Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Prokuratura stawia zarzuty korupcyjne funkcjonariuszom Centralnego Biura Śledczego Policji w Rzeszowie, w tym obecnemu i byłemu naczelnikowi CBŚP, oraz b. dyrektorowi rzeszowskiego CBA – dowiedział się nieoficjalnie Rzeszów News.

We wtorek późnym popołudniem Prokuratura Krajowa w lakonicznym komunikacie rozesłanym do mediów, podała, że cztery osoby, które w poniedziałek zatrzymała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, usłyszały zarzuty o charakterze korupcyjnym.

Według naszych nieoficjalnych informacji ABW zatrzymała obecnego szefa rzeszowskiego CBŚP, Piotra J., a także byłego policjanta Biura – Damiana W., po raz drugi zatrzymano Krzysztofa B., byłego szefa rzeszowskiego CBŚP. W ręce agentów ABW wpadł również Robert P., były dyrektor rzeszowskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który w przeszłości pracował w CBŚP w Rzeszowie.  

Prokuratura podała tylko paragrafy kodeksu karnego, z jakich zatrzymanym przedstawiono zarzuty. Wszystkie osoby ma zarzuty przyjmowania łapówek jako funkcjonariusze publiczni. Trzecia osoba ma również zarzut nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz ujawnienia tajemnicy służbowej, czwarty ma także zarzuty nadużycia uprawnień. 

Jedna z czterech osób ma uzupełnione zarzuty. W tym przypadku chodzi o Krzysztofa B., który był już zatrzymany w 2016 roku, gdy wybuchła afera korupcyjna w rzeszowskim CBŚP. – Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą nawet do 10 lat pozbawiania wolności – podała Prokuratura Krajowa. 

Obecny policjant CBŚ, byli funkcjonariusze CBŚP w Rzeszowie oraz b. dyrektor CBA w Rzeszowie zostali zatrzymani na polecenie małopolskiego oddziału Prokuratury Krajowej, która zajmuje się wyjaśnianiem afery korupcyjnej w rzeszowskim CBŚP.

Prokuratura przypomniała, że śledztwo prowadzone jest przeciwko m.in. Danielowi Ś. i dotyczy ono korupcji oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych.

Daniel Ś. to także były funkcjonariusz CBŚP w Rzeszowie, był tam szefem wydziału ekonomicznego. W ramach śledztwa badane są m.in. wątki roztoczenia przez CBŚP tzw. parasola ochronnego nad agencjami towarzyskimi prowadzonymi przez ukraińskich braci R. – Alexa i Jewgienija, którzy w aferze dostali śmiesznie niskie wyroki i są już na wolności. 

Daniel Ś. i Krzysztof B. do tej pory nie zostali osądzeni. W pierwszym etapie śledztwa stawiano im zarzuty nadużycia funkcji, przyjmowania łapówek, zwabiania kobiet do pracy w agencjach towarzyskich prowadzonych przez braci R.

Z ustaleń prokuratury wynika, że od listopada 2004 r. do stycznia 2017 r. na terenie Polski i Ukrainy działała zorganizowana grupa przestępcza, która zajmowała się handlem ludźmi i czerpaniem korzyści z nierządu. Procederem objętych było co najmniej 250 kobiet z Polski, Ukrainy, Białorusi i Rosji. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: