Reklama

Świetny występ w duecie z Justyną Steczkowską, niespecjalny solo, bardzo dobry razem z Tomsonem. To nie wystarczyło, by 21-letni Arek Kłusowski z Rzeszowa wygrał program The Voice of Poland w TVP 2.

Muzyczne show wygrał Mateusz Ziółko, drugi był Ernest Staniaszek. Arek Kłusowski był trzeci, Jagoda Kret czwarta. – Bardzo dziękuje za te pół roku. Udowodniłem sobie to, co chciałem w życiu. Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli, wysyłali sms-y. Stojąc tutaj jestem dowodem na to, że warto spełniać swoje marzenia – powiedział Arek po trzecim występie, gdy Marika odczytała, kto dołączy do Ernesta Staniaszka, który spokojnie czekał na rywala w decydującej fazie. Różnica głosów widzów między Arkiem a Mateuszem była minimalna. Arek przegrał  zaledwie o 0,2 proc. głosów.

Ale zanim doszło do ostatecznego rozstrzygnięcia czwórka finalistów The Voice of Poland wykonała piosenki solo oraz w duetach z zaproszonymi wokalistkami: Kayah, Patrycją Markowską, Justyną Steczkowską i Anią Dąbrowską. Arkowi „przydzielono” Justynę. To oni jaki pierwsi zaśpiewali w duecie utwór „Skłam”. Rzeszowianin wypadł świetnie, ale to on stanął obok Jagody, gdy widzowie decydowali, kto ma przejść do dalszego etapu finału. Widzowie uznali, że o „głos Polski” powinien dalej walczyć Arek.

httpv://www.youtube.com/watch?v=VTHsSc0s0xU&feature=c4-overview&list=UUz-tVpdKaxTWdEGgAoIeggQ

Ma już gotowy materiał na płytę

Przed drugim występem, w którym 21-latek zaśpiewał „What A Wonderful World” Louisa Armstronga, przypomniano drogę Arka do finału. – Jezu, to co ja czułem na tych przesłuchaniach… Ogromny stres, ogromna zmiana w życiu, która towarzyszy mi do teraz. Jestem trochę freakiem. Chciałem pokazać wszystkim wariatom, że warto pokazywać swoją różnorodność i niekoniecznie zawsze to musi być coś złego – mówił Arek.

Trenerzy go chwalili. – Arek ma niesamowitą charyzmę. Jest jedyny w swoim rodzaju – powiedziała Maria Sadowska. – Ma niesamowity wokal, który może wykonać najśmielsze, najtrudniejsze kompozycje. On wie po co jest na tej scenie. On wie, że ludziom trzeba dać radość, rozrywkę, emocje – dodał Tomson.

– Wiem, co chcę w życiu robić. Mam już gotowy materiał na płytę. Ten program może otworzyć mi ścieżki – uważa Arek Kłusowski.

Absolutnie wiarygodny

Ale drugi występ 21-latka nie był już tak porywający, choć trenerzy złego słowa nie powiedzieli. – Dzisiejszy wieczór jest taki słodko-gorzki. Smutno, że się kończy i tak pięknie, bo dla was to jest nowy początek. I kiedy patrzę na „Ara” to jest mi słodko-gorzko, bo tęsknie za nim. Bo on cały czas jest w połowie mój. Pięknie zaśpiewałeś, Areczku. Jestem dumna z ciebie – powiedziała Sadowska.

– To była bardzo ważna chwila. Żyjemy w czasach pełnych nienawiści, wojen, zazdrości. W słowach tej piosenki moglibyśmy zobaczyć to jak wyglądała nie idylla, ale to do czego tak naprawdę wszyscy powinniśmy dążyć. Skupcie się jeszcze raz na tej piosence. „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Arek, po tych wszystkich słowach, które wypowiedziałeś, jesteś absolutnie wiarygodny. Dziękujemy serdecznie – skomentował Tomson.

httpv://www.youtube.com/watch?v=FRLH74AIReo&feature=c4-overview-vl&list=PLvyvHlxRvHNF0iFBjBfmdeLn4dWi93KPt

W trzeciej fazie finału Arek zaśpiewał z Tomsonem „The Show Must Go On” zespołu Queen. Na scenę wszedł z indiańskim pióropuszem na głowie. Arek znów pokazał, że chyba najlepiej się czuje w piosenkach, które trzeba wykrzyczeć i w nich słychać największe możliwości jego głosu. Tym razem widzowie występ Arka uznali za najsłabszy z całej trójki.

httpv://www.youtube.com/watch?v=wdgCxbC76fw&feature=c4-overview&list=UUz-tVpdKaxTWdEGgAoIeggQ

Trzecią edycję program The Voice of Poland wygrał Mateusz Ziółko. W nagrodę otrzyma 50 tysięcy złotych i kontrakt z wytwórnią Universal Music Poland. Całą czwórkę finalistów będzie można zobaczyć na imprezie sylwestrowej we Wrocławiu, którą będzie transmitowała TVP .

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.