Reklama

W Rzeszowie trwa od wtorku festiwal „Barwy pogranicza”. Impreza, która odbywa się na Bulwarach nad Wisłokiem, znalazła się właśnie na półmetku.

[Not a valid template]

 

Do tej pory widzowie, w ramach „Kina na trawie”, obejrzeli dwa filmy: „Cień zapomnianych przodków” z 1964 roku produkcji radzieckiej i ukraiński obraz „Ten, który przeszedł przez ogień” sprzed dwóch lat.

Dopiero w czwartek (28 sierpnia), ze względu na deszczową pogodę, udało się zainaugurować happening malarski. Na prostokątnych modułach 12 artystów z Polski i trzech z Ukrainy do soboty włącznie będą tworzyć swoje obrazy.

– Nie narzucaliśmy żadnej tematyki, ale z obserwacji widać, że nasi goście zza wschodniej granicy, mocno nawiązują w nich do ostatnich wydarzeń z Ukrainy – mówi Piotr Woroniec, współinicjator projektu. – Zwieńczeniem naszej akcji będzie możliwość stworzenia własnych obrazów przez samych mieszkańców Rzeszowa, którzy zechcą nas odwiedzić i wziąć udział w warsztatach. Nigdy nie jest za późno na odkrycie własnego talentu!

Stworzone podczas happeningu dzieła będzie można podziwiać podczas trwania festiwalu. Wieczorem, specjalnie podświetlone, będą dopełnieniem wydarzeń, które zostaną zaprezentowane na scenie na rzeszowskich bulwarach.

Podczas czwartkowego wieczoru mogliśmy na niej obejrzeć spektakl teatralny w wykonaniu grupy GaRmYdEr z Łucka zatytułowany „Tajemnica miłości”. W piątek i sobotę zaprezentują się na niej ukraińscy i polscy muzycy ze swoimi zespołami. Wśród nich będziemy mogli podziwiać grupy: RiPlay, Cvit Kulbaby, KoraLLi, Fiolet, Daganana i Karbido z Jurijem Andruchowyczem.

Cały program festiwalu dostępny jest TUTAJ.

eMKa

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.