Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu
Reklama

10 lat więzienia grozi 42-letniemu mężczyźnie, który w Tarnobrzegu podpalił dwa samochody i trzy klatki schodowe. 

42-latek jest bardzo dobrze znany tarnobrzeskim policjantom. Mężczyzna był wcześniej karany za przestępstwa kryminalne. To bezdomny, który na co dzień mieszkał w noclegowni w Tarnobrzegu. To właśnie tam został zatrzymany 18 lutego w południe, gdy się okazało, że może mieć on na sumieniu podpalenia samochodów i klatek schodowych.

Do przestępczej działalności bezdomny wrócił w nocy z 21 na 22 stycznia. Wtedy na parkingu przy ulicy Zwierzynieckiej w Tarnobrzegu podpalił forda transita. Właściciel auta straty wycenił na 8 tys. zł. Ogień z forda przeniósł się na stojące obok BMW. W tym drugim przypadku straty okazały się większe – 10 tys. zł.

Niedługo później podpalacz znów zaatakował. Tym razem w nocy z 6 na 7 lutego podpalił klatkę schodową w jednym z bloków przy ulicy Wyszyńskiego. Powtórzył to także w nocy z 12 na 13 lutego oraz z 17 na 18 lutego. Wezwani na miejsce policjanci przeprowadzili oględziny i zaczęli przesłuchiwać świadków. 

Funkcjonariuszom udało się wytypować podejrzanego. Okazał się nim wspomniany 42-latek. – Przedstawiliśmy mu pięć zarzutów. Wśród nich jest także zarzut kradzieży telefonu komórkowego – mówi Beata Jędrzejewska-Wrona, rzecznik policji w Tarnobrzegu. Łączne straty, jakie wyrządził bezdomny, wstępnie oszacowano na ok. 64 tys. zł.   

Na wniosek policjantów i prokuratora, 42-letni mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia. 

Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu
Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: