Zabójca więziennej psycholożki skazany na 20 lat więzienia za zgwałcenie trzech kobiet

Sędzia Arita Masłowska nie miała wątpliwości. Artur R. spędzi w więzieniu 20 lat za zgwałcenie trzech kobiet i usiłowanie zgwałcenia czwartej kobiety. 

 

Zdjęcia: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

To maksymalna kara, jaką sędzia Masłowska mogła wymierzyć 38-letniemu Arturowi R., mieszkańcowi Kolbuszowej, u którego biegli rozpoznali dewiacje seksualne, R. jest sadystą, rozkoszuje się gwałcąc kobiety.

Artur R. jest też zabójcą więziennej psycholożki Bogumiły Bieniek-Pasierb z Zakładu Karnego w Rzeszowie – 22 lutego 2022 roku. W areszcie przebywał właśnie w związku z zarzutami zgwałcenia trzech kobiet i usiłowania zgwałcenia czwartej kobiety w Rzeszowie.

11 rozpraw, maksymalny wymiar kary

Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Wyrok za przestępstwa seksualne zapadł w piątek (28 lipca) w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie. Artur R. wysłuchał go z kamienną twarzą. Już nie był tak postawny, jak na początku procesu, który ruszył 21 października 2021 r. Za kratkami wychudł. 

Proces mężczyzny toczył się za zamkniętymi drzwiami, znamy tylko sentencję wyroku, uzasadnienie sędzia Arita Masłowska musiała utajnić, by chronić ofiary Artura R., które przejścia z nim zapamiętają do końca życia. 

Artura R. skazano na 20 lat więzienia – do wymierzenia takiej kary sędzi Masłowskiej wystarczyło 11 rozpraw. Ta ostatnia była w piątek, i po krótkiej przerwie sędzia ogłosiła, że mężczyzna jest winny wszystkich zarzuconych mu przestępstw.

Wyrok 20 lat więzienia dla R. jest zgodny z wnioskiem prokuratora Pawła Króla. Wyrok nie jest prawomocny. 

Zwabiał, bił, groził śmiercią i gwałcił 

Artur R. gwałtu dopuścił się w nocy z 17 na 18 czerwca 2020 roku. Wtedy 22-letnią Kingę N. na ulicy Słowackiego zwabił do swojego volkswagena passata. Młoda kobieta (nie znała swojego oprawcy) miała mu pokazać, jak dojechać na al. Kopisto w Rzeszowie. 

Artur R. wywiózł kobietę do podrzeszowskiej Rudnej Małej, w pomieszczeniu jednej z tamtejszych firm zgwałcił. Wcześniej wyrwał jej telefon i rozbił go o podłogę. Kobiecie kazał się rozebrać, spoliczkował ją, zdarł z niej z niej ubranie i bieliznę, po czym zgwałcił na stole.

Inną ofiarą Artura R. była 32-letnia Tatiana M. – kobietę zgwałcił 13 czerwca 2020 r. Najpierw ją uderzył, trzymał za ręce i nogi, groził jej śmiercią, kobiecie wsadził palce do pochwy, zmusił ją do stosunku oralnego, penisem uderzał po twarzy i głowie.  

Dziesięć dni później, 23 czerwca, Artur R. w podobny sposób potraktował wtedy 27-letnią Weronikę M. – uderzył ją w brzuch, dusił i zmusił do stosunku oralnego. 

Gwałtu udało się uniknąć 28-letniej Albinie H. – 7 lipca 2020 roku. Kobieta zdołała się wyrwać Arturowi R., gdy ten zamknął ją w mieszkaniu, rzucił na łóżko i zdarł z niej bieliznę. Kobieta cudem wezwała pomoc. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

Śledczy: bieliznę traktował jak trofeum

Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Jak ustalono w śledztwie, Artur R. trzy ostatnie kobiety poznał na portalach erotycznych. Umawiał się z nimi, płacił za seks. Gdy był z nimi sam na sam, kobiety bił i gwałcił, a na końcu zabierał im bieliznę. 

– Bieliznę traktował jak trofeum – mówili w trakcie śledztwa prokuratorzy. – Działał w sposób przemyślany i zaplanowany. 

Na podstawie piątkowego wyroku, Artur R. nie może się zbliżać do swoich ofiar przez 10 lat, ma im zapłacić zadośćuczynienia: Kindze N. – 50 tys. zł, Tatianie M. i Weronice M. – po 40 tys. zł i Albinie H. – 20 tys. zł. 

Seksualny sadysta na sumieniu ma więcej przestępstw wobec innych osób. Jednej z kobiet 1 czerwca 2020 roku w Rzeszowie groził, że ją zabije. – Dopadnę cię! – mówił R. Jeden z ofiar w trakcie gwałtu zrobił nagie zdjęcia i rozsyłał je przez internet. 

Rozsyłał nagie zdjęcia, zabierał dokumenty 

Inne zarzuty, jakie przedstawiono Arturowi R., i za które został skazany, są dużo mniejszego kalibru. Innej poznanej kobiecie zabrał dowód osobisty i legitymację studencką, kolejnej nie chciał oddać prawa jazdy, legitymację studencką zabrał też mężczyźnie. 

Przywłaszczone dokumenty trzymał w szafce firmy w Rudnej Małej, w tej gdzie zgwałcił Kingę N.

Za te przestępstwa, Arturowi R. wymierzono kary od roku do dwóch lat więzienia. Do 20 lat łącznej kary wliczono mu czas przebywania w areszcie – od 18 lipca 2020 roku. W trakcie śledztwa nie przyznawał się do winy.

Artur R. przebywa w areszcie, ma status więźnia niebezpiecznego. Biegli uważają, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że po opuszczeniu więziennych murów mógłby się ponownie dopuścić podobnej zbrodni, jak zabójstwo więziennej psycholożki.

W tym procesie, R. odpowie także za zgwałcenie kolejnej kobiety w Rzeszowie – Agaty S., w nocy z 29 na 30 czerwca 2020 roku. Też ją poznał przez internet. Do łóżka zaciągnął za włosy, obok położył nóż, gwałt nagrał telefonem komórkowym. 

W kolejnym procesie, Arturowi R. grozi dożywotnie więzienie. – Na wolności jego stopa nie może już stanąć – nie mają wątpliwości śledczy. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama