Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

– Człowiek ma zajęcie, urzędnicy pracę – pisze w liście do Rzeszów News Tomasz Pazdan, który komentuje zasady udzielania darmowych przejazdów miejskimi autobusami dla rzeszowskich uczniów. 

Uczniowie rzeszowskich szkół za darmo miejskimi autobusami, obsługiwanymi przez MPK, mogą jeździć od 10 października. Aby z nich korzystać, rodzice uczniów muszą być rzeszowskimi podatnikami i w mieście składać roczne zeznania podatkowe.  

O tym, jak w praktyce wygląda procedura udzielania darmowej komunikacji uczniom napisał do nas Tomasz Pazdan, Czytelnik Rzeszów News. Poniżej publikujemy jego list. Tytuł pochodzi od redakcji.

Proste i Innowacyjne?

Urząd Miasta w osobie ZTM-u [Zarządu Transportu Miejskiego – przyp. red.], wydający uprawnienia do przejazdów, wymaga od mieszkańców zaświadczenia o rezydencji podatkowej. Urząd Skarbowy, który ma wydawać takie zaświadczenie, żąda z kolei zaświadczenia (i tu niespodzianka) od Urzędu Miasta Rzeszowa o zameldowaniu na terenie miasta MIMO, że zainteresowany posiada dowód osobisty z takim właśnie wpisanym zameldowaniem.

Jak się okazuje, dowód osobisty nie jest dobrym dokumentem. Jedynym dobrym jest, oczywiście, zaświadczenie z… Urzędu Miasta Rzeszowa, które kosztuje 17 zł. Z takim zaświadczeniem wraca się do Urzędu Skarbowego, który wydaje kolejne zaświadczenie na podstawie którego inny dział podległy Prezydentowi, czyli ZTM, wydaje uprawnienie do darmowych przejazdów.

Proste – oczywiście! Innowacyjne – jak najbardziej! Człowiek ma zajęcie, urzędnicy pracę. Wszystko gra! Powyższa procedura dotyczy wszystkich, którzy z różnych względów nie musieli składać PIT-ów, bo nie uzyskiwali dochodów opodatkowanych podatkiem dochodowym: bezrobotni, rolnicy etc.     

Tomasz Pazdan

Reklama

32 KOMENTARZE

  1. W ogromnej ilości dowodów osobistych nie ma już wpisu o adresie zameldowania, stąd wymóg zaświadczenia z UM. A tak na marginesie, jak się jest bezrobotnym, to raczej czasu ma się dużo w oczekiwaniu, aż inni zarobią na jego zasiłek?

  2. Masło i inne produkty podrożały dzięki rozdawnictwu np 500+. Niedługo kolejny podatek w paliwie oraz M.in. podwyżki cen prądu itd. Bo komuś trzeba zabrać aby dać innym. Rząd nie ma swoich pieniędzy tylko rozdaje co odbierze. Narzekacie ze wam 500+ stopniało a pomyślcie ile stracili na tym ci co niedostają 500+ oraz nie korzystają z innych ofert przekupstwa.

  3. Bezrobocie rekordowo niskie , wszędzie brak rąk do pracy. Dlaczego więc „bezrobotny” który nie wykazuje dochodu narzeka ze nie ma czasu na załatwienie w urzędzie sprawy? Czyżby zajęty pracą na czarno ? Wyjątkowy przypadek i sytuacja opisana ale jak to Polak narzekać to najłatwiej i kpić z wszystkiego.
    Wiadomo ze niewielu przeczyta ze zrozumieniem ale nagonka odniesie skutek.

  4. Do: socjalizm też kosztuje
    „Masło, pieczywo i masa innych niezbędnych produktów podrożało, więc te 500+ niczego nie załatwia.”

