Pozytywna opinia MSWiA ws. przyłączenia Matysówki i Miłocina do Rzeszowa

20
Zdjęcie: Urszula Chrobak / Rzeszów News
Reklama

Choć apetyt był na więcej, to jednak ratusz cieszy się i z tego. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pozytywnie zaopiniowało przyłączenie do Rzeszowa Matysówki i Miłocina. 

MSWiA przygotowało projekt rozporządzenia dotyczący poszerzenia granic, z którego wynika, że Rzeszów ma się powiększyć o Miłocin z gminy Głogów Małopolski (0,9 km kw.), który ma 700 mieszkańców i Matysówkę z (5,3 km kw.) liczącą 1750 ludzi. 

– Nasz apetyt był nieco większy, ale bardzo się cieszymy, że prawdopodobnie Rzeszów powiększy się o te dwa sołectwa – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

– To dobra decyzja dla naszego miasta. Pokazuje, że 15 lat poszerzania granic było udaną koncepcją, która stała się jedną z ważniejszych elementów przyczyniających się do rozwoju miasta – dodaje. 

Projekt rozporządzenia MSWiA obejmuje te sołectwa, które wcześniej pozytywnie zaopiniowała wojewoda podkarpacki Ewa Leniart (PiS). O pozytywnej opinii zadecydowały względy historyczne – część Miłocina stała się częścią stolicy Podkarpacia już w 2010 roku, a w latach 2010-2011 była pozytywna opinia na temat przyłączenia Matysówki.

Ewa Leniart negatywnie zaopiniowała przyłączenie do Rzeszowa całej gminy Krasne oraz kilku innych sołectw z podrzeszowskich gmin: części Racławówki z gminy Boguchwała; Pogwizdowa Nowego z gminy Głogów Młp.; Zaczernia, Nowej Wsi, Jasionki, Tajęciny, części Trzebowniska z gminy Trzebownisko.

Rzeszów procedurę poszerzania granic rozpoczął 2006 roku. Od tego czasu jego powierzchnia z około 54 km kw. wzrosła do 120,4 km kw. Przybyło też mieszkańców – przeszło dziesięć lat temu było ich 159 tys. Dziś jest już ich prawie 191 tys.  Po przyłączeniu Matysówki i Miłocina Rzeszów zyska 2,5 tys. nowych mieszkańców i dodatkowe 6 km kw. powierzchni.

Jeszcze w tym miesiącu ostateczną decyzję w sprawie poszerzenia granic Rzeszowa podejmie rząd. Z praktyki wiadomo, że pokrywa się ona z rozporządzeniem przygotowanym przez MSWiA. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

20 KOMENTARZE

  1. Jesli jest plan aby Jasionkę wchłonąć to dlaczego urzędnicy już nie załatwiają działek pod budowę szybkiej komunikacji szynobusowej z Lotniska do centrum Rzeszowa i być może dalej w zachodnie obrzeża miasta ?
    Popatrzcie sobie już teraz że każde szanujące się miasto z lotniskiem w cywilizowanych krajach ma elegancką schludną przyjemną i szybką komunikację z lotniskiem, w Japoni to nawet na poduszkach elektromagnetycznych.
    Więc dlaczego tu w Rzeszowie już się o tym nie mysli ?

  2. Pis wie że nabroił w Rzeszowie (zablokowanie aqaparku i obwodnicy i kilku inwestycji…)

    i obsrany bo za chwilę wybory a mieszkańcy po tym co tyle zablokowali pomysłów prezydenta w Rzeszowie wiedzą że lokalni politycy PIS to gorsze niż biegunka Aids i Hiv razem i NIE WYBIORĄ na następną kadencję.

  3. Czy odpowiednie służby w ratuszu od pońdziałku tj.09,07,2018 rozpoczną prace nad rysowaniem drogi przez przyłączoną Matysówke poprzez przecięcie : rocha i słocicińskiej i wejściem koło Auchon w ul.lwowską a potem dalej do łącznika autostradowego ?
    Aby w końcu zamknąc cały Ring dookoła miasta – a nie znowu czekac miesiącami / latami na zatwierdzenia/ kwity/ odwołania/ przetargi i kolejne bicie piany jak mieszkańcy chcą szybko – sprawnie- bez korków przemieścic sie z dzielnicy do dzielnicy czy dojechac do trasy wylotowej z miasta ;
    Dlatego apel juz dzialac aby ” kwity” na budowe były gotowe i czekały w szafie

    • Nie smuć się i na was przyjdzie czas-) Nie wiem jaki masz pesel, ale te zaczynające się od 80 wzwyż myślę że dożyją takiej sytuacji. Oczywiście Łańcut sobie odpuśćmy z przyczyn formalnych bo jest już na prawach miejskich, ale Błażowa za 20 lat wcale nie jest abstrakcją-)

      • Temp poszerzeń w przyszłości w głównej mierze będzie zależało od szybkości wyludniania się małych miasteczek i jak szybko ludzie będą się z nich przeprowadzać do Rzeszowa. Będzie również zależało od tego jak miasto będzie współpracować z Ukrainą Mongolią i Chinami, tak aby np. bogaci Ukraińcy przeprowadzali się do Rzeszowa.

  4. Co ciekawe, w podobnej sytuacji nawet to przyznają w opinii Wojewody jak Miłocin był Pogwizdów Nowy (większość za, wysoki stopień zurbanizowania, bliżej do Rzeszowa niż do Głogowa) a nie przeszedł, bo jak twierdzi wojewoda Rzeszów nie zdeklarował spłaty długu gminy Głogów za tę miejscowość.
    Jeszcze się miasto może starać. 4 czy 5 mln zł Rzeszów załatwia rzutem na stół. A Głogów uwalnia się od widma zadyszki kredytowej i jeszcze na tym na czysto zyskuje – a to tylko 2km2 ze 143 km2 jakimi gmina Głogów Młp. będzie dysponować od stycznia.

    • Prawda jest taka, że burmistrz Baj tak bardzo zadłużył gminę Głogów Młp., że odejście tak małego sołectwa jak Pogwizdów Nowy, spowoduje zapaść finansową gminy i problem z bieżącym regulowaniem zobowiązań (zaczerpnięte z opinii wojewody). Czyli wypadałoby zmienić gospodarza gminy na takiego, który ma pojęcie o gospodarności, a Panu Bajowi powiedzieć głośno: baj, baj!!!

      • Wojewoda nic nie pisze o zapaści finansowej gminy Głogów Młp (tylko o możliwym osłabieniu). po odejściu Pogwizdowa Nowego, więc to nie jest prawdą. Więcej, mimo niezbyt fortunnych sugestii wojewody w opinii, jakoby przeszkodą do przyłączeń był brak partycypacji Rzeszowa w spłacie zobowiązań zaciągniętych za przejmowane tereny, akurat w tabeli pokazującej wskaźniki finansowe (załączniki w Excelu do opinii – nr 2 do 5) wynika, że ani za Miłocin, ani za Pogwizdów gmina Głogów nie płaci aktualnie ŻADNYCH zobowiązań (wpisane jest 0 ZERO zł). Pani Wojewoda sama przyznaje, że silne są powiązania Pogwizdowa Nowego z Rzeszowem, że miejscowość ma charakter w większości „miejski”, że bliżej mieszkańcom do Rzeszowa niż do Głogowa i że na zebraniu wiejskim za Rzeszowem było jeszcze więcej osób (90% procent głosujących) jak na zebraniu w Miłocinie. Zatem decyzja Pani Wojewody aby Pogwizdów pominąć w pozytywnej opinii była albo polityczna, albo „salomonowa” „salomonowa” typu pół na pół krakowskim targiem. Zadłużenie gminy po uszy na innych terenach a potem użalanie się, że się nie da rady, to nie jest najlepsza metoda ochrony przed powiększaniem się sąsiadującego miasta, bo można wtedy do tematu podejść tak, że zabieranie terytoriów to ulga dla zadłużonej gminy, która będzie mieć dzięki temu mniejsze wydatki na pozostającym jej terenie, tym bardziej, że sama wojewoda Miłocin i Pogwizdów wskazuje jako „mniej dochodowe” miejscowości gminy.
        Warto dodać, że Pogwizdów Nowy jest ostatnią nieprzyłączoną do Rzeszowa miejscowością spośród wnioskowanych od samego początku, czyli od pierwszego wniosku z 2005 roku (sprzed 13 lat).

        Dla porównania warto popatrzeć w projekcie MSWiA, jak rozrosnąć się ma miasto Sędziszów Małopolski (o 27 km2), a o tym medialna cisza – czyli z obecnych 10 km2 na prawie 38km2, a wszystko po to, by osiągnąć… 10 tys. mieszkańców, bo wtedy – jak czytamy w uzasadnieniu przyjdą inwestorzy, gdyż ta wartość zadziała na nich niczym magnes… (Sędziszów pozazdrościł Ropczycom, które powiększyły się na początku ubiegłej dekady z 17 do 47 km2).
        Tylko skoro małemu miasteczku, a 2 lata temu Opolu – skok z 96 na 149 km2, pozwala się na taki rozrost w oparciu o taką argumentację, to dlaczego odmawia się prawa do jej uznania miastu dużo większemu – o większych i bardziej złożonych potrzebach i bez porównania bardziej skomplikowanych procesach suburbanizacyjnych zachodzących na styku ze strefa podmiejską, w dodatku wzdłuż (oraz już w sporym oddaleniu od!) trwającej wciąż granicy miasta z 1951 roku, czyli sprzed 68 lat!?
        Pytanie jest retoryczne, ale pozostawiam je do rozważenia Pani Wojewodzie, Ministrom i przyszłym ich następcom wraz z szacownym gremium naukowym, które ponoć ma powstać, by zająć się tematem powiększenia Rzeszowa kompleksowo i ponoć kompetentnie. Oraz oczywiście bezstronnie.

  5. Nie żadne 3,5 tys. tylko niecałe 2,3 tys. mieszkańców. Matysówka ma jakieś 1500-1600, a Miłocin prawie 700 mieszkańców.

    • Dokladnie. Lotnisko pieknie wpisaloby sie do portfolio miasta, a tereny Raclawowki i Kielanowki to jedne z najlepszych lokalizacji po hale magazynowe dodam ze na Zalezu zaczyna juz robic sie ciasno.

      • Rzeszów tak czy tak inwestuje w lotnisko. Naprawdę mieszkańcy Jasionki nic by nie stracili a tyle by zyskali że kolejni sami by prosili o przyłączenie. Wiem to po tym jak obok mojego domu pojawiła się nowa droga z chodnikiem potem moje dziecko w szkole w 4 ognie gra na nowej sali gimnastycznej a teraz zapowiedziano wypasiony żłóbek i kanalizację deszczową i autobusy jeżdżą x2 co było przed. Widać że nas dopieszczają.

        A gdy Budziwój nie był w Rzeszowie to z 3 razy dzwoniłem że potrąciło psa i gnije w rowie to śmierdział tak do zimy.

        • Mieszkańcy by bardzo dużo stracili, bo Rzeszów nie chce całej Jasionki a tylko wykroić kawałek z lotniskiem i strefą.
          Więc Gmina i sama Jasionka zostaną podzielone.
          Rzeszów nie chce Jasionki – Rzeszów chce najbardziej atrakcyjną CZĘŚĆ Jasionki, a reszta… reszta niech spada!!!

      • Pojedź na Kielanówke i Racławówkę i nie pisz takich herezji…
        brrrrrrr….
        Hale magazynowe!??
        Człowieku to są jedne z najpiękniejszych terenów widokowych z widokiem na dolinę Rzeszowa lub Boguchwały. idealne pod zabudowę willową a w niektórych miejscach punktowo-wysokościową.
        Niszczy się widokowo lasy głogowskie zabudową przemysłową, teraz znowu magazyny na Racławówce.
        Litości:
        PRZESTRZEŃ JEST WIELKĄ WARTOŚCIĄ, w którą trzeba umieć dopisać adekwatną treść!
        Psuje się ją szybko, raz, nieraz na wieki.

Comments are closed.