Zdjęcie: Sąd Rejonowy w Rzeszowie
Reklama

Na 4 lata bezwzględnego więzienia skazał w poniedziałek Sąd Rejonowy w Rzeszowie 51-letniego Krzysztofa P., znanego rzeszowskiego chirurga, za potrącenie po pijanemu w 2017 roku Kamila Stadnika. 

Prokurator domagał się dla Krzysztofa P. kary 7 lat więzienia. Sąd uznał, że wystarczającą karą będzie 4 lata pozbawienia wolności. Chirurg ma jeszcze zapłacić poszkodowanemu Kamilowi Stadnikowi 200 tys. zł nawiązki, 8000 zł grzywny i wpłacić 5000 zł na Fundusz Sprawiedliwości. Krzysztof P. ma też dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. 

Sąd, wydając skazujący wyrok Krzysztofa P., zmienił nieznacznie opis czynu. Uznał, że do wypadku przyczynił się także Kamil Stadnik, ale nie zmienia to faktu, że lekarz jest winny spowodowania zdarzenia oraz jazdy po pijanemu. Sąd uznał też, że Krzysztof P. po wyjściu na wolność ma wrócić do pracy, by miał z czego zapłacić 200 tys. zł dla Kamila Stadnika. 

– Kara 4 lat więzienia, a nie 7 lat, jak tego żądał prokurator, jest spowodowana tym, by oskarżony jak najszybciej zaczął zarabiać i utrzymywał poszkodowanego – mówi nam sędzia Alicja Kuroń, wiceprezes Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Wyrok jest nieprawomocny. Rodzina Kamila Stadnika jest usatysfakcjonowana poniedziałkowym werdyktem sądu. 

Krzysztof P. przed sądem odpowiadał za spowodowanie wypadku z 19 grudnia 2017 r. na ul. Krzyżanowskiego w Rzeszowie. Chirurg kierował subaru. Zbliżając się do przejścia dla pieszych potrącił wtedy 22-letniego Kamila Stadnika. Jak ustalili biegli, chirurg jechał około 80 km/h. Policjanci nie zatrzymali Krzysztofa P., który był pijany – miał 0,72 prom.

Lekarzowi przez wiele miesięcy nie postawiono zarzutów. Początkowo śledztwo w tej sprawie nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. Po publikacjach w mediach, sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która w połowie maja 2018 roku postawiła zarzuty Krzysztofowi P. – spowodowania wypadku i jazdy po pijanemu.

Kamil Stadnik po wypadku w szpitalu przez wiele miesięcy leżał sparaliżowany, oddychał za niego respirator. Młody mężczyzna doznał urazu kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia kręgowego.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: