Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Miasto wciąż nie podpisało umowy z Ministerstwem Sprawiedliwości o przekazaniu działki pod budowę nowej siedziby Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Nowa data – koniec kwietnia. 

Porozumienie między miastem, Ministerstwem Sprawiedliwości, a Sądem Okręgowym w Rzeszowie wciąż niepodpisane, choć Rada Miasta Rzeszowa na początku marca zgodziła się przekazać działkę na osiedlu Drabinianka pod budowę nowego gmachu wymiaru sprawiedliwości. 

– Zgodnie z procedurą, kiedy przekazujemy komuś działkę, musi się ukazać publiczny komunikat o takim zamiarze. Jest on dostępny w Biurze Gospodarki Mieniem do 20 kwietnia. Po tym terminie będzie możliwe podpisanie porozumienia – tłumaczy zwłokę Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Nowy projekt porozumienia zakłada przekazanie na rzecz Skarbu Państwa ponad hektarowej działki przy ulicach Zielonej i Granicznej. Wcześniej pod budowę sądu miała zostać przekazana działka przy ul. Dołowej, ale badania geologiczne wykazały, że przygotowanie gruntu pod inwestycję będzie kosztowało około 50 mln zł. 

Miasto zadeklarowało także, że na budowę sądu przekaże 20 mln zł. – Z tej deklaracji się nie wycofujemy – zapewnia rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Szacunkowy koszt budowy sądu to 50 mln zł. Jeszcze w tym roku ma być ogłoszony przetarg na opracowanie projektu, co może potrwać nawet i 1,5 roku. Przetarg na wybór firmy, która wybuduje nowy sąd, najwcześniej będzie ogłoszony w 2021 roku. Zamek Lubomirskich, w którym obecnie jest Sąd Okręgowy, ma być docelowo instytucją kultury.

Budowa sądu na działce pomiędzy ulicami Graniczną i Zieloną oznacza, że nie powstanie tam planowane lodowisko. Miasto inwestycję chce przenieść na działki przy ul. Wyspiańskiego, czyli tam, gdzie kiedyś była miejska ślizgawka wyburzona w 2016 roku.

– Przygotowaną wcześniej koncepcję lodowiska trzeba teraz dopasować do nowego terenu. Poszukiwania firmy, która się tym zajmie, planujemy rozpocząć w maju. Zakładamy, że dostosowanie koncepcji do nowych założeń potrwa kilka miesięcy – mówi Maciej Chłodnicki.

Być może uda się jeszcze w tym roku ogłosić przetarg w formule zaprojektuj-wybuduj. – Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z planem, lodowisko powinno być gotowe do 2023 roku – mówią w ratuszu.

Jak zapewnia miasto, na przeszkodzie w realizacji inwestycji nie stanie ani Res-Vita, ani klub Resovia. Po tym, jak wyburzono lodowisko Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, na ulicy Wyspiańskiego miał powstać kompleks rekreacyjno-handlowy. Szumne zapowiedzi zakończyły się na wizualizacjach w mediach i sądowych potyczkach miasta z inwestorem.   

– Wszystkie niezbędne działki są już w naszych rękach. Co prawda, prywatni właściciele zwrócili się z wnioskiem o zwrot działek, na których kiedyś było lodowisko, ale jest to wniosek bezpodstawny. Celem wywłaszczenia była budowa lodowiska. Lodowisko powstało i teraz też powstanie, dlatego o zwrocie działek nie ma mowy – mówi Maciej Chłodnicki.  

Według planów ratusza kryte lodowisko ma być dwukondygnacyjnym budynkiem z parkingiem podziemnym (160 miejsc) i widownią na 400 miejsc. W budynku mają znajdować się także szatnie, gabinety odnowy biologicznej,siłownia, kawiarnie, biura i sale konferencyjne.

Lodowisko ma być też areną międzynarodowych zawodów hokejowych o najwyższej randze. Obiekt w zamyśle ma być wielofunkcyjny – w zimie lodowisko, na wiosnę i lato ma funkcjonować jako boisko sportowe. Szacunkowy koszt inwestycji to 30 mln zł. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: