Zdjęcie: Patryk Ogorzałek / Rzeszów News
Reklama

– Zarząd Transportu Miejskiego powinien iść ramię w ramię ze Związkiem Gmin PKS i razem tworzyć wspólną siatkę połączeń Rzeszowskiego Transportu Metropolitarnego – to kolejny głos w dyskusji na temat korków w mieście.

Temat korków w Rzeszowie znów stał się głośny po naszym poniedziałkowym tekście o powtarzających się opóźnieniach miejskich autobusów. Publikacja wywołała lawinę komentarzy, do której włączył się m.in. pan Marcin, Czytelnik Rzeszów News. We wtorek opublikowaliśmy jego list. Pan Marcin podkreślał, że nie wystarczy poszerzyć drogi, by rozwiązać problem korków w mieście. List stał się pretekstem do kolejnej dyskusji.  

Włączył się do niej nasz kolejny Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Liczymy na to, że rzeszowscy drogowcy i urzędnicy nie będą wobec tych głosów obojętni. 

Kiedy pasażer raz odejdzie…

Temat jest bardzo szeroki, dlatego przejdę do konkretów. Problem rzeszowskich korków jest nasilany działaniem sławnego reliktu przeszłości – PKS-u. Przewoźnik ten znany jest ze swojej niestabilności i ciągłego zawieszania kursów. Ostatnio ucierpiała cała gmina Chmielnik. Okazało się bowiem, że dwie linie PKS będą jedynie dowoziły pasażerów pod Urząd Gminy, skąd trzeba będzie się przesiąść w MKS 238.

Sytuacja byłaby zrozumiała, gdyby MKS jeździł z taktem 20-30 minut a nie 60-70 min. Takie działanie i pozbawianie możliwości dojazdu powoduje, że pasażerowie, których na to stać, przesiadają się we własne samochody i przyczyniają się do korków w mieście. Dlaczego ratusz na to nie reaguje? Nie jest przecież tajemnicą, że podmiejska komunikacja kuleje a mieszkańcy podrzeszowskich gmin pracują, uczą się w szkołach średnich i studiują właśnie w Rzeszowie, codziennie dojeżdżając.

Czy dla ratusza nie powinno być priorytetem, aby wsie w odległości, dla przykładu, 15 km od miasta były skomunikowane w jak najlepszym stopniu? Łatwiej przecież jest przekonać do autobusów tych bliskich mieszkańców niż ludzi dojeżdżających zza Łańcuta czy Kolbuszowej. Zamiast próbować dojść do monopolu autobusowego, Zarząd Transportu Miejskiego powinien iść ramię w ramię ze Związkiem Gmin PKS [tworzy go 9 podrzeszowskich gmin – przyp. red.] i razem tworzyć wspólną siatkę połączeń Rzeszowskiego Transportu Metropolitarnego, bazując na miejskim MPK i podmiejskim MKS.

A PKS? Cóż, każdy chyba widzi, że tego już się nie da uratować. Zastanawia jedynie podejście wójtów, którzy dla swoich mieszkańców nie zatroszczą się chociaż o linię MKS. Dlaczego Związek Gmin, który jest właścicielem zarówno MKS, jak i PKS nie postawi na jedną kartę i nie zlikwiduje tego drugiego, jednocześnie wcielając stare połączenia w struktury MKS, by z pomocą środków z UE zakupić kolejną partię nowego taboru?

Zdaje się, że ani wójtowie, ani ratusz nie widzą, że o pasażera trzeba dbać, bo kiedy raz odejdzie, do dojeżdżania autobusem nie wróci.

Czytelnik Rzeszów News

Chcecie się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat rzeszowskiej komunikacji? Macie dobre pomysły na jej poprawę? Piszcie na nasz adres: redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

58 KOMENTARZE

  1. “Musimy ci dać jakąś podwyżkę, żeby cię było stać na autobus.”

    Też tak was widzą w pracy? Co z tego, że ciuchy rowerowe kosztują więcej niż miesięczny na autobus i części w rowerze się zużywają 🙂 Jeżdżenie autobusem jest tańsze. Rowerem – wymaga wyjścia ze strefy komfortu i większych nakładów finansowych.

    Ale dzisiaj jest idealna pogoda na rower 😉

  2. Witam wszystkich.Od pewnego czasu mieszkam poza Rzeszowem tzn. Hamburg
    Uwierzcie mi te korki które są w Rzeszowie to jest nic, tutaj przejechanie odcinka z pracy do domu zajmuje mi 2,15h A jest to niespełna 8km
    Co wcale nie znaczy że niema problemu w Rzeszowie,wolał bym żeby takich korków u nas nie było.Pozdrawiam.

    • Hej Gregor. Człowiek chodzi ze średnią prędkością 5 no może 6 km/h. Zaoszczędzisz 1 godzinę w jedna stronę i poczujesz się lepiej i wpłyniesz na środowisko. Pieszo zaoszczędzisz euro, które możesz przeznaczyć na rower. Wtedy jeszcze wiecej szasu zostanie ci na np spanie.

  3. Potrzebne są duże zmiany, a nie tylko kosmetyczne poprawki. W końcu komunikacja ma służyć mieszkańcom. Jest lepiej niż kilka lat temu – zakupiono nowe autobusy z klimą, stworzono system informacji pasażerskiej, niedawno zainwestowano w przegubowce i niedługo wyruszą autobusy elektryczne. Niestety, rozkład jazdy pozostawia wiele do życzenia. Miasto się rozwija, powstają nowe osiedla, nowe zakłady pracy (coraz częściej na obrzeżach). Oprócz linii typu “zwiedzaj Rzeszów” (tak jak wspomniana już 13) potrzeba linii bezpośrednich, aby szybko dojechać do celu.

    Kolejna kwestia to rozwarstwienie na MPK i MKS. Po co 2 twory, które tylko w teorii ze sobą konkurują i można by je zastąpić jednym?

    Zamieszanie z linią L – najpierw jest, potem nie ma, potem znowu jest i teraz znów nie ma. Kto o tym wie, że jeżdżą jakieś 51 i 53, skoro każdy się przyzwyczaił do L?

    Kiedy ruszy zapowiadane centrum komunikacyjne? Obecnie syf pod PKS i PKP. Wizytówka miasta innowacji.

    W niektórych autobusach twarde siedzenia – takie niby mało istotne szczegóły też są ważne.

    Jednak kto ma samochód, to jeździ samochodem (poza wyjątkami). Widać to na przykładzie Krakowa. Tam najszybszym środkiem lokomocji jest tramwaj. Mimo to ludzie chętniej korzystają z samochodów. Przecież nie po to sobie kupili samochód, żeby gnieść się z uczniami i plotkującymi emerytami w jednej puszce. To może rower? Jak widać w poniższych komentarzach, istnieje wiele przeszkód, które można pokonać poprawą infrastruktury rowerowej, popularyzację kolarstwa, stworzeniem odpowiednich warunków przez pracodawców, szkoły, urzędy (rowerownie, szatnie, prysznice, premie za dojazd rowerem), a przede wszystkim EDUKACJĄ. Być może trzeba nowych rozwiązań na część zgłaszanych problemów.

    Jak zmniejszyć ilość aut na ulicach? Pierwszy krok to nałożyć opłatę klimatyczną na stare auta – ucierpią głównie najbiedniejsi, ale mniej złomu będzie się sprowadzać z zagranicy.

    • Jak zwykle najwięcej ucierpi biedny. Nałóż faszysto opłatę klimatyczną na bogatych, bo to do nich spływają profity z dewastacji planety i degradacji miasta. Niech jeżdżą taksówkami.

  4. To że macie syf w Krk Wrocławiu czy Warszawie to nie znaczy że my tak też chcemy za nie długo, a niestety to wszytko zmierza w tym kierunku.

  5. Proponuję wprowadzić system BRT (metrobusy), w innych miastach to się sprawdza i w porównaniu z innymi środkami transportu jest naprawdę tani.

  6. Jest dobrze, nad aleją Wyzwolenia już działa nowy termometr, dwa razy większy od tych starych, z Krakowskiej widać ile jest stopni, korki od razu zniknęły.

  7. Recepta na korki to dymisja calego ratusza I koniec z deweloperką moze pomóc tez jeden czytelnik jełop ze Świebodzina poliglota I erudyta

  8. Korki tworzą: PKS przy wjeździe do dworca (pożal się Boże dworca) PKS od strony Grunwaldzkiej i przy wyjeździe z dworca w kierunku Grottgera czy Grunwaldzkiej. Pchają się na chama wymuszając pierwszeństwo. Do wywalenia przejście na Jabłońskiego w pobliżu skrzyżowania z Grunwaldzką i Grottgera oraz na Grottgera przy PKS. Piesi przechodzący jak śnięte muchy powodują utrudnienie w płynnym ruchu. W końcu opłakana kolej. MASAKRA! W centrum miasta kolej urządza sobie przestawianie kilometrowych składów i zamyka przejazdy na wiele minut. Mam też inne spostrzeżenie gdyż codziennie robię po mieście około 250 km. Widzę i mam swoje tezy. Na końcu sami kierujący również z RZ, którzy nie potrafią utrzymać małego odstępu od poprzedzającego auta. A przecież w jezdniach są pętle indukcyjne i one “czują” kiedy przejeżdża auto. Jeśli przerwa jest za duża to sygnalizacja myśli, że nie ma więcej aut i zmienia światło na sygnalizatorach. Zamiast przejechać 15 aut to jedzie 5. Są pasy obok siebie. Wykorzystywać je zwłaszcza przy prawoskrętach. Wtedy zamiast dwóch aut pojedzie przynajmniej 6. To przecież jest proste. Zapraszam na szkolenie. Polecam się i proponuję choć raz pojechać do DUŻEGO miasta żeby nauczyć się jazdy.

    • Ja mam 45 minut. Czas dojazdu autobusem od 20 do 30 minut w zależności od linii. Często korzystam z opcji przesiadkowej, aby wysiąść na bliższym przystanku po właściwej stronie ulicy. Gdyby otworzyli bezpośrednią linię, to dojechałbym w max 15 minut (nawet szybciej niż rowerem). Ale wszystkie linie przez “środek” jeżdżą z północnych części miasta. Z południowej ani jedna. Zatem trzeba jechać naokoło. Jak zauważyliście, różnica to tylko 5 minut, ale to wyłącznie czas spędzony w autobusie. Trzeba jeszcze dojść na przystanek, poczekać na autobus, potem ewentualnie na przesiadkę i dojść z przystanku do pracy. Ile to w sumie zajmuje? Ponad pół godziny jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Spóźnisz się na autobus, przejedziesz przystanek, odjedzie przed czasem, nie przyjedzie wcale (co się zdarza), korki na ulicach, ryzykujesz opcję przesiadkową i przez korki/światła nie zdążasz – i dojazd może trwać nawet godzinę.

      Dopóki nie będzie spójnej sieci obejmującej wszystkie części miasta w obu kierunkach, to nie przekonacie zmotoryzowanych do przesiadki do autobusu.

  9. Dodam jeszcze następny powód korków (który nie był tu jeszcze poruszony, ani pod wcześniejszym artykułem o tej tematyce) -rodzice są zmuszeni wozić dzieci do żłobków i przedszkoli bardzo często na drugi koniec miasta, tam gdzie dziecko się dostanie ( z czym w ogóle jest trudno). Ten problem też powinny rozwiązać władze miasta .

  10. Zachęcam gorąco władze Rzeszowa aby spróbowały w ramach testu choć na jeden miesiąc wprowadzić BEZPŁATNĄ KOMUNIKACJĘ na terenie miasta. Okres zimowy jest bardzo dobrym okresem aby rozpocząć takie badanie. Trzeba wybrać okres kiedy nie ma ferii dla Podkarpacia. Jeśli nie ma ferii w styczniu to trzeba wybrać styczeń. Wtedy można by było wnikliwie poobserwować ruch drogowy, zliczyć potoki pojazdów, zobaczyć jak wyglądają potoki pasażerów w komunikacji i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Całościowo przekonać się czy bezpłatna komunikacja ma sens i jakie oraz jak duże są z tego korzyści. To byłaby cenna wiedza dla miasta i ZTM.

    Zachęcam gorąco. RZESZÓW STAĆ NA TAKI KROK.

    • O czym Ty człowieku bredzisz jakie bezpłatne?! Rzeszów nie ma żadnych swoich pieniędzy tylko wydojone z portfeli podatników, chcesz wszystkim sięgać do kieszeni bo masz fanaberie jazdy za friko? Jeżeli nie masz pojęcia o podstawach ekonomii to się nie wypowiadaj.

      • To nie są wydojone tylko to zwykłe ochłapy wszechkombinatorskich obywateli. Rzeszów stać i wszystkie inne miasta też stać. Wprowadzić zakaz jazdy po ściślym centrum, taksówki elektryczne jedynie do ścisłego centrum i ulgi dla rodzin bez auta lub z jednym maksymalnie takim do pięciu lat. Ciężarówki tranzyt obowiązkowo po A4 i S19, dodatkowy most w centrum i pozbycie się kolei towarowej.

  11. Po analizie tego tekstu i opini Słuchaczy wniosek nasuwa się tylko jeden –
    To jest po prostu totalny Burdel – nikt nad tym bałaganem nie panuje – wydano sporo kasy i co ? No i Pikus a miało być ;

    Innowacyjnie, nowocześnie, sprawnie ,europejsko miało byc lepiej dla mieszkańców i gości – po prostu miało być ; S U P E R

    a wychodzi jak zwykle totalny gniot -a przyczyna jest prosta jak but;
    Brak odpowiedniego Człowieka aby tym wszystkim kierował i pociągał za ” tasiemki” bo to co jest to nawet nie amatorszczyzna – to są kpiny ; O !

    • Widzisz śmiejesz się z kogoś A sam robisz z siebie idiote:( Czytaj teksty że zrozumieniem i do końca to nie beda się koledzy z Ciebie śmiać:(

  12. Narzekamy na infrastrukturę i inne bibeloty. A pierwsze co należy zrobić to nauczyć pseudokierowcow włączania 1 biegu i dynamicznego ruszania na skrzyżowaniach. A po drugie w godzinach największego szczytu zakazać poruszania się samochodom oznaczonych literką L. Kandydat na kierowcę i tak się nic nie nauczy stojąc w korku. A często gęsto blokuje pas bo nie potrafi ruszyć pojazem. Może warto spróbować.

    • Zgadzam się z Tobą w 100%. Zamiast szybko opuszczać skrzyżowanie, by jak najwięcej aut zdążyło przejechać, to taka lejba jedna z drugą, zanim znajdzie jedynkę, zanim ruszy to już zielone miga i cały pas stoi…Niech sobie pojedzie do Krakowa czy chociażby Tarnowa. Tam kierowcy ruszają dosłownie z piskiem opon spod świateł. Nie wiem dlaczego u nas takie ślamazarne i niedorobione te pseudokierowce???

  13. Recepta na korki?
    – wyautować wszystkie bez wyjątku auta nie spełniające norm emisyjnych
    – wymusić zmianę sposobu biletowania u wszystkich przewoźników na takie, które będą max skracać pobyt pojazdu na przystanku
    – przeanalizować organizacje ruchu w mieście ze wskazaniem na ustawienia czasów sygnalizacji świetlnej
    – uruchomić możliwość płynnej bezkolizyjnej jazdy na wprost przez skrzyżowania (główne ronda)
    – przeanalizować siatkę połączeń komunikacji MPK oraz częstotliwość kursów poszczególnych linii.
    To tak na początek… 🙂 dalej się zobaczy 😉

  14. Czytam komentarze. Jestem mieszkanką gminy Chmielnik..bardzo chętnie jeździłabym autobusami do pracy. Niejednokrotnie apelowałam o wydłużenie kursu 16 do budynku Gminy Chmielnik. Raptem kilka przystanków. Niestety rozkład jazdy jest fikcją, częstotliwość kursów co godzinę ,dwie,a stan techniczny oferowanych autobusów prosi o złomowanie.Strach ryzykować życiem. Jednak pomimo kilkukrotnych pism…wsiadamy wszyscy w domach w auta i tworzymy również korki. Dla mnie MKS jest porażką.Sąsiadujące gminy do 15 km powinny korzytać z MPK.

    • Dokładnie, brakuje wydłużenia 16tki tak jak to było z 10 lat temu. Co najlepsze, taka Boguchwała doświadcza MPK, a w Chmielniku mimo że dużo osób przeprowadziło się z Rzeszowa nie można tego zrobić? Ja rozumiem, że to nie ten sam poziom ale innym przykładem jest Racławówka do której dojeżdża jakoś 35tka. Myślę, że takie rozwiązanie można wprowadzić w Chmielniku.

      • 36 tez by sie przydala. Przy nowym parkingu, z tylu sklepiku jest idealne miejsce na petle. Ale wojt nic nie zrobi w tym temacie. Nie mial nawet kontrkandydata w wyborach wiecz czuje sie bezpiecznie i bedzie grzal krzeselko, robiac jak najmniej.

        • 16 i 36 mialoby 5 dodatkowych przystankow i 6 to potencjalna petla. O ile jeszcze 16 moglaby zostac dla slociny bo dubluje 238 i podnosi koszty dla gminy to 36 to jedyna linia ktora bezposrednio jedzie w tamte strony miasta. Gwarantuje ze do mpk wsiadaloby 2x wiecej pasazerow niz do mks. Jakosc robi swoje.

    • Zmuscie wójta żeby podpisał umowę z ZTM na obsługę Chmielnika i po kłopocie:) Kasę za wozokilometr wylozy i MPK chętnie pojedzie do Was 🙂
      A nie on nie wylozy bo pełni jakaś funkcję w związku gmin to na pewno nie odsunie się od korzyści:(

    • Sa jeszcze taczki:) Zaparkowane pod urzędem gminy przez zadowolonych inaczej mieszkańców mogą intensywnie oddzialowywac na wójta;) i dec mu do myślenia;)

    • Przyłączcie się do Rzeszowa, a wszystko się zmieni. Wójt i kasa i autobusy, szkoły, sklepy i mentalność. Rzeszów brzmi dumnie i dzieci uczące się w Rz mają darmową komunikację o ile rodzice rozliczają się w Rz. Tylko fuzja gmin.

  15. Rzeszow (nasi politycy, urzednicy) jeszcze nie dorosl do porzadnego transportu podmiejskiego. Troche to wyglada jak by sie nagle wszyscy obudzili z rekami w nocnikach…

    Miasto na sile powieksza sie od kilkunastu lat, a w sferze transportu podmiejskiego jednymy rozwiazaniem ktore nasi rzadzacy byli w stanie wymyslec bylo przekazanie starego gniota PKS pod wladanie MKS.

    Z pustego nawet Salomon nie naleje… Gniot jak byl tak jest i wszyscy to widza. Skostniala organizacja, slabe zarzadzanie, brak kasy.

    Zaraz do korkow dojdzie smog, i bedzie jeszcze wiekszy rumor.

    Naszych lokalnych politykow zapraszam do miejsc gdzie komunikacja podmiejscka dziala jak szwajcarski zegarek (nie bede podalwal przykladow, ale mozna sie domyslec ze nie chodzi o Polske). Jezeli chociaz 50% z tego u da wam sie zorganizowac to korkow nie bedzie a ludzie w koncu beda traktowani jak by byl 2018 rok, nie 1970…

  16. ZMIANY w strukturach ZTM są potrzebne. Tumaczenie pani dyrektor że prywatni przewoźnicy generują spaliny jest nie na miejscu. Skoro PKS upada to trzeba go dobić robiąc przywileje dla prywatnych busów. Jesteś nie rentowny na rynku to spadaj, przyjdzie następny i zarobi.

  17. Większych bzdur to dawno nie czytałem!
    A ukoronowaniem steku bredni dotyczących korków są wypowiedzi p. Chłodnickiego.
    Twierdzenia, że przyczyną korków jest nawał samochodów są wiarygodne, jak obietnice polityczne w trakcie kampanii wyborczej. Samochodów do Rzeszowa w tym okresie wjeżdżała podobna ilość co kilka lat temu (najwyżej kilka procent więcej), niech więc nikt nie bredzi, że to jest powodem coraz większych korków.
    Gdzie tkwi przyczyna? W manipulowanej sygnalizacji. Od zeszłego miesiąca idzie zauważyć, że na wielu głównych skrzyżowaniach, cykl świateł istotnie różni się od wcześniej stosowanego. Niestety rozwiązania te wcale nie pomogły, doprowadziły do zdemolowania i tak słabej płynności ruchu w tym mieście.
    Pamiętacie “czarny wtorek”, gdzie miasto stanęło? Wtedy nie było “najazdu samochodów”, jak próbował wmówić Chłodnicki, tylko wskutek wyłączenia świateł przy al. Powstańców W-wy i Kwiatkowskiego miasto stanęło.
    To tylko dowód na to, że wszystko stoi na głowie, burdel, chaos i brak jakiejkolwiek logiki.

    • Dobrze Pan pisze. Tylko kto sie teraz przyzna że to wina źle ustawionej sygnalizacji i zwalonego systrmu, jesli na ten cudowny system wydano grube miliony. Po cholerę mi informacje na ekranach że zatory są wszedzie?

  18. Z Łańcuta co 5 minut jest autobus. Proponował bym zakazać się zatrzymywać przy Urz Wojewódzkim i Placu wolności takim firmom jak koliber eurobus , słoneczko oni czasem stoją po kilkanaście minut na przystanku i zbierają pasażerów a MPK nie ma gdzie zajechać.

  19. Ktoś, kto napisał ten list nie ma kompletnie pojęcia na temat aktów prawnych regulujących działalność samorządów terytorialnych. Rzeszów nie może ot tak sobie komunikować okolicznych gmin. Bez specjalnych umów z samorządani, można byłoby jedynie prowadzić komunikację komercyjną. Bez żadnych ulg. Mieliśmy już przykład z linią 3 do Boguchwały. Podobnie było przez jakiś czas z linią 8, gdzie władze Głogowa nie chciały wyrazić zgody na zatrzymywanie się na terenie Pogwidowa.

  20. Po wyborach to władza ma ludzi w d…. A Gmina Chmielnik chytra na kasę i nie zrobi ludziom MKS-u do Woli i Hyżnego. Co więcej, skoro ludzi przybędzie w 238 to Gmina nic nie będzie musiała dopłacać do MKS, bo wpływy z biletów pokryją koszty kursów. I to jest biznes, a ludzie albo jak śledzie w konserwie pojadą do Rzeszowa, a jak komuś nie pasuje to sobie autem będzie musiał jechać. Brak słów poprostu.

    • https://www.biznes.gov.pl/pl/publikacje/2791-podatek-od-srodkow-transportowych–autobusow-wykorzystywanych-do-przewozu-osob

      Stawki podatku w 2018 roku

      Stawki podatku od środków transportowych ustalane są przez radę gminy. Z tym, że nie mogą być one wyższe od kwot podanych w Obwieszczeniu Ministra Rozwoju i Finansów z dnia 28 lipca 2017 r. w sprawie górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych w 2018 r. W zależności od rodzaju pojazdu wynoszą one od autobusu, w zależności od liczby miejsc do siedzenia poza miejscem kierowcy:

      a) mniejszej niż 22 miejsca – 1937,37 zł,

      b) równej lub wyższej niż 22 miejsca – 2449,37 zł.

      UWAGA

      Są to stawki maksymalne. Zatem zweryfikuj je w urzędzie gminy, w którym regulujesz podatek od środków transportowych. Należy także pamiętać, iż rada gminy może różnicować wysokość stawek w zależności od np.: wpływu środka transportowego na środowisko naturalne, roku produkcji czy ilości miejsc do siedzenia.

  21. Codziennie rano do Rzeszowa wjeżdża 135 tyś aut. To ile tych pksów musiało by być żeby wszyscy się przesiedli? Średnio 50-60 osób zabiera autobus.

    http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24201889,rzeszow-nie-nadaza-za-wlasnym-sukcesem-nasz-komentarz.html

    Moja rada od 1 stycznia rzeszowscy przedsiębiorcy zwalniają wszystkich z po za Rzeszowa i podnosimy cenę paliwa do 9 zł za litr. I będą drogi puste jak w Korei Północnej. To oczywiście żart. Prawda taka że korki to są ale we Wrocławiu czy Warszawie a nie w Rzeszowie. A w Rzeszowie nie ma naprawdę tragedii. Ten co listy pisze pewnie w d… był i g… widział.

    • Masz rację, Rzeszów i korki to totalne bzdury.
      Ale władze miejskie i mieszkańcy miasta chwalą się korkami bo to podnosi prestiż miasta 🙂
      Nie jeździli np po Krakowie.

  22. Co prawda to prawda ale z tymi termometrami to popłynął ratusz na całego. Nie wiadomo czy sie śmiać czy płakać… (nota bene dziś w każdym samochodzie jest termometr).

    Na tych tablicach oprócz temperatury powinno sie jeszcze podawać bieżącą datę, godzine oraz koniecznie kto obchodzi dzis imieniny. To bardzo ważne.

  23. Zgadzam sie…. Tylko pamiętajmy. To wszystko musi byc skomunikowane. Pasażer nie moze zbyt dlugo czekać. Przyjeżdża 15km do miasta, ma łatwy i w miarę szybki dojazd do każdej dzielnicy a priorytetowo do centrum. To bardzo ważne. Tak samo ważne jak tzw. “wspólny bilet”. P.s. Biletomaty ztm to fuszerka. Cisgle sie psuja. Wlasnie na czerwono swieci ten vis a vis blokow na Wyspanskiego. Nowy szrot.

Comments are closed.