    Jeszcze jeden taki komentarz i szlag mnie jasny trafi! Za darmo 500+, za darmo przejazdy dla bezrobotnych, obecnie darmowa komunikacja dla dzieci i młodzieży i trafi się taka wsza, której żeby dupę miodem smarował to i tak będzie źle i za mało! Czy tylko Ty robisz zakupy? Życie kosztuje każdego, czy masz jedno dziecko, dzieci gromadę czy nie masz rodziny. Każdemu po równo podwyżki dają się we znaki, ale miejmy trochę godności. Ludzie!
    Inną sprawą jest to, że się tej samej dupy bez miodu nie chce ruszyć z fotela i załatwić sprawę w urzędzie to inna bajka. Może trzeba by gońców wprowadzić dla takich leni? Dzwonisz, goniec leci, załatwia za ciebie, postoi w kolejkach i przyniesie gotowe w zębach pod drzwi. A dupa bez miodu w zapierdzianym fotelu przekręci się z lewego na prawy pośladek i powie: ZA MAŁO!

  5. Zajęło mi to 10 minut w domu i 10 w punkcie ZTM. W domu wydrukowałem PIT i potwierdzenie złożenia a potem udałem się do Plazy i tam w punkcie UM załatwiłem wszystko w 10 minut razem z wnioskiem o zwrot na konto. Strazne mecyje!!! No ale niektórym to nawet jakby do domu przynieśli, to byłoby źle.

  6. To samo jest z przejazdami dla bezrobotnych. Urząd Pracy dobrze wie, kto zameldowany jest w Rzeszowie, a kto nie, ale trzeba iść do Urzędu Miasta po zaświadczenie o zameldowaniu. I potem obydwie te kartki, formatu A4 wozić ze sobą. Plus dowód osobisty. Rzeczywiście XXI wiek, innowacja :))))))))))))))))

  7. ZTM ma też inne innowacyjne rozwiązania Np. elektroniczna portmonetka. Skasowałam ją, pieniądze „przeszły”, a kontrola karty „nie odczytała” i walnęli mi mandat. Nie, odwołanie nie pomogło. Jakbym miała czas, to bym z tym poszła do sądu, bo to jest oszustwo.
    A p. Tomasza nie krytykujcie – nie każdy bezrobotny może wysupłać te 17 zł na zaświadczenie plus kilka razy po 3 zł na bilet. Serio.
    Podsumowując: po Rz-wie zasuwam na nogach, bo ZTM to oszustwo.

      • Skąd wiesz, czy było go stać. Moje dzieci też chodzą na piechotę. I dalej będą chodzić, pomimo „darmowych” biletów. Bo mnie też nie stać na zaświadczenia. W ogole te bilety to kiełbasa wy bor cza.

          • Mam dzieci, ale nie mam 500+. Bo jedno dziecko ma 18+, więc pomimo tego, że studiuje, to wg ustawy nie jest na moim utrzymaniu. Z kolei na drugie nie dostajemy 500+, bo… przekraczamy ustawowy próg o 15 zł. Mąż nie ma pracy, choruje. Tak więc, nie, nie mam tych 17 zł.

    • Cóż, odnośnie ZTM to muszę się z Tobą zgodzić, to wyjątkowo nieudolna instytucja. Jedynie wystawianie mandatów idzie im sprawnie, szczególnie, gdy sprawdzają czy masz bilet miesięczny w pierwszych dniach miesiąca. Potem ich aktywność spada. Ja rozumiem sprawdzać bilet miesięczny około 10., bo wtedy można powiedzieć, że ktoś próbuje kombinować, ale np. 2. to szukanie tych, którzy i tak kupią, a np. udało im się zapomnieć, albo nie zdążyć kupić. I proszę mi nie wyjeżdżać z możliwością internetowego zakupu. Nie każde dziecko jest na tyle kumate by przenosić kupione tak bilety na kartę samodzielnie. No i oczywiście w przypadku mandatu ZTM nie ma problem, by znaleźć nasz adres zameldowania.
      Sprawa druga, to sama organizacja komunikacji – rozpacz, to mało powiedziane. Struktura jest skostniała od nie pamiętam jakiego czasu, na głównych ulicach jeżdżą stada autobusów, tkwiąc dzielnie w korkach, poza nimi, nawet w szczycie kursy co 30-50 minut. Ja z centrum na Słocinę dochodzę piechotą w krótszym, czasie, niż dojechałbym autobusem. To ma być normalna komunikacja? 50 linii, na dużej części 1-2 autobusy, żenada. I koniecznie prawa każda linia przez Dąbrowskiego/Hetmańską/Szopena. I chcesz podjechać 3-4km, a jedziesz 10 objeżdżając całe miasto i co kawałek stojąc w korkach. A w autobusach, nie licząc studentów, sami emeryci. Ale hasło, by się przesiąść z samochodu do autobusu, bo nowoczesny, system komputerowy itd. Na razie, to się nie ma do czego przesiąść, autobusy nie dość, że rzadko, to jeżdżą niepunktualnie, a rozpoczęcia pracy jakoś tak elastycznie nie chcą traktować, nie mówiąc o umówionych spotkaniach.
      Co do darmowych biletów, to dlaczego tylko PIT-37, a nie aktualniejszy np. PIT-11. Tam też jest i adres zamieszkania i urząd skarbowy. Ale nie, my tylko to i już.

  8. O losie! Co się pan Tomasz musiał obiegać, żeby czasem nie trzeba było teraz z żylakami do ortopedy się zgłosić 😛 W poniedziałek wyrabiałem dziecku kartę miejską, by mogło korzystać z darmowej komunikacji. W US, po dokonaniu opłaty w wysokości 17zł, miła pani wydrukowała mi potwierdzenie rozliczenia podatku wraz z potwierdzeniem adresu zameldowania. A już w samym POPie cała akcja zajęła 5 minut!

  9. Więcej czasu zajęło pisanie listu do redakcji niż załatwienie dokumentów.
    Trzeba zacząć korzystać z internetu i bez wychodzenia z domu można wszystkie dokumenty załatwić a potem tylko wybrać się do jednego z punktu ZTM. Ale jak ktoś chce to zawsze znajdzie problem.

  10. Też przeszedłem tą gehennę. Wydrukowałem IPO , poszedłem do MPK i dostałem darmowy bilet dla dziecka. Trwało to może 5 min. Panie Tomaszu w przyszłym roku prpponuję wypełniać PiT przez internet i wtedy wszystko jest proste. Ale w Pana przypadku lepiej robić dym bo jak coś mi dali za darmo to dlaczego mam płacić 17 zł? Pozdrawiam

  11. Zacznijmy od tego że adres który jest w dowodzie nie potwierdza adresu zameldowania! o czym dowiedziałem się wymieniając ostatnio dowód.. Więc nie dziwota że żądają zaświadczeń o zameldowaniu.
    Ale człowiekowi nigdy nie dogodzi. Odnoszę takie wrażenie, dzieci płacą za bilety źle, bilety za darmo źle….
    Ciągle każdemu COŚ nie pasuje. Taki kapryśny naród z nas….

    A i jeszcze jedno! Osoby bezrobotne jeżdżą MPK za darmo – tylko do tego muszą odebrać ZA DARMO zaświadczenie o zameldowaniu żeby kontroler miał potwierdzenie adresu. Więc tak czy inaczej osoby bezrobotne mają takie zaświadczenia, więc NE MA PROBLEMA !

  12. O masakra ile wysiłku, ten człowiek na poważnie taki list przysłał? Z tego co zrozumiałem nie jest to podatnik a tylko potencjalny podatnik – w pierwszym przypadku miałby prościej. Rośnie nam bardzo roszczeniowe pokolenie 500+

  13. Ten pan Tomasz jak mu nie pasuje tak wielki wysiłek i tyle włożonej pracy, nie mówię o milionach zainwestowanych pieniędzy, może kupować swoim dzieciom bilety jak kiedyś, ciągle są dostępne.

  14. No i w czym problem ? Jak jest bezrobotnym to mu wolnego czasu nie brakuje więc niech nie narzeka 😉
    To jest takie polskie ;( dostać coś za darmo i jeszcze narzekać:(

Comments are closed.