Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Lekarzom nie udało się uratować życia 78-letniego mężczyzny, który brał udział w imprezie alkoholowej w mieszkaniu na ulicy Broniewskiego w Rzeszowie. Wcześniej doszło tam do awantury.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w czwartek 7 lutego ok. godz. 19:00. W jednym z mieszkań bloku nr 24 na ulicy Broniewskiego odbywała się libacja alkoholowa z udziałem trzech mężczyzn.

– W pewnym momencie między mężczyznami doszło do awantury, która przerodziła się w szarpaninę. Jeden z mężczyzn odniósł obrażenia, na miejsce wezwano pogotowie. W trakcie udzielania pomocy 78-letniemu mężczyźnie zaczął on tracić przytomność. Próba reanimacji nie powiodła się. Mężczyzna zmarł – mówi nam Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji.

Policjanci zatrzymali dwóch pozostałych mężczyzn w wieku 52 i 39 lat. Starszy z nich jest właścicielem mieszkania, w którym doszło do tragedii. 

– Na razie nie wiadomo, na jakim tle doszło do awantury. Wstępnie wiadomo, że właściciel mieszkania pił alkohol z 78-latkiem. W trakcie imprezy doszedł do nich 39-latek. Wdał się on w awanturę ze zmarłym później mężczyzną. 39-latek miał go kilka razy uderzyć ręką w twarz. 78-latek upadł na podłogę – mówi Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. 

Ciało 78-letniego Edwarda P. zabezpieczono do badań. Sekcja zwłok ma wykazać, co było przyczyną zgonu. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności awantury w mieszkaniu. Wszyscy trzej mężczyźni byli pod wpływem alkoholu.

Czynności policjantów przeprowadzane są pod kątem pobicia ze skutkiem śmiertelnym, ale ta kwalifikacja może się jeszcze zmienić. Właściciel mieszkania trafił do izby wytrzeźwień, 39-letni Piotr Z. z kolei jest w dyspozycji prokuratury, przebywa w policyjnym areszcie. Prawdopodobnie tylko on odpowie za śmierć Edwarda P.

Nieoficjalnie wiemy, że 39-latek oskarżył P. o kradzież telefonu. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

9 KOMENTARZE

  1. A ten gruby osiedlowy obserwator z pod 26 co z mamusia mieszka i żebra piateczke na browarka to nic nie slyszal i nie widział
    Może za dużo piateczek uzbieral

  2. Ten cymbał co chodzi w bluzie dpd? To może to on jest winny? Bo wczoraj od rana jak pojebany szukał zaczepki, dlatego zdziwiłbym się gdyby to nie był on.

  3. Pan Z. To psychol! Cale osiedle o tym wie.
    Na pewno Pan P. Nie ukradlby mu telefonu. On byl dobrym czlowiekiem.
    Teraz się pała broni heh… Wymysl se pacanie inna wymowke! Zgnij w kryminale, a najlepiej niech Cię uspia!

  4. Coz to osiedle słynie z pijaństwa lecz to mogło się wydarzyć wszędzie i bić można się na trzeźwo więc nie ma reguły zawsze jest opcja ze dojedzie do nieszczęście takie są skutki picia wódki.

  5. Na pewno przynieśli alkohol właśnie ze śródmieścia. Wszystko się wydarzyło około 18:00, więc zdążyli kupić jeszcze przed prohibicją.

  6. Niemożliwe!!! Przecież alkohol jest problemem tylko w śródmieściu.
    Sołtys już pewnie pisze uchwałę dla baranówki.

Comments are closed.