Reklama

Po wielomiesięcznych problemach znalazł się w końcu chętny na kupno bazy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego przy ul. Trembeckiego w Rzeszowie. Umowa ma być podpisana we wrześniu.

Marek Filip, prezes MPK, nie chce jeszcze zdradzać, jaka firma i z jakiej branży złożyła ofertę kupna bazy przy ul. Trembeckiego. – To polska firma. Ona nie chce, by do czasu decyzji o wyborze jej oferty, była ujawniana nazwa – tłumaczy szef MPK.

Firma wpłaciła już wymagane wadium w wysokości 80 tys. zł. Cena wywoławcza sprzedaży blisko 5-hektarowego terenu wynosi 8 mln 752 tys. zł. Za taką kwotę prawdopodobnie firma kupi majątek MPK, bo więcej chętnych nie ma.

– Musimy przeanalizować ofertę. Jeżeli się na nią zdecydujemy, to we wrześnie podpiszemy umowę – zapowiada Marek Filip.

Baza MPK przy ul. Trembeckiego jest balastem dla miejskiej spółki komunikacyjnej. MPK postanowiło ją sprzedać, gdy rozbudowało swoją drugą bazę przy ul. Lubelskiej.

To tam został przeniesiony cały majątek spółki, a w tamtym roku w maju oddano do użytku nową stację obsługi pojazdów gazowych, stację diagnostyczną, codzienną stację obsługi autobusów oraz nowy plac parkingowy.

Nowe inwestycje kosztowały ponad 12,5 mln zł, na które MPK zaciągnęło 10-letni kredyt.

– Baza przy ul. Trembeckiego generowała nam niepotrzebne koszty, dlatego postanowiliśmy ją sprzedać. Na tym terenie jeszcze nasza stacja paliw i kilka pomieszczeń, które wydzierżawiamy. Nowy właściciel może stację zlikwidować – wyjaśnia prezes Filip.

Nowy właściciel bazy ma nieograniczone możliwości wykorzystania terenu, bo nie obowiązuje na nim plan zagospodarowania przestrzennego. – Tam może powstać wszystko, np. osiedle mieszkaniowe – twierdzi Marek Filip.

Chętnego na kupno bazy przy Trembeckiego udało się znaleźć po wielomiesięcznych problemach. Do poprzednich kilku przetargów nikt nie wystartował. Teraz się zgłosił, bo MPK do przetargu dołożyło sprzedaż stacji paliw, a tego wcześniej nie było.

– Byłem przekonany, że wcześniej, czy później bazę sprzedamy. Wiadomo – klient musiał się znaleźć, bo nikt 9 mln zł nie nosi w kieszeni. To teren właściwie w centrum miasta. Bardzo atrakcyjny. Pieniądze ze sprzedaży bazy planujemy wydać na spłatę kredytu. Być może jakąś część przeznaczymy na inwestycje – dodaje Marek Filip.

Jeszcze dwa lata temu mówiło się, że firmą zainteresowaną kupnem bazy jest szwedzka IKEA, która zmagała się z problemem dokupienia działek w podrzeszowskiej Świlczy, gdzie początkowo planowała wybudować swój sklep.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. Ikea skupuje co ładniejsze działki po głównych miastach Polski ale nie tylko pod budowę swoich obiektów. Ale również jako lokata pieniędzy lub na zamianę gdy chce coś budować dużego a graniczy z działkami osób prywatnych. Spokojnie Ikea wcześniej czy póżniej i tak będzie w Rzeszowie. Tylko czy jest się z czego cieszyć?

  2. Bo to właśnie Ikea 2 razy specjalnie przyjeźdzała do Rzeszowa zainteresowana tą konkretną działką. I 2 razy mieli spotkania w ratuszu z merem tego grodu.

    rzeszow24.pl/miasto-chce-aby-ikea-powstala-w-rzeszowie-jakie-sa-na-to-szanse/

  3. Proszę czytać ze zrozumieniem tekstu. ,,Jeszcze dwa lata temu mówiło się, że firmą zainteresowaną kupnem bazy jest szwedzka IKEA, która zmagała się z problemem dokupienia działek w podrzeszowskiej Świlczy, gdzie początkowo planowała wybudować swój sklep.” bo to różnica.

Comments are closed.