 2016 r. To zaledwie półtora roku. Dlatego liczy się każda złotówka. Będziemy wdzięczni za dobre serca i wsparcie naszej inicjatywy – zwraca się z apelem za naszym pośrednictwem założycielka hospicjum.

Wpłat na cele statutowe można dokonywać na podane poniżej numery kont:

Fundacja Podkarpackie Hospicjum Dla Dzieci, 35-301 Rzeszów, ul. Lwowska 132

Numer rachunku do rozliczeń krajowych:

Bank Zachodni WBK S.A. 5 Oddział w Rzeszowie

20 1500 1100 1211 0005 1667 0000

Numer rachunku i BIC Kredyt Banku S. A. do rozliczeń transgranicznych:

PL 23 1500 1100 1211 0005 8839 0000 KRDBPLPW

Więcej szczegółów na stronie hospicjum-podkarpackie.pl

eMKa

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.